łożysko zbyt rozległe żeby poznać ramy
dnia i obce nosy dostrzec poza jego krańcem
całkiem jak parasol od zbędnych porywów
znaczyło mi granice by się nie wyrodzić
podchodzenie pod drzwi masowanie klamki
polerując wygodę jak ścieg podstawowy
wkłuwany drutami niby płaska linia
monitora piszcząca tępym bezwrażeniem
po tylu podejściach przesunięta krawędź
nareszcie jestem po właściwej stronie klamki
trzeba wyjść dla wywieszki że powrotu nie ma
ani sensu by flagą tkwić w ruchomym piasku
potem już tylko czas by się wygrzebywać
do ostatniego ziarna treści pod paznokciem
raz dwa trzy za siebie!
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
raz dwa trzy za siebie!
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: raz dwa trzy za siebie!
Świetny wiersz, doskonale złożone słowa. Wiem, że się powtarzam, ale tutaj wg mnie oczywiście niezbędna jest interpunkcja - przez wzgląd na czytelnika, ponieważ bez niej czyta się bardzo ciężko. Cholernie spodobało mi się bezwrażenie - koniecznie trzeba by dodać ten wyraz do zasobu leksykalnego. Być może tylko wykrzykni w tytule to takie trochę zbędne podkreślenie.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Re: raz dwa trzy za siebie!
Warto się pochylić nad wierszem - dla wirtuozerii języka.