Fakt:
niestabilnie umiejscowiony w czasie i przestrzeni
zamykam oczy mijając upośledzenia.
Takie jak krzyczące reklamy w czarnych
odcieniach czerwieni.
Albo brak znaków przystankowych
pomiędzy wszystkimi kłamstwami
*
Inaczej:
w każdym domu powinna być talia kart,
zeszmacona, z ledwie widoczną
paletą barw.
Zawsze można pokazywać sztuczki,
twierdząc, że to cud.
Szczególnie w marnym oświetleniu,
jakieś dwadzieścia wat.
Albo grać, najlepiej w piki
*
Fakt:
niestabilny emocjonalnie podpalam światy
tuż przed snem. Gasną wraz z zamknięciem
drzwi. Zewnętrznych.
Bo w środku uspokojenie i kropki,
ale nigdy na końcu.
Albo wszystkie prawdy,
tuż poza nawiasem alfabetu.
Eskapizmy
Re: Eskapizmy
niestabilny emocjonalnie podpalam światy
tuż przed snem
niby tak na pierwsze czytanie "rozstrzęsiony" tematycznie
to jednak wciąga.
dobre.
tuż przed snem
niby tak na pierwsze czytanie "rozstrzęsiony" tematycznie
to jednak wciąga.
dobre.
- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: Eskapizmy
fajna metafora. Wiersz o wielobarwnej przestrzeni myślenia. Podoba mi się -Marcin Sztelak pisze:Albo brak znaków przystankowych
pomiędzy wszystkimi kłamstwami

A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"