leniwy cień dotyka ścian
w drodze za słońcem
zanika
bezszelestny upadek
obmywa ciało w realności
otępiałe wargi szukają
współczucia
mizerny pracoholik
w służbie dnia
naprzód
zostaje przemęczony
w tyle
ofensywa ruszyła
na łeb na szyję
po granitowych
stopniach z suchego
lodu
nie zatrzymasz lawiny
echem
to ją ...rozjuszy
nieociosany kamień
wpadł do studni
mizanteria
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: mizanteria
Przemawia większość obrazowania, niektóre wg mnie osłabiają wiersz, zostawiłabym to:
leniwy cień dotyka ścian
w drodze za słońcem
bezszelestny upadek
wargi szukają
współczucia
mizerny pracoholik
w tyle
ofensywa ruszyła
na łeb na szyję
po granitowych
stopniach z suchego
lodu
nie zatrzymasz lawiny
echem
to ją ...rozjuszy
nieociosany kamień
wpadł do studni
---------------------------
Tytuł znaczeniowo za słaby w stosunku do treści wiersza.
Ale i tak jest dobrze, zatrzymał mnie, przekonał, Napoleonie.

leniwy cień dotyka ścian
w drodze za słońcem
bezszelestny upadek
wargi szukają
współczucia
mizerny pracoholik
w tyle
ofensywa ruszyła
na łeb na szyję
po granitowych
stopniach z suchego
lodu
nie zatrzymasz lawiny
echem
to ją ...rozjuszy
nieociosany kamień
wpadł do studni
---------------------------
Tytuł znaczeniowo za słaby w stosunku do treści wiersza.
Ale i tak jest dobrze, zatrzymał mnie, przekonał, Napoleonie.

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: mizanteria
Ciekawy, dobre obrazowanie, jednak nadal uwiera mnie brak interpunkcji (nie za mocno) i zdecydowanie forma graficzna.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Re: mizanteria
Napoleon North pisze:ofensywa ruszyła
na łeb na szyję
po granitowych
stopniach z suchego
lodu
nie zatrzymasz lawiny
echem