ku pamięci
-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
ku pamięci
Druga wersja
słowa przychodzą do mnie
z drzewa dobra i zła
więcej tych dzikich
wkrada się rozkoszą
mit kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam
bez końca tej opowieści
apokalipsy nie przewidziałam
ktoś pomyślał za nas
zamienił w nagie szkielety
te nazwane miłością
oczy zasnuł ciemnymi chmurami
w sercu pozostawił drżący
liść by ratowało się samo
słowa nie układają się już
bezsennością nocy giną
pozostawiając na pastwę
bezlitosnej natury i pór roku
które powracają za szybko
maj kwiatem zamyka listopad
śmiercią
Pierwsza wersja
wypadają słowa jak owoce
z drzewa pamięci dobra i zła
chociaż niewiele dojrzałych
więcej tych dzikich
wkrada się rozkoszą
jak mit przebiegają myśli
wyobraźnia kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam
od początku nie myśląc o końcu
w jednej z tysiąca opowieści
apokalipsy nie przewidziałam
ktoś pomyślał za nas
przywołał szare prawdy
zamienił w nagie szkielety
to co pachniało miłością
zasuszył motyle w brzuchu
oczy zasnuł ciemnymi chmurami
zasłaniając wszystkie nieba
rajem pościeli nie poukładanej
pozostawił milczenie na wargach
w sercu liść osiki by ratowało się
samo wpadając w zakręt rozpaczy
chociaż słowa nie chcą
układać się barwnymi myślami
rozwiane jak liście bezsennością nocy
pozostawiając na pastwę bezlitosnej
natury i pór roku biegnących za szybko
dopiero maj był kwiatem we włosach
już listopad chłodem powyrywał
wszystkie ciepłe uczucia osnuł siwym
dymem by zmrozić całkowicie
przypominając
o śmierci
słowa przychodzą do mnie
z drzewa dobra i zła
więcej tych dzikich
wkrada się rozkoszą
mit kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam
bez końca tej opowieści
apokalipsy nie przewidziałam
ktoś pomyślał za nas
zamienił w nagie szkielety
te nazwane miłością
oczy zasnuł ciemnymi chmurami
w sercu pozostawił drżący
liść by ratowało się samo
słowa nie układają się już
bezsennością nocy giną
pozostawiając na pastwę
bezlitosnej natury i pór roku
które powracają za szybko
maj kwiatem zamyka listopad
śmiercią
Pierwsza wersja
wypadają słowa jak owoce
z drzewa pamięci dobra i zła
chociaż niewiele dojrzałych
więcej tych dzikich
wkrada się rozkoszą
jak mit przebiegają myśli
wyobraźnia kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam
od początku nie myśląc o końcu
w jednej z tysiąca opowieści
apokalipsy nie przewidziałam
ktoś pomyślał za nas
przywołał szare prawdy
zamienił w nagie szkielety
to co pachniało miłością
zasuszył motyle w brzuchu
oczy zasnuł ciemnymi chmurami
zasłaniając wszystkie nieba
rajem pościeli nie poukładanej
pozostawił milczenie na wargach
w sercu liść osiki by ratowało się
samo wpadając w zakręt rozpaczy
chociaż słowa nie chcą
układać się barwnymi myślami
rozwiane jak liście bezsennością nocy
pozostawiając na pastwę bezlitosnej
natury i pór roku biegnących za szybko
dopiero maj był kwiatem we włosach
już listopad chłodem powyrywał
wszystkie ciepłe uczucia osnuł siwym
dymem by zmrozić całkowicie
przypominając
o śmierci
Ostatnio zmieniony 12 lis 2015, 0:27 przez marta zoja, łącznie zmieniany 5 razy.
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: ku pamięci
Wiersz jest z całą pewnością pisany "od serca", są tu prawdziwe emocje. Ale, moim skromnym zdaniem, przegadałaś, Autorko. Mnóstwo tu dopełniaczówek, epitetów i dość oklepanych sformułowań, jak np. "motyle w brzuchu".
Zdecydowanie bym go skróciła, zostawiła samą esencję,
pozdrawiam.
Zdecydowanie bym go skróciła, zostawiła samą esencję,
pozdrawiam.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: ku pamięci
Może rzeczywiście można trochę go skrócić,
ale jest tu coś fajnego.
Dobrze się czyta.
Pozdrawiam
ale jest tu coś fajnego.
Dobrze się czyta.
Pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
Re: ku pamięci
stanowczo, stanowczo za długi, jednak przeczytałem do ostatniego słowamarta zoja pisze:wszystkie ciepłe uczucia osnuł siwym
dymem by zmrozić całkowicie
ono
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: ku pamięci
Na początku nadmiar myślenia, pewnie za długi, chociaż dałoby się go wypolerować i w takiej formie. Puenta nieco zbyt patetyczna, rzadko umiera się z niespełnienia...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: ku pamięci
Ładnie się czyta.
Marto, jednak sięgasz do takiej ilości symbolów i metafor z nimi związanych, że starczyłoby na trzy wiersze.
Ja nie mam nic przeciwko długim wierszom, nawet bardzo długich.
Sam z tego słynąłem.
Chodzi właśnie tylko o tę nadmiarowość.
Marcin ujął to bardzo lakonicznie, ale on tak ma. Aż mnie palce swędzą, aby napisać inną wersję twojego wiersza.
I może nawet bym nie skracał, tylko ujął w karby, bo przekoloryzowałaś nieco, chociaż ładnie.
Jurek
Marto, jednak sięgasz do takiej ilości symbolów i metafor z nimi związanych, że starczyłoby na trzy wiersze.
Ja nie mam nic przeciwko długim wierszom, nawet bardzo długich.
Sam z tego słynąłem.
Chodzi właśnie tylko o tę nadmiarowość.
Marcin ujął to bardzo lakonicznie, ale on tak ma. Aż mnie palce swędzą, aby napisać inną wersję twojego wiersza.
I może nawet bym nie skracał, tylko ujął w karby, bo przekoloryzowałaś nieco, chociaż ładnie.
Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
Re: ku pamięci
Dziękuję wszystkim za zatrzymanie się nad moimi słowami... poprawiłam mój słowotok rozpaczy...
Dla Was ode mnie
https://youtu.be/z58m6xzEh8o
Dla Was ode mnie

https://youtu.be/z58m6xzEh8o
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: ku pamięci
wiersz pewnie ważny dla autorki- czuje się emocje- - nawet to ostatnie słowo nie jest potrzebne- serdeczności




- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: ku pamięci
Ja bym podyskutował i nad forma i nad treścią. Wiersz ciekawy, zastanawiający, dlatego wybacz mi...
słowa przychodzą do mnie ---------------słowa przychodzą do mnie
z drzewa dobra i zła ----------------------z drzewa wiadomości
więcej tych dzikich-------------------------coraz więcej dzikich
wkrada się rozkoszą-----------------------podtykanych podstępnie
mit kieruje prawdą----------------------- mit kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam----------------- bo sama nas wymyśliłam
bez końca tej opowieści ----------------- a nie przewidziałam
apokalipsy nie przewidziałam------------ apokalipsy
ktoś pomyślał za nas--------------------- czy ktoś pomyślał za nas
zamienił w nagie szkielety--------------- zamienił w nagie szkielety
te nazwane miłością---------------------- a dla uciechy nazwał
oczy zasnuł ciemnymi chmurami-------- miłością
w sercu pozostawił drżący
liść by ratowało się samo
słowa nie układają się już
bezsennością nocy giną
pozostawiając na pastwę ---------------- słowa giną zostawione
bezlitosnej natury i pór roku ------------ na pastę bezlitosnej natury
które powracają za szybko -------------- pory roku za szybko obracają
maj kwiatem zamyka listopad ---------- skiby co porastają kwiatem
śmiercią----------------------------------- czy śmiercią
słowa przychodzą do mnie ---------------słowa przychodzą do mnie
z drzewa dobra i zła ----------------------z drzewa wiadomości
więcej tych dzikich-------------------------coraz więcej dzikich
wkrada się rozkoszą-----------------------podtykanych podstępnie
mit kieruje prawdą----------------------- mit kieruje prawdą
przecież nas wymyśliłam----------------- bo sama nas wymyśliłam
bez końca tej opowieści ----------------- a nie przewidziałam
apokalipsy nie przewidziałam------------ apokalipsy
ktoś pomyślał za nas--------------------- czy ktoś pomyślał za nas
zamienił w nagie szkielety--------------- zamienił w nagie szkielety
te nazwane miłością---------------------- a dla uciechy nazwał
oczy zasnuł ciemnymi chmurami-------- miłością
w sercu pozostawił drżący
liść by ratowało się samo
słowa nie układają się już
bezsennością nocy giną
pozostawiając na pastwę ---------------- słowa giną zostawione
bezlitosnej natury i pór roku ------------ na pastę bezlitosnej natury
które powracają za szybko -------------- pory roku za szybko obracają
maj kwiatem zamyka listopad ---------- skiby co porastają kwiatem
śmiercią----------------------------------- czy śmiercią