ELKA pisze:telegram wysłałam
wiatr zapewnia
o doręczeniu
księżyc
wygodnie w fotelu
śmieje się z treści
on nie czuje
samotności
wśród tylu gwiazd
Pozwól, że poszukam dziury w całym
wierszu.
1. zwrotka: oznajmisz, że wysłałaś telegram, Marcin słusznie wskazuje na dzisiejszość, telegram to po prostu pilna wiadomość. Poczta kiedyś gwarantowała doręczenie lub informację o niedoręczeniu. Ja bym zamienił telegram na maila. Aby wzmocnić niepewność (jeśli niepewność można jeszcze wzmocnić, z natury jest niepewna), proponuję zastanowić się nad takim przeinaczeniem:
wiadomość ci wysłałam
wiatr zapewnił mnie
o doręczeniu
I co, pozostała pogłębiona wątpliwość w uczciwość wiatru, takie zasianie wątpliwości graniczącej z pewnością, co mogło być Twoim zamiarem.
2. księżyc - ok, może w nocy towarzyszyć wiatrowi
wygodnie w fotelu - jak w fotelu, to wiadomo, że siedzi sobie wygodnie, ale niech będzie
śmieje się z treści - jeśli telegram, wiadomość, to śmiać się można jedynie z treści, może złośliwie z wiary w skuteczne i terminowe doręczenie.
Ja bym:
księżyc w fotelu
śmieje się
bo mu tak wygodnie
3. No i mamy problem, dlaczego tak. Dlaczego księżyc się śmieje? Ze złośliwości, bo ma lepiej niż wiatr, ciepło mu, choć księżyc jest kojarzony z chłodem w zasadzie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
A może czuje samotność i dlatego nadrabia miną.
głupiec
jakiż samotny
a tyle wpatrzonych w niego gwiazd.
Nie zmieniaj swojego wiersza, ja tylko próbowałem zrozumieć, po co go napisałaś, co chciałaś powiedzieć.