znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Alga
Posty: 594
Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27

znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

#1 Post autor: Alga » 01 gru 2015, 23:38

stoisz wsparty młodością
jak tama
z pęknięciem widocznym pod słońce
stopy zanurzone w słowach
wzbierających aż do warg
przysiadasz na nocnej gałęzi
ze srebrną siecią w smukłych dłoniach
pod tobą przepływa niewypowiedziane morze
z nakazaną niestałością pływów i fraz
gładzisz je z cichym przyzwoleniem
na przenikanie
przez korytarze snu

więc tylko patrzę w bezpłomienne oczy
czując w dłoniach zamoknięte zapałki
pocieram słowo o słowo
by rozgrzać twoje pióro
byś stopił i rozlał siebie
na kartkach wielokrotniał
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry


Z. Herbert

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

#2 Post autor: eka » 02 gru 2015, 6:06

Alga pisze:z nakazaną niestałością pływów i fraz
gładzisz je z cichym przyzwoleniem
na przenikanie
przez korytarze snu
:rosa: To najbardziej.

A cały wiersz ciekawą charakterystyką bohatera. Metafizyka słów, człowiek zamieniony słowa. Słowo staje się ciałem.
:kofe:

Awatar użytkownika
em_
Posty: 2347
Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
Lokalizacja: nigdy nigdy

Re: znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

#3 Post autor: em_ » 02 gru 2015, 6:26

Niezły wiersz
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

#4 Post autor: Marcin Sztelak » 02 gru 2015, 13:56

mam dziś jakieś kosmate myśli, bo to pocieracie i twoje pióro trochę mi się skojarzyło z czymś odległym od tematyki wiersza ;)
A tak poważnie dla mnie to najsłabszy fragment, w tej formie. Poza tym dobry wiersz.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Alga
Posty: 594
Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27

Re: znów odkręcasz kałamarz z rtęcią

#5 Post autor: Alga » 03 gru 2015, 8:25

eka pisze:
Alga pisze:z nakazaną niestałością pływów i fraz
gładzisz je z cichym przyzwoleniem
na przenikanie
przez korytarze snu
:rosa: To najbardziej.

A cały wiersz ciekawą charakterystyką bohatera. Metafizyka słów, człowiek zamieniony słowa. Słowo staje się ciałem.
:kofe:
Eko, dziękuję, że tak to odbierasz.

Em - cieszę się.
Marcin Sztelak pisze:mam dziś jakieś kosmate myśli, bo to pocieracie i twoje pióro trochę mi się skojarzyło z czymś odległym od tematyki wiersza ;)
A tak poważnie dla mnie to najsłabszy fragment, w tej formie. Poza tym dobry wiersz.

Pozdrawiam.
Marcinie, dobrze, że masz świadomość, że to odległe od zamysłów. Obawiałam się, ze może się inaczej skojarzyć. Moze rzeczywiście powinnam ten fragment przepracować?

Dziękuję za czytanie i pozdrawiam :kwiat:
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry


Z. Herbert

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”