A ja się trochę martwię, że tak sobie lekce ważysz te chwile. Jednym ostrym cięciem pozbywasz się historii, wspomnień.
Przestaję się dziwić, że niektórzy zapuszczają brody, bokobrody, wąsy. Selektywnie pamiętają. Z czasem wprawdzie włoski mylą się, skręcają a nawet brudzą. Tak i jest ze wspomnieniami.
Może lepiej wszystkie pospołu jednak ciachnąć.
Ech.
Niedzielne golenie
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Niedzielne golenie
Akurat wspomnienia z tamtego tygodnia były wyjątkowo przykre, pełne zmęczenia, samotności, jakoś mi się lżej zrobiło gdy "zgoliłem" je z siebie, choć po części. Jeżeli mówimy o brzytwie to jednym niewłaściwym ruchem możemy i doprowadzić do tego, że nie dojdzie do innych wspomnień, to też ciekawie można opisać, jak często czeka na Nas śmierć. Zapraszam do lektury mojego najnowszego wiersza, w którym obalam stereotypu o chwili śmierci.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura