Femme fatale
-
- Posty: 99
- Rejestracja: 30 gru 2011, 18:10
Femme fatale
św. Paweł: żony niechaj będą poddane swym mężom (Ef 5, 22)
więc to prawda, dostał torsji na wspomnienie
kartek zapisanych twoją ręką. Od tej pory
drzewa milczą, ich liście drżą na widok mężczyzny,
któremu zawdzięczasz miejsce w szeregu.
Razem mieliście zwiedzać Lesbos, bo wierzyłaś,
że w jego żyłach płynie grecka krew. Odmówił.
Samotna na brzegu
(łuski fal unoszą czyste strony)
zaczynasz rozumieć.
Ostatnio zmieniony 07 sty 2016, 9:52 przez Latima, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gorgiasz
- Moderator
- Posty: 1608
- Rejestracja: 16 kwie 2015, 14:51
Re: Famme fatale
Bardzo ciekawy, przemyślany i niejednoznaczny wiersz. Podobało się.
-
- Posty: 99
- Rejestracja: 30 gru 2011, 18:10
Re: Famme fatale
dziękuję, Gorgiasz. Karolku, w tekście nie ma ani jednego trudnego/ obcego wyrazu, ja już od jakiś 100 lat nie żyję, wiersz został. Sam musisz, jak chcesz, jeszcze raz przeczytać tekst, może zastanowić się, kim jest bohaterka , kim bohater utworu. Jeżeli nie znasz historii literatury greckiej - poszukaj w wikipedii. Co z wiersza później wyczytasz, to już Twoja i tylko Twoja sprawa, trudno, żeby nieżyjący autor zza grobu tłumaczył tekst albo przy pisaniu adresował- dla tych co....w wieku....z wykształceniem itp. Tylko nie potraktuj moich słów jako złośliwość, ale też bywam zmęczona takimi komentarzami - a wiersza nie rozumiem....La
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Famme fatale
Chyba jednak nie zaczynałbym z małej litery. Poza tym doskonale, w warstwie semantycznej i metaforycznej. Ostatnia, puentująca zwrotka idealna wprost.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Famme fatale
Ciekawy wiersz, ale nie wiem dlaczego zaczyna się z małej litery
i czy nie powinno być Femme, anie Famme?
Nawiasem mówiąc to wydaje mi się, że chrześcijaństwo Pawłowe
niewiele ma wspólnego z Jezusowym. Jezus był do pewnego stopnia
rewolucjonistą społecznym, natomiast Pawłowi zależało na sukcesie religii
to znaczy skuteczności, dlatego nauki Jezusa próbował wtłoczyć w ramy
pożądanych (obowiązujących) stosunków społecznych - żona ma swojego męża,
sługa ma swojego pana. Ojca i siostrę Jezusowych zastąpiły w jego
nauce zasady zależności, ale może z tego właśnie jej cały sukces.
Gdyby nie on świat obecnie na pewno wyglądałby inaczej...
i czy nie powinno być Femme, anie Famme?
Nawiasem mówiąc to wydaje mi się, że chrześcijaństwo Pawłowe
niewiele ma wspólnego z Jezusowym. Jezus był do pewnego stopnia
rewolucjonistą społecznym, natomiast Pawłowi zależało na sukcesie religii
to znaczy skuteczności, dlatego nauki Jezusa próbował wtłoczyć w ramy
pożądanych (obowiązujących) stosunków społecznych - żona ma swojego męża,
sługa ma swojego pana. Ojca i siostrę Jezusowych zastąpiły w jego
nauce zasady zależności, ale może z tego właśnie jej cały sukces.
Gdyby nie on świat obecnie na pewno wyglądałby inaczej...
-
- Posty: 99
- Rejestracja: 30 gru 2011, 18:10
Re: Famme fatale
Marcinie, dziękuję. Alku, zaczynam wiersz z małej , bo to nie był dla mnie początek rozmowy, ale jakby część, stąd taki pomysł ( nie zaczynamy zdań od więc, ponieważ to słówko łączy zdania współrzędne z grupy zdań wynikowych).
Uwagi dotyczące działań św. Pawła zainteresowały mnie, ponieważ niewiele wiem o tym świętym , a jeszcze mniej ( ze względu na naukę chrześcijaństwa zachodniego) o kierunkach nauki przezeń głoszonych, dziękuję. Dodam jednak od siebie, że wg mnie proces mentalny u mężczyzn o równych możliwościach (w każdym zakresie) kobiet tak się ciut wlecze i do tej pory dyshonorem dla mężczyzny ( w każdym razie dla wielu jeszcze) jest fakt, że kobieta może go prześcignąć, awansować szybciej...ot, tyle. Miłego dnia, La
Uwagi dotyczące działań św. Pawła zainteresowały mnie, ponieważ niewiele wiem o tym świętym , a jeszcze mniej ( ze względu na naukę chrześcijaństwa zachodniego) o kierunkach nauki przezeń głoszonych, dziękuję. Dodam jednak od siebie, że wg mnie proces mentalny u mężczyzn o równych możliwościach (w każdym zakresie) kobiet tak się ciut wlecze i do tej pory dyshonorem dla mężczyzny ( w każdym razie dla wielu jeszcze) jest fakt, że kobieta może go prześcignąć, awansować szybciej...ot, tyle. Miłego dnia, La
