człowiek odrzucony
wgnany w nicość
zgnieciony i spopielony
wojownik niemożliwości
sakramentem namaszczony
drań i łotr w jednym
z frazyzejską butą
teraz już tylko aniołki
śpiewają mu kołysankę
a za drzwiami czycha
śmierć i otchłań Hadesu
marzenie o Elizjum
może czyściec wymyślony
na rzecz skarbony u bram
Charon się nie nudzi ...
a za drzwiami...
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: a za drzwiami...
- oby jak najmniej takich ludzi- bo odrzucenie i bezdomność to straszne doświadczeniaNapoleon North pisze:człowiek odrzucony
wgnany w nicość

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: a za drzwiami...
Charon na pewno się nie nudzi, poznaje dużo interesujących ludzi...
A technicznie to na początku czuję nadmiar końcówek ny.
I pomyślałbym nad zmianą tytułu, aby go nie powtarzać, że o nieszczęsnym 3kropku nie wspomnę.
Pozdrawiam.
A technicznie to na początku czuję nadmiar końcówek ny.
I pomyślałbym nad zmianą tytułu, aby go nie powtarzać, że o nieszczęsnym 3kropku nie wspomnę.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: a za drzwiami...
posada Charona jest nie do ruszenia; a co do wiersza, w sumie nudny, niby się zapowiadał pierwszymi 2 cząstkami /jest zbudowana jakaś opowieść/, by zgasnąć tymi truizmami do końca nie sprawdzonymi /"może" trochę ratuje wypowiedź, bo może jest tak, jak w kontakcie na ścianie, pstryk i nie ma światła, ot całe nasze życie po.../
pozdrawiam
pozdrawiam
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: a za drzwiami...
podoba mi się ten poemat dla człowieka
zastanawiam się też
gdyby Charon istniał
czy lepiej byłoby być wrażliwym jednorazowym mięsem człowieka
czy owym półbogiem wiecznie przewożącym kolejne fale śmiertelników
różniących się tak mało jak jeden oddech od drugiego
ja jestem zwolennikiem krótkiej formy
nie tylko w poezji

zastanawiam się też
gdyby Charon istniał
czy lepiej byłoby być wrażliwym jednorazowym mięsem człowieka
czy owym półbogiem wiecznie przewożącym kolejne fale śmiertelników
różniących się tak mało jak jeden oddech od drugiego
ja jestem zwolennikiem krótkiej formy
nie tylko w poezji
