Mistrzostwa w cerowaniu
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Mistrzostwa w cerowaniu
Przykładowo skarpet, pończoch
(koniecznie koronkowych),
ewentualnie wszechświatów.
Dla zwycięzcy jeden dzień mądrości,
pewnie dlatego nie ma chętnych,
mamy wszystko czego potrzeba do godnego
staczania się na dno.
Takie, pod którym brak następnego,
ostateczna odpowiedź.
I tylko żal pończoch (koniecznie koronkowych)
– nikt ich nie włoży.
Chyba jednak to piekło
albo, co gorsza raj.
(koniecznie koronkowych),
ewentualnie wszechświatów.
Dla zwycięzcy jeden dzień mądrości,
pewnie dlatego nie ma chętnych,
mamy wszystko czego potrzeba do godnego
staczania się na dno.
Takie, pod którym brak następnego,
ostateczna odpowiedź.
I tylko żal pończoch (koniecznie koronkowych)
– nikt ich nie włoży.
Chyba jednak to piekło
albo, co gorsza raj.
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
to co napisałeś, jest zdecydowanie na NIE - często sie mówi: "to nawet nie śmiało leżeć obok wiersza." 

- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
Bardzo ciekawy wiersz, poza interesującym cerowaniem wszechświata - dla mnie niezwykle nośna metafora, ten dylemat naszej rzeczywistości: żyjemy w piekle mówi się zazwyczaj, ale zdecydowanie gorzej będzie, jeśli pesymista dowie się, że żyje w raju!
Dno den jeszcze przed nim.
Chyba że jesteśmy jednorazowi, dalej nie ma nic.
Pończoch wtedy szkoda, czasu na gdybanie, cerowanie, tłumaczenie.
Dzięki, za refleksje.

Dno den jeszcze przed nim.
Chyba że jesteśmy jednorazowi, dalej nie ma nic.
Pończoch wtedy szkoda, czasu na gdybanie, cerowanie, tłumaczenie.
Dzięki, za refleksje.

Re: Mistrzostwa w cerowaniu
Ave
Cerujeta? Cerujemy ...
skarpetki kopalnianego Hefajstosa

Cerujeta? Cerujemy ...
skarpetki kopalnianego Hefajstosa



- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
nie ma chętnych do startu w mistrzostwach, w których wygrywa się jeden dzień mądrości- cóż kiepska nagroda nie przyciąga- co innego gdyby wygrać mądrość na zawsze- ale wtedy to też byłby taki sam dylemat- piekło czy raj 

-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
jak najbardziej nam znana ziemia /mimo niedostatków/; co można pocerować? życie! rzeczy nie warto, ale właśnie na rzeczach skupia się życie, bo bez nich nie sposób żyć; i co tu cerować w tym życiu, kiedy nagrodą "jeden dzień mądrości", a po co on nam? od tego i tak nie będziemy mądrzejsi, co najwyżej bardziej świadomi 'balastu świadomości', i tak myślę, że ten wiersz dotyka świadomości, o której głośno się nie mówi, a której każdy się wypiera w imię 'tu i teraz'Marcin Sztelak pisze:Chyba jednak to piekło
albo, co gorsza raj.
pozdrawiam
-
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
- Kontakt:
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
faktycznie - raj gorzej opuszczać
ale cerowanie jest absolutnie niezbędne
zgodnie z drugą zasada termodynamiki - wszystko się samo rozpada a budowanie wymaga inwestycji zaś podtrzymanie starych struktur nieustannego naprawiania
niezacerowani umierają wraz ze swoimi genami
zatem mistrzem w cerowaniu jest każda żywa istota niezależnie czy jej życie jest piekłem
czy co gorsza rajem

ale cerowanie jest absolutnie niezbędne
zgodnie z drugą zasada termodynamiki - wszystko się samo rozpada a budowanie wymaga inwestycji zaś podtrzymanie starych struktur nieustannego naprawiania
niezacerowani umierają wraz ze swoimi genami
zatem mistrzem w cerowaniu jest każda żywa istota niezależnie czy jej życie jest piekłem
czy co gorsza rajem

Re: Mistrzostwa w cerowaniu
.
Ostatnio zmieniony 24 lis 2016, 0:25 przez karolek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Mistrzostwa w cerowaniu
To cerowanie przywołało u mnie skojarzenie z judaistyczną ideą
"tikkun olam" czyli naprawianiu świata. Nie chodzi oczywiście
o jeden dzień mądrości, ale raczej o to żeby każdy dzień był
odrobinę lepszy. W wierszu widzę raczej jednak niewiarę
w takową działalność, chociaż rzeczywiście przez koronki
wygląda to inaczej. Nie zagraża nam chyba jednak piekło
ani raj, ale to wszystko co może być między nimi,
to znaczy nami...
Pozdrawiam
"tikkun olam" czyli naprawianiu świata. Nie chodzi oczywiście
o jeden dzień mądrości, ale raczej o to żeby każdy dzień był
odrobinę lepszy. W wierszu widzę raczej jednak niewiarę
w takową działalność, chociaż rzeczywiście przez koronki
wygląda to inaczej. Nie zagraża nam chyba jednak piekło
ani raj, ale to wszystko co może być między nimi,
to znaczy nami...

Pozdrawiam