
Z czułością
- coobus
- Posty: 3982
- Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21
Re: Z czułością
Kolejny Twój wiersz, który się tu wyróżnia. Biję brawo 

” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein
- Mchuszmer
- Posty: 578
- Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
- Lokalizacja: Kraków
Re: Z czułością
Cześć, She, byłem, czytłem i spodobałem:-). Bardzo na tak i do, heh, pamiętania - moim zdaniem jeden z lepszych i prawdziwszych.
Widzę i smutek, taki bez buntu - pogodzony raczej, i czułość podobna do wdzięczności, która go takim czyni i pozwala nie żałować dobrych rzeczy. Z drugiej nomen omen strony gotowość do zamknięcia rozdziału? Jednak wszystko jest, tylko śpiące w zmarszczkach, na skórze jak zapisany papier; ale oczywistym jest chowanie twarzy, przed sobą nawet, żeby nie zniszczyć kartki i dąć rozumowi - także innemu - możliwość, żeby ją przewrócił.
Znajome, a obce; pamięć faktów a "pamięć" stanów, uczuć.
Światłocienie - a raczej ciało światłocieni, bo słowo nie unosi się, zwłaszcza przy takim współbrzmieniu, w próżni - chociaż sięga się po nie często, dla mnie nie brzmi wtórnie, nie jest zastosowane typowo. Eteryczne określenie, być może na poczucie - w tamtym momencie - prawdziwości, "cielesności" przemijających stanów, "wierzenie im", i pełni życia - wymieszane światło i cień.
Heh, fajne (dwa?) rymy wewnętrzne Ci wyszły w drugiej strofie i ciekawe, że mi pasują w takim zapisie, a już nie, gdy rozdzielam zdania na dwa - pewnie rymy by się wtedy uwypukliły, a obecnie tylko "upłynniają" wersy.
Hej.
Widzę i smutek, taki bez buntu - pogodzony raczej, i czułość podobna do wdzięczności, która go takim czyni i pozwala nie żałować dobrych rzeczy. Z drugiej nomen omen strony gotowość do zamknięcia rozdziału? Jednak wszystko jest, tylko śpiące w zmarszczkach, na skórze jak zapisany papier; ale oczywistym jest chowanie twarzy, przed sobą nawet, żeby nie zniszczyć kartki i dąć rozumowi - także innemu - możliwość, żeby ją przewrócił.
Znajome, a obce; pamięć faktów a "pamięć" stanów, uczuć.
Światłocienie - a raczej ciało światłocieni, bo słowo nie unosi się, zwłaszcza przy takim współbrzmieniu, w próżni - chociaż sięga się po nie często, dla mnie nie brzmi wtórnie, nie jest zastosowane typowo. Eteryczne określenie, być może na poczucie - w tamtym momencie - prawdziwości, "cielesności" przemijających stanów, "wierzenie im", i pełni życia - wymieszane światło i cień.
Heh, fajne (dwa?) rymy wewnętrzne Ci wyszły w drugiej strofie i ciekawe, że mi pasują w takim zapisie, a już nie, gdy rozdzielam zdania na dwa - pewnie rymy by się wtedy uwypukliły, a obecnie tylko "upłynniają" wersy.
Hej.
mchusz, mchusz.
- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: Z czułością
Bardzo się cieszę Mchu, że czytłeś i spodobałeś 
O rymach nie miałam pojęcia! Z pełną nieświadomością popełniłam, bo z premedytacją nie umiem
"wszystko jest, tylko śpiące w zmarszczkach, na skórze jak zapisany papier; ale oczywistym jest chowanie twarzy, przed sobą nawet, żeby nie zniszczyć kartki i dąć rozumowi - także innemu - możliwość, żeby ją przewrócił."
na skórze jak zapisany papier - to wyjątkowo trafne słowa, wpisujące się w sens tego tekstu.
W starciu z przemijaniem chwil, ludzi, życia, wszystkiego, jesteśmy przegrani. Staramy się zapisywać to w sobie, jak na kartce, ale i wspomnienia z czasem zacierają się. Zwycięstwem może okazać się jedynie to, że jednak wszystko to nas współtworzyło, i "siedzi w nas", ostatecznie może nawet bez udziału naszej świadomości. Kolejne doświadczenie, kolejna zmarszczka.
O, takie coś mi się przypomniało:
https://www.youtube.com/watch?v=C9ziOqiuPmo
Dziękuję bardzo
Coobusie, dygam
Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i muszę napisać, że rosnę z radości po takiej pochwale 

O rymach nie miałam pojęcia! Z pełną nieświadomością popełniłam, bo z premedytacją nie umiem

"wszystko jest, tylko śpiące w zmarszczkach, na skórze jak zapisany papier; ale oczywistym jest chowanie twarzy, przed sobą nawet, żeby nie zniszczyć kartki i dąć rozumowi - także innemu - możliwość, żeby ją przewrócił."
na skórze jak zapisany papier - to wyjątkowo trafne słowa, wpisujące się w sens tego tekstu.
W starciu z przemijaniem chwil, ludzi, życia, wszystkiego, jesteśmy przegrani. Staramy się zapisywać to w sobie, jak na kartce, ale i wspomnienia z czasem zacierają się. Zwycięstwem może okazać się jedynie to, że jednak wszystko to nas współtworzyło, i "siedzi w nas", ostatecznie może nawet bez udziału naszej świadomości. Kolejne doświadczenie, kolejna zmarszczka.
O, takie coś mi się przypomniało:
https://www.youtube.com/watch?v=C9ziOqiuPmo
Dziękuję bardzo

Coobusie, dygam

