Wracamy z ogrodów rozkoszy, nadzy,
a właściwie odarci. Nie tylko ze złudzeń.
Przed sobą toczymy nieśmiertelne argumenty,
niczym pewna odmiana żuka.
I na pewno nie jest to ten, z którego wyciskają
sok. Do szklanki.
Optymistycznie półpełnej.
Więc milczymy, usatysfakcjonowani,
chociaż bolą ręce. Powiedzmy od gestykulacji,
bo mówiliśmy ciałami, na pewno wierszem.
Co do tego nie ma wątpliwości,
chociaż to sprzeczne z odgórnymi założeniami.
Ale dopiero jutro będziemy krytyczni,
wobec wszystkich.
Zwodzących nas z jak najbardziej prawidłowych
manowców.
Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwroty)
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwroty)
Podoba mi się ten wiersz i zawiera sporo z moich przemyśleń również:)
Gdyby to był mój wiersz, poprawiłabym nieco interpunkcję i pozbyłabym się kilu malutkich słówek:)), ale moge nie miec zupełnie racji. Tak sobie czytam, z góry przepraszam:)
Wracamy z ogrodów rozkoszy - nadzy,
a właściwie odarci. Nie tylko ze złudzeń.
Przed sobą toczymy nieśmiertelne argumenty,
niczym pewna odmiana żuka
i na pewno nie jest to ten, z którego wyciskają
sok. Do szklanki.
Optymistycznie półpełnej.
Milczymy. Usatysfakcjonowani,
chociaż bolą ręce. Powiedzmy, od gestykulacji,
bo mówiliśmy ciałami. Na pewno wierszem.
Co do tego, nie ma wątpliwości,
chociaż to sprzeczne z odgórnymi założeniami.
Dopiero jutro będziemy krytyczni.
Wobec wszystkich.
Zwodzących nas z jak najbardziej prawidłowych
manowców.
Gdyby to był mój wiersz, poprawiłabym nieco interpunkcję i pozbyłabym się kilu malutkich słówek:)), ale moge nie miec zupełnie racji. Tak sobie czytam, z góry przepraszam:)
Wracamy z ogrodów rozkoszy - nadzy,
a właściwie odarci. Nie tylko ze złudzeń.
Przed sobą toczymy nieśmiertelne argumenty,
niczym pewna odmiana żuka
i na pewno nie jest to ten, z którego wyciskają
sok. Do szklanki.
Optymistycznie półpełnej.
Milczymy. Usatysfakcjonowani,
chociaż bolą ręce. Powiedzmy, od gestykulacji,
bo mówiliśmy ciałami. Na pewno wierszem.
Co do tego, nie ma wątpliwości,
chociaż to sprzeczne z odgórnymi założeniami.
Dopiero jutro będziemy krytyczni.
Wobec wszystkich.
Zwodzących nas z jak najbardziej prawidłowych
manowców.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwroty)
Marcin Sztelak pisze:Ale dopiero jutro będziemy krytyczni,
wobec wszystkich.
Zwodzących nas z jak najbardziej prawidłowych
manowców.

A toczenie kulki gnoju ma wręcz egzystencjalny sens dla żuka gnojarka.
Odwroty od krótkotrwałego raju?

- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: Z pism Stowarzyszenia Poetów Wątpliwych (odwroty)
Cóż - po- świat wygląda inaczej niż - przed, a i obiekt pożądania również- odkryty- a może jednak nie do końca- bo i my mimo, że nadzy jednak potrafimy coś ukryć- wiersz świetny i tyle- 
