wiersz
-
- Posty: 413
- Rejestracja: 06 lis 2011, 22:15
wiersz
Ważne aby wiersz powstał w szczególnych okolicznościach
ot choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka
Ot choćby ktoś się powiesił i przez to wiersz jest wierszem nie kiczem
i śmiać się nie wolno jest nadzieja że będą klaskać
ważne jest aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego Jest prawdziwy umieć go efektownie zapowiedzieć
wiedzieć należy niech wiedzą że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety rozdarty jak nogi kobiety której wycięto łechtaczkę
- pointę
tak pointą jest ilość słów frazesów i mrok koniecznie
gęsty jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914
gdzie w okopach nikt nie myślał o poezji bo wszy
bo wszystkim musi podobać się moja poezja
ot choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka
Ot choćby ktoś się powiesił i przez to wiersz jest wierszem nie kiczem
i śmiać się nie wolno jest nadzieja że będą klaskać
ważne jest aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego Jest prawdziwy umieć go efektownie zapowiedzieć
wiedzieć należy niech wiedzą że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety rozdarty jak nogi kobiety której wycięto łechtaczkę
- pointę
tak pointą jest ilość słów frazesów i mrok koniecznie
gęsty jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914
gdzie w okopach nikt nie myślał o poezji bo wszy
bo wszystkim musi podobać się moja poezja
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: wiersz
Herbatko, czy to Twoj manifest twórczy?
Jako wiersz o wierszach zrobił na mnie wrażenie.
Naczytałem się sporo o mękach twórczych.
Prędzej czy później, gdy brakuje weny, każdy twórca uchyla rąbka swojej, nieodgadnionej tajemnicy tworzenia.
A wszystkie te tajemnice są siebie warte.
Bo to jednak poeta jest najważniejszy.
A potem dopiero jego dziecko.
Oczywiście, dziecko moze przysłonić rodziciela.
Choć w poezji są jednym i tym samym.
Operujesz bardzo mocnym obrazowaniem tworzenia.
Wręcz śmiertelnym.
Powiem tak, to bardzo dobry wiersz do czytania.
Wiem, że pachnie prozą, ale bardzo poetycką.
W kwestii emocji, to chyba masz skrajnie agresywne.
Ale Twoje obrazowanie, poprzez spermią plwocinę i ewolucję form ameboidalnych, wykształacających sobie skorupkę, sięgające nawet okopów pozycyjnej wojny, zasługuje na uznanie.
Agresywny, choć jeszcze nie turpistyczny.
Na wszy mam odpowiedni insektocyd.
Powiem, że mi się podoba.
A co tam!
Jako wiersz o wierszach zrobił na mnie wrażenie.
Naczytałem się sporo o mękach twórczych.
Prędzej czy później, gdy brakuje weny, każdy twórca uchyla rąbka swojej, nieodgadnionej tajemnicy tworzenia.
A wszystkie te tajemnice są siebie warte.
Bo to jednak poeta jest najważniejszy.
A potem dopiero jego dziecko.
Oczywiście, dziecko moze przysłonić rodziciela.
Choć w poezji są jednym i tym samym.
Operujesz bardzo mocnym obrazowaniem tworzenia.
Wręcz śmiertelnym.
Powiem tak, to bardzo dobry wiersz do czytania.
Wiem, że pachnie prozą, ale bardzo poetycką.
W kwestii emocji, to chyba masz skrajnie agresywne.
Ale Twoje obrazowanie, poprzez spermią plwocinę i ewolucję form ameboidalnych, wykształacających sobie skorupkę, sięgające nawet okopów pozycyjnej wojny, zasługuje na uznanie.
Agresywny, choć jeszcze nie turpistyczny.
Na wszy mam odpowiedni insektocyd.
Powiem, że mi się podoba.
A co tam!
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
-
- Posty: 413
- Rejestracja: 06 lis 2011, 22:15
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: wiersz
Ja bym leciutko zmienił zapis przez dodanie interpunkcji i zrobienie miejsca na pomyślenie:
Ważne, aby wiersz powstał w szczególnych okolicznościach:
ot, choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci,
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka.
Ot, choćby ktoś się powiesił i przez to wiersz jest wierszem, nie kiczem.
I śmiać się nie wolno, jest nadzieja, że będą klaskać.
Ważne jest, aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego. Jest prawdziwy; umieć go efektownie zapowiedzieć.
Wiedzieć należy - niech wiedzą, że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety, rozdarty jak nogi kobiety, której wycięto łechtaczkę
- pointę.
Tak, pointą jest liczba słów-frazesów i mrok. Koniecznie
gęsty, jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914,
gdzie w okopach nikt nie myślał o poezji, bo wszy...
Bo wszystkim musi podobać się moja poezja!
Ważne, aby wiersz powstał w szczególnych okolicznościach:
ot, choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci,
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka.
Ot, choćby ktoś się powiesił i przez to wiersz jest wierszem, nie kiczem.
I śmiać się nie wolno, jest nadzieja, że będą klaskać.
Ważne jest, aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego. Jest prawdziwy; umieć go efektownie zapowiedzieć.
Wiedzieć należy - niech wiedzą, że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety, rozdarty jak nogi kobiety, której wycięto łechtaczkę
- pointę.
Tak, pointą jest liczba słów-frazesów i mrok. Koniecznie
gęsty, jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914,
gdzie w okopach nikt nie myślał o poezji, bo wszy...
Bo wszystkim musi podobać się moja poezja!
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: wiersz
Witaj,
po raz pierwszy, jako czytelnik/ fan Twej poezji, staję przed dylematem - bo nie wiem doprawdy, czy uciec gdzie pieprz rośnie od tego wiersza, wyjąc z przerażenia i rwąc liche owłosienie na czaszce, czy jednakoż się przemóc: przystanąć przy nim i spierać się z Tobą - w jego obronie ( ale to oznaczałoby się upierać przy swoim).
Sprawa wygląda następująco: primo - nie cierpię przekraczania pewnych granic w poezji (uważam ją bowiem obok muzyki za terytorium sakralne, jednakoż nie w rozumieniu moherowych beretów) - nie mówię zatem, by nie pisać tekstów balansujących na granicach i takoż dotykających tych granic. Nie, to nie tak. Uważam jednak, iż autor poruszający się w przestrzeni poezji nie może/ nie powinien używać słów takich, jakie już przystoją prozie - a zatem w poezji : NIE! DLA SPERMY - ALE JUŻ TAK DLA NASIENIA, JESZCZE KATEGORYCZNIEJSZE NIE!!! DLA ŁECHTACZKI!!! - jeżeli autor jest dobry - a wszak Ty do takich należysz - poradzi, zastąpi czymś a jakże!
I to również OKRUTNIE mnie razi:" gęsty jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914 ".
Przeciw powyższym stawiasz takie karty jak np. " ważne jest aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego " - genialne; dlatego jednak przystaję, i się kłócę jak motyl z oderwanym odnóżem - i trzepocę przy wierszu...
h8
po raz pierwszy, jako czytelnik/ fan Twej poezji, staję przed dylematem - bo nie wiem doprawdy, czy uciec gdzie pieprz rośnie od tego wiersza, wyjąc z przerażenia i rwąc liche owłosienie na czaszce, czy jednakoż się przemóc: przystanąć przy nim i spierać się z Tobą - w jego obronie ( ale to oznaczałoby się upierać przy swoim).
Sprawa wygląda następująco: primo - nie cierpię przekraczania pewnych granic w poezji (uważam ją bowiem obok muzyki za terytorium sakralne, jednakoż nie w rozumieniu moherowych beretów) - nie mówię zatem, by nie pisać tekstów balansujących na granicach i takoż dotykających tych granic. Nie, to nie tak. Uważam jednak, iż autor poruszający się w przestrzeni poezji nie może/ nie powinien używać słów takich, jakie już przystoją prozie - a zatem w poezji : NIE! DLA SPERMY - ALE JUŻ TAK DLA NASIENIA, JESZCZE KATEGORYCZNIEJSZE NIE!!! DLA ŁECHTACZKI!!! - jeżeli autor jest dobry - a wszak Ty do takich należysz - poradzi, zastąpi czymś a jakże!
I to również OKRUTNIE mnie razi:" gęsty jak włosy łonowe modelki z branzelkartki 1914 ".

Przeciw powyższym stawiasz takie karty jak np. " ważne jest aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego " - genialne; dlatego jednak przystaję, i się kłócę jak motyl z oderwanym odnóżem - i trzepocę przy wierszu...
h8
Re: wiersz
ale to jest dobry wiersz Katarzyno, wiersz który się czyta i pozwala na bardzo rozległą refleksję.tea pisze:Bo ja glownie prozaik jestem
Widzisz Kasiu, bo ważne :
tea pisze:aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego
tea pisze:umieć go efektownie zapowiedzieć
wiedzieć należy niech wiedzą że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety rozdarty jak nogi kobiety której wycięto łechtaczkę
- pointę
jw dosadne ale
świetnetea pisze:gdzie w okopach nikt nie myślał o poezji bo wszy
Różewicz ponoć to robił
a to jest przewspaniałe - takie swoiste credo dla piszącychtea pisze:Ważne aby wiersz powstał w szczególnych okolicznościach
ot choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka
ps. polecam wszystkim piszącym zagłębić się w ten wiersz - bez powierzchowności - jest wspaniały
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: wiersz
Twardy wiersz o pisaniu, o mocy i niemocy twórczej. Mocne, nawet mroczne obrazowanie to walor tego tekstu, który daje mocno po łbie. Doskonały.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Re: wiersz
Kasiu, czytam ten wiersz po raz enty i...wydaje mi się on coraz wspanialszy. można nie kochać słów "trudnych" ale one są! ciągle obok nas i ich nie da się zakłamać, zamienić na słowa dewotki ze znanej satyry, a potem napierniczać w zaciszu domu swoich bliskich, bliższych i najbliższych. Ten wiersz jest czysty i wolny od tych obłudnych papcianinek w których ludzie wyrażają swoją opinię zamiast naparzają się po głupich łbach; pani poseł otarła pot z czoła , zamiast waliła się po łbie; julita zaszła w ciąże w sposób no dajmy na to niepokalany, zamiast puściła się pod mostem kilka razy z rzędu i nie wie z kim...można tak bez końca dawac przykłady obłudy, bo taka np sperma jest i będzie spermą nawet jeżeli nazwiemy ją nasieniem (vide encyklopedia) czy też mleczem, bo taki porządek biologiczno-nazewniczy odróżnia nas od ryb i mięczaków.
tea pisze: wszystkim musi podobać się moja (Twoja - dop mój) poezja
-
- Posty: 140
- Rejestracja: 20 gru 2015, 20:45
Re: wiersz
Branzelkartki i słowa, jeśli mogę posłużyć się Twoim słownikiem. Brandzlowanie siebie i czytelnika stekiem wulgarnych skojarzeń niczemu nie służy.No chyba, że to pijackie przyśpiewki przy grillu/ognisku. Turpizm to nie jest. Nie ten pułap.
No chyba, że sklasyfikuję to jako nieudolną próbę naśladowania Grochowiaka.
wyplucie kaleczy jedną z najfajniejszych form akceptowalności dwojga ludzi, którzy się kochają.
epatowanie czytelnika emocjami rodem z tabloidów.
i artykułów w necie.
z tego całego bełkotu wyłapuje się tylko łechtaczkę. w drugiej kolejności, że wyciętą.
i znów szokowanie czytelnika chorym spojrzeniem na świat.
możesz odnieść sukces jako tabloredaktor w brandzlowatym pisemku.
już mi się nie chce.
napisałem to jako stary, heteroseksualny mężczyzna. stary pijak, dziwkarz i satyr. uczestnik wielu masakrycznie turpistycznych imprez
jestem zniesmaczony.
Ale...być może ta pisanina powstała, aby konkretnie we mnie wywołać takie emocje. No to w takim razie - gratulują. Ale raczej sądzę, że nie.
I że nie ma czego gratulować
Na koniec, żebyś nie mogła się podpierać turpizmem, cytat z Grochowiaka:
"Turpiści - o ile rozumiem nas, turpistów, dobrze - nawet w najdalej posuniętym akcie buntu (czy przeciwko życiu, czy przeciw tradycji literackiej) wyrażają ostatecznie postawę afirmatywną. Żaden turpista nie przeraża tylko po to, by przerażać, żaden nie krzyczy, aby usłyszano, jaki ma silny głos. I znowu nie rekwizyty decydują, ale postawy."
No chyba, że sklasyfikuję to jako nieudolną próbę naśladowania Grochowiaka.
guzik prawda moim zdaniem.wiersz, żeby powstał, nie potrzebuje żadnych okoliczności. się bierze i powstaje. tu i tam.tea pisze:Ważne aby wiersz powstał w szczególnych okolicznościach
żart na poziomie, którego nawet określić nie jestem w stanie.takie ordynarne teksty słyszałem nieraz na pijackich, samczych imprezach.ale poprzedzone były przynajmniej litrem na twarz. żytniej z kłoskiem.tea pisze:ot choćby meduza spermy w muszli i te wszystkie dzieci
którym ojciec nie dał szansy albo na starcie wypluła je matka
wyplucie kaleczy jedną z najfajniejszych form akceptowalności dwojga ludzi, którzy się kochają.
guzik prawda.ważne jest, żeby wiersz włożyć pod głowę konającemu. jak poduszkę.żeby się do niej przytulił i zasnął.tea pisze:ważne jest aby wiersz wydrzeć z siebie jak poduszkę spod głowy
konającego
tea pisze:umieć go efektownie zapowiedzieć
wiedzieć należy niech wiedzą że leży przed nimi jak serce
wydarte z piersi poety rozdarty jak nogi kobiety której wycięto łechtaczkę
epatowanie czytelnika emocjami rodem z tabloidów.
i artykułów w necie.
z tego całego bełkotu wyłapuje się tylko łechtaczkę. w drugiej kolejności, że wyciętą.
i znów szokowanie czytelnika chorym spojrzeniem na świat.
możesz odnieść sukces jako tabloredaktor w brandzlowatym pisemku.
już mi się nie chce.
napisałem to jako stary, heteroseksualny mężczyzna. stary pijak, dziwkarz i satyr. uczestnik wielu masakrycznie turpistycznych imprez
jestem zniesmaczony.
Ale...być może ta pisanina powstała, aby konkretnie we mnie wywołać takie emocje. No to w takim razie - gratulują. Ale raczej sądzę, że nie.
I że nie ma czego gratulować

Na koniec, żebyś nie mogła się podpierać turpizmem, cytat z Grochowiaka:
"Turpiści - o ile rozumiem nas, turpistów, dobrze - nawet w najdalej posuniętym akcie buntu (czy przeciwko życiu, czy przeciw tradycji literackiej) wyrażają ostatecznie postawę afirmatywną. Żaden turpista nie przeraża tylko po to, by przerażać, żaden nie krzyczy, aby usłyszano, jaki ma silny głos. I znowu nie rekwizyty decydują, ale postawy."
Fajkę zapalę
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.
- skaranie boskie
- Administrator
- Posty: 13037
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
- Lokalizacja: wieś
Re: wiersz
To naprawdę dobry, tylko czy wiersz?
Kiedyś się mocno zbulwersowałem, gdy ktoś wygrał konkurs podobnym kawałkiem prozy.
Podobnym jedynie wizualnie, bo gdyby twój go wygrał, nie dyskutowałbym.
Jednak uprę się, że to nie wiersz, a jedynie (albo aż) dobry kawałek prozy poetyckiej.
I w niej bym go widział, ale decyzję pozostawię Tobie, Autorko.

Kiedyś się mocno zbulwersowałem, gdy ktoś wygrał konkurs podobnym kawałkiem prozy.
Podobnym jedynie wizualnie, bo gdyby twój go wygrał, nie dyskutowałbym.
Jednak uprę się, że to nie wiersz, a jedynie (albo aż) dobry kawałek prozy poetyckiej.
I w niej bym go widział, ale decyzję pozostawię Tobie, Autorko.



Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.
_____________________________________________________________________________
E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.
_____________________________________________________________________________
skaranieboskie@osme-pietro.pl