I
dzierżysz płomień w ustach
kaloryczny tonowy głos
bije na alarm
zaczęło się
padnij
nerwowa seria wściekłych os
zaczepiła o chmurę
wzbudzając grad
nieśmiertelni mają lżej
ich umysły są wolne
fatum daje do wiwatu
czas kaleczy wskazówką
można być Bogiem
nie będąc człowiekiem
trudno rozgryźć sęk
uparty bywa ostatni
ale zawsze zwycięża
no prawie
II
jeśli jest coś co boli
to jest to ostatnie słowo
dogasającej świecy
nie zrobi to różnicy
jeśli skłamie
trudno pogodzić się z cieniem
cierń podchodzi pod serce
myślą odbitą w lustrze
gdyby się pomodlić
byłoby konfetti
nie ma się co rozdrabniać
kiedy zajdzie słońce
sen bywa zdradziecki
może wbić ci nóż w plecy
a gdyby tak zwyciężyć?
to nonsens zawarty w oczach
ostatniej dobrej róży
III
napisać jest trudno
łatwiej wymazać
urokliwe chwile
dla jednej dychy
nie okiełznam rozsądku
bywa dość niesforny
zwłaszcza za pięć dwunasta
wyrzucony w przestrzeń
jasna strona ciemnieje
pod nadmiarem światła
łatwiej być czarnym
baranem oczywiście
list został zamknięty
na trzy kłódki
pozostał niesmak
a mogło być lepiej
seryjni
- lczerwosz
- Administrator
- Posty: 6936
- Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
- Lokalizacja: Ursynów
Re: seryjni
Bardzo jest dużo różnych wątków w tym tekście, jakby gromadzone były i razem zebrane włożyłeś w jeden tekst. I tak dobrze, że podzieliłeś na części.
Mnie spodobała sie ta zwrotka:
Mnie spodobała sie ta zwrotka:
Że i tak już wszystko jedno?To smutne, ale pewnie prawdziwe. Wiem, że umierającemu nie zawsze sie mówi prawdę, to przykład. Aby mu było lżej umierać.NN pisze:jeśli jest coś co boli
to jest to ostatnie słowo
dogasającej świecy
nie zrobi to różnicy
jeśli skłamie