Krążą pomiędzy światłościami
centrów handlowych, prawie utopieni
w blasku neonów.
Na bezdechu, aby tylko zdążyć
przed zamknięciem bramy
– raj obiecany.
I nieważne, że z najtańszego plastiku,
rzeczy zniewalają, ból posiadania
ponad wszystko.
Życie i śmierć, zużyte pytania
– jest tylko blichtr
i bezgłośne usta przylepione do szyb.
Zbawienie za kilkoma milimetrami
szkła, jednak nieprzekraczalna granica.
Piekło oczekiwań. Na cud,
przebudzenia.
Tanatoidy
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Tanatoidy
Racja Marcinie, konsumpcjonizm to religia, która zawładnęła światem,
a przynajmniej tym uznawanym za "cywilizowany".
Czy człowiek się z tego przebudzi?
Kiedyś pewnie tak, ale kiedy to będzie
trudno powiedzieć
a przynajmniej tym uznawanym za "cywilizowany".
Czy człowiek się z tego przebudzi?
Kiedyś pewnie tak, ale kiedy to będzie
trudno powiedzieć

Re: Tanatoidy
Bardzo dobry wiersz. Sugestywny, oszczędny, ale jakże wyrazisty.
Konsumpcja nałogowa, to taki bożek współczesnych czasów.

Konsumpcja nałogowa, to taki bożek współczesnych czasów.
