Schyłek lata, chcieliśmy wierzyć
w nieskończoność. Przynajmniej w wąskim zakresie
jutra. Odległego niczym drugi brzeg życia,
jednak na wyciągnięcie ręki.
Tylko że nikomu nie chciało się sięgać,
skoro już splątane ciała przybrały
jak najwygodniejsze pozycje.
Ćwiczyliśmy je z zapamiętaniem,
szczególnie gdy noce były zapchane gwiazdami
aż trzeszczały w szwach.
Gdzieś poza horyzontem jesienie
pyszniły się zachodami barw.
Biorąc to za dobrą monetę wyrzucaliśmy
reszty przez lewe ramię.
Wiedza, że należało je zbierać przyszła
zbyt późno. Pozostał tylko ironiczny uśmiech.
I miejsca całkowicie puste.
Bez nas. Albo dla.
Zresztą kroki wypiła ziemia. Do dna.
Trawestacje
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Trawestacje
Zaiste, to wielka tragedia, kiedy człowiek patrzy i nie widzi...
Jeden mądry człowiek powiedział, że wprawdzie człowiek
powstał z prochu i w proch się obróci, ale w międzyczasie
jest okazja, żeby się napić szklaneczkę dobrego trunku
Jeden mądry człowiek powiedział, że wprawdzie człowiek
powstał z prochu i w proch się obróci, ale w międzyczasie
jest okazja, żeby się napić szklaneczkę dobrego trunku
