hm ... martwa pustka ... a było to tak: czas jakiś temu, w okresie kiedy bywały tu prawdziwe zimy i temperatura spadała do minus dwudziestu stopni, mazerowałem sobie nocą wzdłuż toru kolejowego i ... spotkałem martwą pustkę właśnieżebro pisze:"Martwa pustka" troszkę mnie odrzuciła
wyobraźcie sobie, noc, bezruch totalny, biel śniegu i nic po za mną żywego
i wiecie co, i się przeraziłem ... niesamowite uczucie ... wlazło mi to w łepetynę i siedzi dotąd
