cała prawda jest w tym zamknięta
niczym przynęta osiada na mieliźnie
z blizną pod okiem niczym sok z czarnego żuka
nauka nie poszła w las bo go wycięto
wyrąbało korek taki pępek świata
zero słów incognito na pierwszej randce
ze śmiercią w zupie zabłyśniremy w oknie
kancelarii własnych niedomówień
a więc wojna gdy toń modra brudna i spokojna
zawał murowany na przedmieściach zachodu
zapinamy własny strach bo demencja dopadła naród
skonsumujemy własne zielone
trzeba się nimi wypchać
kasztanowiec
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: kasztanowiec
Podoba mi się nośność metafory: kancelaria własnych niedomówień, bolesna świadomość ukrywania reakcji, poglądów,chęci...
Domyślam się, że peel protestuje przeciwko postawie narodu wobec pociągnięć politycznych.
Jest dużo emocji... chyba zbyt mocno wykrzyczanych, tracą impet w takim natężeniu.
Pozdrawiam.

Domyślam się, że peel protestuje przeciwko postawie narodu wobec pociągnięć politycznych.
Jest dużo emocji... chyba zbyt mocno wykrzyczanych, tracą impet w takim natężeniu.
Pozdrawiam.

- Gorgiasz
- Moderator
- Posty: 1608
- Rejestracja: 16 kwie 2015, 14:51
Re: kasztanowiec
Bardzo dobre.nauka nie poszła w las bo go wycięto
Przypomina pewną równie znakomitą frazę (nie pamiętam czyją):
"Czasem lasu nie widać, bo go drzewa zasłaniają."
"zabłyśniemy" - chyba miało być.ze śmiercią w zupie zabłyśniremy w oknie
A ogólnie - interesujący wiersz.