Dokładnie. Serial, który chyba zaliczyły wszystkie pokolenia po wojnie. A przez to powiedzenie Kosa, dzwoniec mniej zorientowanym kojarzy się z psem, serio, wczoraj robiłam małą sondę, kilka odpowiedzi, że to przezwisko filmowego psa.alchemik pisze:Szarik, ty dzwońcu!
alchemik pisze:A, w ogóle, zauważyłem, że mamy wiele wspólnych fascynacji.
Choćby klasyczną fantastyką.

Ciekawe. Ja nie wiem, ja chcę wierzyć, że mam wolną wolę, przynajmniej w części etycznej.alchemik pisze:Ewa, Ty wiesz, że nie ma żadnej determinacji.
Bo, cholerna wielowymiarowa geometria przestrzeni, oraz mechanika kwantowa, którą przyjmuje się na wiarę, tak jak Boga.
Tylko że tam są obliczenia, za pomocą dziwnej, upraszczającej matematyki, a tu modlitwy, za pomocą równie dziwnych, prostych słów.
A wyniki kwantowej tworzą tło współczesnej filozofii i o dziwo nawet wiary.
Zbliżenie pożądane.
Predestynacja - to nieodwracalny los. De facto wszystkie przypadki są wynikiem określonych praw, ich zderzeń, spotkań, zatem jest tak, jak być miało.alchemik pisze:A predystynacja?
No cóż, istnieje.
W ramach genetyki zapisów przystosowawczych.
Bez niej nie byłoby ewolucji.
Predystynacja skojarzona z katastroficzną zmiennością świata.
Każda katastrofa też.
Plan działa.
Dzięki, fajnie się na takie tematy rozmawia.
