Jakieś to zbyt dosłowne, a już pewnością pierwsze dwie strofy. Później jest dużo lepiej, niegłupie przemyślenia, chociaż nic nowego nie odkrywają. Świat wciąż był, jest i będzie ten sam, nawet jak zabraknie ludzi. Właściwie, to dobrze, że się wykańczamy, bo zbyt szybko się rozmnażamy, jesteśmy pasożytami i natura sobie z nami da radę - wykończy gatunek ludzki i będzie miała spokój. Dzięki agresji się rozwinęliśmy i przez agresję wyginiemy, taka jest kolej rzeczy.
Ładnie zrytmizowany wiersz, chociaż szkoda, że przekazuje mało odkrywcze prawdy. W skali od 1 do 10 dałbym mu 5.
Pozdrawiam.
