nie ma wiadomości nie ma rozmów
okradam piosenki ze słów i wierzeń
kwiaty kwitną pobielone uśpione
jak westchnienia do niewiadomego
łzy nawilżają moje ciało by obudzić
ziemię w desperacji umierania rodzenia
przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
uratuje chichotem pogańskich bożków
https://youtu.be/sgynybjHUI4
po słowie
-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
po słowie
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: po słowie
O tak Marto, właściwie to cały czas żyjemymarta zoja pisze:łzy nawilżają moje ciało by obudzić
ziemię w desperacji umierania rodzenia
na granicy desperacji, ale to chyba jedyny
twórczy stan jest

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: po słowie
Więc wychodzi na to, że życie jest ciągłym oczekiwaniem - pewnie tak, chociaż rozstania i powroty mają swój kres...
Tylko jakoś nie bardzo rozumiem puentę, jakoś mi gramatycznie nie współgra z resztą wiersza i do tego liczba mnoga...
Pozdrawiam.
Tylko jakoś nie bardzo rozumiem puentę, jakoś mi gramatycznie nie współgra z resztą wiersza i do tego liczba mnoga...
Pozdrawiam.
Re: po słowie
Dobre to Marto, chociaż usunęłabym następnym.marta zoja pisze:przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
Pozdrawiam.elka.

-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: po słowie
Ładnie, delikatnie i smutno - piszesz: " kwiaty kwitną pobielone uśpione
jak westchnienia do niewiadomego"
W ostatnim wersie pasowałoby jednak usunąć słowo " uratuje" , i byłoby tak:
" przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
chichotem pogańskich bożków"
Ale to tylko sugestia; ogólnie wiersz mi się podoba
h8
jak westchnienia do niewiadomego"
W ostatnim wersie pasowałoby jednak usunąć słowo " uratuje" , i byłoby tak:
" przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
chichotem pogańskich bożków"
Ale to tylko sugestia; ogólnie wiersz mi się podoba

h8
- barteczekm
- Posty: 478
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 22:55
- Kontakt:
Re: po słowie
Całość bardzo dobra. Ech jak mało już takich wierszy w których nie wszystko podane jest na przysłowiowej "tacy". W tej poezji zdecydowanie zwróciłem uwagę na te jakże dobrze skomponowane w całość, pozornie różne przejścia z bezpośrednich, osobistych odczuć autorki do tego na co wpływu w zasadzie nie ma - świata będącego czymś co dzieje się zgodnie z bezwzględnymi prawidłowościami przyrody. I ta niby pewność a z drugiej strony jakby prośba aby w końcu tak się stało.
"przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
uratuje chichotem pogańskich bożków"
Siłą poezji jest to, że słowo pozwala zobaczyć, wyobrazić sobie opisaną sytuację. I wczytując się w tę poezję zobaczyłem. Czy tak jak powinienem? Trudno powiedzieć. Ale naszła po tym widoku refleksja.
Bardzo dobry, ciekawy, wyważony i obrazowy wiersz.
"przekonuję samą siebie oczekiwaniem
następnym między rozstaniem a powrotem
uratuje chichotem pogańskich bożków"
Siłą poezji jest to, że słowo pozwala zobaczyć, wyobrazić sobie opisaną sytuację. I wczytując się w tę poezję zobaczyłem. Czy tak jak powinienem? Trudno powiedzieć. Ale naszła po tym widoku refleksja.
Bardzo dobry, ciekawy, wyważony i obrazowy wiersz.

" a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert