Komensalizm
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Komensalizm
Ot, bracia czerwie.
Przestrzeń to substancja, którą poznajemy zmysłem smaku.
Głód to wiedza.
Sytość, to mit o boskości.
Niszczenie, prawdą jedyną.
Podsycanie.
Architektura drążonych kanałów,
znaczonych przetrawionymi trocinami.
Mnóżmy się.
Jest wiele światów do przełknięcia.
Dowodem rytmiczne sygnały
spoza granicy przeżuwania.
Najpróżniejsi niech ruszą tam
drogą transcendentnego żerowiska.
Beznamiętny rytm
wybijany
o korę umierającego drzewa.
Wiele ich w tym lesie.
A przecież, każdy dziób
ma prawo do zjadania.
Przestrzeń to substancja, którą poznajemy zmysłem smaku.
Głód to wiedza.
Sytość, to mit o boskości.
Niszczenie, prawdą jedyną.
Podsycanie.
Architektura drążonych kanałów,
znaczonych przetrawionymi trocinami.
Mnóżmy się.
Jest wiele światów do przełknięcia.
Dowodem rytmiczne sygnały
spoza granicy przeżuwania.
Najpróżniejsi niech ruszą tam
drogą transcendentnego żerowiska.
Beznamiętny rytm
wybijany
o korę umierającego drzewa.
Wiele ich w tym lesie.
A przecież, każdy dziób
ma prawo do zjadania.
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- barteczekm
- Posty: 478
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 22:55
- Kontakt:
Re: Prawo do
Zastanawiając się nad treścią wiersza i w jaki sposób poszczególne akapity łączą się ze sobą można stwierdzić iż łączy je charakter wiersza wyrażający się najbardziej w 1 i 3 akapicie (tym zaczynającym się do „mnóżmy się”) Pozornie treściowo wiersz jest pozrywany ale właśnie charakter go łączy. Już wyjaśniam gdzie i jak to widzę. Wiersz zawsze jest jakiś – różnie ludzie na jego opis dobierają przymiotniki. Od tych pospolitych – ładny, brzydki, długi, krótki, przegadany itd. po bardziej wyszukane. Ten jest monolitycznie pyszny (w sensie pychy). Podkreślam aby czasem nie nastąpiła pomyłka w odbiorze – WIERSZ jest monolitycznie pyszny. Taką WIERSZ prezentuje postawę. Gdzie to się wyraża – właśnie w tym trzecim akapicie. To nawoływanie – Mnóżmy się a potem wyjaśnianie świata jak Niczeański Zaratustra, parafrazując jego określenie Ubermensch można by powiedzieć Ubergedicht. Podobnie z pierwszą zwrotką. Reszta to jakby pogardzani poddani – dodatek do tej pyszałkowatej składowej charakteru wiersza. Te urwania kropkami. Mi osobiście to trochę przeszkadza – tekst nabierając płynności nagle ktoś ucina. Zbyt nachalnie. Czytelnik nie może swobodnie iść dalej. Morał - czy nie nazbyt surowy? Początkowo tekst jest ukraszony kolorytem i stosunkowo dużą różnorodnością słownikową. Następnie przychodzi ten główny moment czyli głos monolitu i jakby całkowity jego upadek do dość prostych zwrotów - „wiele ich w tym lesie”, „kora umierającego drzewa”. Wiersz oceniłbym na trochę lepiej niż średni. Pozdrawiam. 

" a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: Prawo do
Oj, barteczekm, zadziwiasz mnie.
Ubergedicht, jakie ładne określenie.
A wspominałeś, że nie lubisz wierszyków okolicznościowych i laurek.
Trzeba przyznać, jednak, że posiadasz zmysł analizy interpretacyjnej treści i formy.
Z tą Niczeańską pysznością to trafiłeś prosto w środek talerza.
Co do monolitów, to niestety upadają. Wszak rzeczywistość to jedynie wewnętrzne wyobrażenie. I to w dodatku zależne od tego, po której stronie stołu się znajdujesz.
Stąd podział wiersza. Wierszyka raczej.
A ocena?
Jak na utwór napisany na kolanie, rewelacyjna.
Dziękuję!
Ubergedicht, jakie ładne określenie.
A wspominałeś, że nie lubisz wierszyków okolicznościowych i laurek.
Trzeba przyznać, jednak, że posiadasz zmysł analizy interpretacyjnej treści i formy.
Z tą Niczeańską pysznością to trafiłeś prosto w środek talerza.
Co do monolitów, to niestety upadają. Wszak rzeczywistość to jedynie wewnętrzne wyobrażenie. I to w dodatku zależne od tego, po której stronie stołu się znajdujesz.
Stąd podział wiersza. Wierszyka raczej.
A ocena?
Jak na utwór napisany na kolanie, rewelacyjna.
Dziękuję!
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- barteczekm
- Posty: 478
- Rejestracja: 08 kwie 2016, 22:55
- Kontakt:
Re: Prawo do
Proszę bardzo. Wiesz przecież, że zawsze dla mnie profesjonalizm w ocenianiu tekstów był najważniejszy. Domyślam się, że na kolanie, bo widzę pewną prawidłowość w takich wierszach - jest potencjał, pomysł, przekaz emocjonalny ale brakuje jednego - odczekania. Zwykłego zostawienia wiersza po nazwijmy to akcie wzniosłości twórczej i wróceniu do niego (w sensie dopracowania) już po ochłonięciu po jakimś czasie - takim, który nie pozwoli do końca zapomnieć emocji, które towarzyszyły jego inspiracji a już nie tym, który jest tylko nimi. Ubergedicht jako nadwiersz. Tak to jest w filozofii, że często nie można tłumaczyć i pozostać w języku autora. ( coś jak Heideggerowska Dasein) Pozdrawiam i życzę większej cierpliwości przy tekstach. 

" a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę"
Z. Herbert
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Prawo do
Każdy dziób ma prawo do zjadania - faktycznie, tylko nie każdy je realizuje. Ciekawy wiersz, chociaż pomyślałbym nad tytułem.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: Prawo do
Dzięki Ci, Marcinie.
Oczywiście masz rację co do tytułu.
Taki tam roboczy.
Zmieniam.
Wprowadzę, jak na Niczeański ubergedicht przystało, ironizujący, przewrotny i calkowicie nieprzystający do definicji tytuł, dotyczący współbiesiadnictwa.
Jurek
Oczywiście masz rację co do tytułu.
Taki tam roboczy.
Zmieniam.
Wprowadzę, jak na Niczeański ubergedicht przystało, ironizujący, przewrotny i calkowicie nieprzystający do definicji tytuł, dotyczący współbiesiadnictwa.
Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Komensalizm
O teraz tytuł jest prima sort 

- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: Komensalizm
Przestrzeń to substancja, którą poznajemy zmysłem smaku. - genialna fraza
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave