Wezmę się do obrabiania, kiedy będę miał czas.
Bo ostatnio mam mało.
Wyobraź sobie, że nic tak nie uczy improwizacji jak zabawa w Koniec jest początkiem.
Z lenistwa wstawiam te improwizacje.
Chociaż, nieraz zdaje mi się, że takie spontaniczne pisanie jest najlepsze.
Do jasnej cholery, faktycznie nauczyłem się improwizacji.
Nigdy bym w to nie uwierzył, kiedyś.
A teraz pozostaje mi obrabiać spontaniczne wypowiedzi.
A gdzie tu poezja?
Dzięki, Simon
