rzeczywiście, mam "kłopot" z tym wierszem. począwszy od tytułu.
Natychmiast nasuwa się skojarzenie z "Ludźmi bezdomnymi" Stefana Żeromskiego.
To symbol, prawie taki sam, jak Wyspiańskiego "miałeś chamie złoty róg", nieprawdaż.
Mniemam, że wybrałeś ten tytuł celowo, z rozmysłem.
Właśnie teraz przeczytałam komentarz Eki, też o tym napisała, więc tylko dopowiem, że jeszcze - oprócz oczywiście "Przedwiosnia" , odnalazłam skojarzenie z trzema "M" Tadeusza Peipera - w drugiej zwrotce, szczególnie w tym wersie
zabrzmiało mi "awangardowo peiperowsko" .pallas pisze:Charczy, mlaska puszka, drga po żelaznej drodze.
Już w swoich komentarzach powiedziałeś o "ideologii" tego utworu, więc nie będę szczególnie "drążyć".
A użyte środki stylistyczne - poprawne, niezłe - ale ja odczuwam jakiś przesyt.
Piotrek, to tylko moje odczucia, ale ja nie jestem dobrym przykładem, bowiem cechuje mnie (przynajmniej w wierszach) zbytnia skłonność do skrótowości i syntezy. Raczej słowa wyrzucam, niż je dodaję. I to też nie jest dobre, bo tekst staje się zbyt hermetyczny.
A Twój wiersz odbieram, jako przesłanie, prawie krzyk:
z powodu hejnału - nawet urwany krzyk.pallas pisze: jak hejnał brzmią z wieży, rzeczywistość mącą,
a ja się brzytwy chwytam, bo tonę w tłumie rąk,
które zwaliły drzewa, przyjaciół puchaczy.
Reasumując -


Ślę serdeczności
Lu
