kulka

Moderatorzy: Gloinnen, eka

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: kulka

#21 Post autor: eka » 21 mar 2016, 19:46

Druga, druga...
Tak, zdecydowanie.
Dzięki Piotrek za porównanie.
:)

Awatar użytkownika
Fałszerz komunikatów
Posty: 5020
Rejestracja: 01 sty 2014, 16:53
Lokalizacja: Hotel "Józef K."
Płeć:

Re: kulka

#22 Post autor: Fałszerz komunikatów » 21 mar 2016, 19:48

:)

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: kulka

#23 Post autor: eka » 21 mar 2016, 20:14

alchemik pisze:Twórczyni, wzięłaś na siebię rolę Stwórcy.
A Bogowie bywają, a właściwie, są zazdrośni.
Nawet, jeżeli to tylko błękitny koralik wypolerowany palcami.
Nawet, jeżeli to tylko wiersz o błękicie w kulce.
Byle nie w sztyfcie.

A ten błękit...?
Czy to nie ten, co zabełtał komuś w głowie? Cudowny wiersz - pieśń Tadeusza Woźniaka.
Moim zdaniem, błękitny przebłysk geniuszu.
eka pisze:nocne niebo nie poukładało się samo
Oczywiście, że nie.
Ale chyba nie uważasz, że to Stwórca?
Układamy to niebo każdym spojrzeniem od czasów antycznych.
Teraz nadajemy układom numerki współrzędnych.
O dziwo, wykorzystując antyczne nazwania.

Może i Stwórca.
Ale On mieszka w nas. Tych wszystkich, którzy w to niebo spoglądają z niebieskiej kulki.


As, kocha poezję i rozumie ją, jak mało kto.
Ale, tak jak ja, zaczyna utożsamiać poezję z poetkami.
Nie dziwię się, że kocha się w Glo.

Mnie jednak smuci w tym wierszu fakt, że masz zamiar wypuścić Ziemię z dłoni.
Kończysz czas w jego nieskończoności.
Może to tylko przypomnienie cykliczności od zegarmistrza światła.



Dobry wiersz, a budowla CAŁKIEM SIĘ TRZYMA przez swoją kulistość.

O co chodzi z tymi dzwońcami? Po prostu śmiesznie się kojarzą. Może jednak usuń?!
Dla czytelników.

Jurek :rosa: :bravo: :vino:
Świetne zawsze te Twoje komentarze, Jerzy. :)
Nie stwarzam, ale wygładzam, i to tak mocno żeby świat zmieścił się w dłoni.
Stwórca zrozumie. :)

Jak słyszę/czytam - zabełtać - dostaję wysypki. Rzadko o bardziej ograny czasownik.
Nie, nie idę w tym wierszu w stronę zegarmistrza, wręcz odwrotnie.
Ułożyć niebo... pomyśl w kategorii no... bardziej zmysłowej.

A astronomiczne niebo chodzi wg praw. Z czyjego nadania? To już każdy ma swój punkt obserwacyjny. :)

Rozumiem i Asa i Ciebie. Spokojnie, nie jestem zazdrosna, no może trochę ;)
Dla mnie poezja to głównie Rilke i Char.

-------------
Co do dzwońców, to szaro-zielone ptaszki, które robią wrzawę i wszczynają burdę o miejsce na parapecie. Jak moje często sprzeczne myśli o priorytet w umyśle.

Dzięki, Alchemiku.
:)

Gajka
Posty: 1917
Rejestracja: 21 gru 2011, 16:10

Re: kulka

#24 Post autor: Gajka » 21 mar 2016, 20:18

Też chciałabym taką błękitną kulkę, zmieścić w dłoni .
Świetny wiersz :ok: :rosa:

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: kulka

#25 Post autor: eka » 21 mar 2016, 20:23

Dzięki za odwiedziny, Gajko.
Wystarczy kruchy moment i wypada z rąk, niestety.

Pozdrawiam.
:)

Awatar użytkownika
anastazja
Posty: 6176
Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
Lokalizacja: Bieszczady
Płeć:

Re: kulka

#26 Post autor: anastazja » 21 mar 2016, 20:39

Zwyczajna kulka doczekała się swojego miejsca i czasu - niegłupio wyszło.
Jak dla mnie druga wersja bardziejsza. Pozdrawiam eko. :)
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"

Awatar użytkownika
alchemik
Posty: 7009
Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy

Re: kulka

#27 Post autor: alchemik » 21 mar 2016, 21:20

eka pisze:Jak słyszę/czytam - zabełtać - dostaję wysypki. Rzadko o bardziej ograny czasownik.
he he, czasownik ograny przez rzeczownik.
bełt - bełtać

Ja jednak bełtanie błękitu odczytuję przez kontekst.
I uważam, że wzsystko należy tak odczytywać.

Sam mam pretensje do tego, żeby być poetą.
A komentarze są istotną częścią poezji.
Tą zewnętrzną, od czytelników.

Chciałoby się mieć dobre.
W sensie prawdziwego odczytu.
Choćby mylnego, ale zaangażowanego.

Dzwońce.
Ależ wiem.
Też uwielbiam ptaki. Ich harmider i urodę.

Tylko że mi się dziwnie skojarzyły.
A na popularne skojarzenia trzeba uważać.

Nie dostaję wysypki, bo jestem odporny na wszelkie alergie.
Oczywiście, są jeszcze idiosynkrazje.

Powtórnie gratuluję wiersza, Ewo.
I nie wybrałem wersji.

:rosa: Jurek

Uczuciowe układanie gwiazd. Tworzenie własnych konstelacji.
Toż to oddzielny temat na poezję.
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!

G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: kulka

#28 Post autor: eka » 22 mar 2016, 23:20

No to słoneczko :) za terapeutyczny komentarz, She.

A z tych dorozumień bardzo się cieszę:
she pisze:W każdym razie, początek wiersza wskazuje, że to do podmiotu należy ten wysiłek, aby wszystko toczyło się swoim prawidłowym tokiem. Przecież
obracanie kulki między palcami nie jest łatwe... To trochę jak żonglerka. Trzeba pracy, treningu, żeby kulka nie wypadła z rąk.
Ale udaje się :) Nawet dzwońce, obrazujące natrętne, krzykliwe, niechciane myśli - ustępują. Lubisz motywy ptaków, Ewa :) Zauważyłam to :)
Są ważne :)
A druga część - tutaj podmiot oddaje ster z rąk. Nie próbuje za wszelką cenę utrzymać kontroli, wręcz przeciwnie - otwiera dłonie :)
Ja to odczytuję po swojemu - jako oddech, ulgę, odpoczynek. Uczucie, kiedy coś dobrego staje się dla nas, ale bez naszej ingerencji.
To żonglerka, chciałam aby to tak właśnie zobaczono.
I oddech. :)
Wielkie dzięki.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: kulka

#29 Post autor: eka » 22 mar 2016, 23:46

anastazja pisze:Zwyczajna kulka doczekała się swojego miejsca i czasu - niegłupio wyszło.
Jak dla mnie druga wersja bardziejsza. Pozdrawiam eko. :)
Dla mnie też, Ann.
:)

---------------------------
:) Witaj ponownie, Jerzy.
alchemik pisze:he he, czasownik ograny przez rzeczownik.
bełt - bełtać

Ja jednak bełtanie błękitu odczytuję przez kontekst.
I uważam, że wzsystko należy tak odczytywać.
Konteksty są ważne, chodziło mi w poprzednim poście o nachalność kariery tej metafory, w ilu wierszach ten czasownik się pojawia, co już nie zabełtał, aż do bezmyślnego bełkotu.
Bełtać "widzę" jak mieszanie gęstej cieczy, no w sumie, zmiksowany mózg byłby czymś podobnym. :jez:
alchemik pisze:Dzwońce.
Ależ wiem.
Też uwielbiam ptaki. Ich harmider i urodę.

Tylko że mi się dziwnie skojarzyły.
A na popularne skojarzenia trzeba uważać.
Dzwońce kojarzą mi się pozaornitologicznie z serialem Czterj pancerni i pies. O to Ci chodziło?
alchemik pisze:Uczuciowe układanie gwiazd. Tworzenie własnych konstelacji.
Toż to oddzielny temat na poezję.


Tak, tak!
Poeto do dzieła!
:)

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Administrator
Posty: 13037
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
Lokalizacja: wieś

Re: kulka

#30 Post autor: skaranie boskie » 22 mar 2016, 23:49

Dla mnie druga wersja zdecydowanie lepsza.
Tylko mi się rzucił powtórzony błękit w oczy.
Nie jestem wrogiem powtórzeń, ale wydaje mi się, że w tak krótkim tekście można ich uniknąć.
:rosa: :rosa: :rosa:
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”