erotycznie bez etyki

Moderatorzy: Gloinnen, eka

Wiadomość
Autor
ELKA

Re: erotycznie bez etyki

#31 Post autor: ELKA » 11 sty 2016, 18:35

coobus pisze:Spojrzenie, to też dotyk. Może być naturalnym lub złym dotykiem. Ale nie musi być złym z natury. Bez tego rodzaju spojrzeń kobieta nie poczuje się kobietą. Ale granica jest niebezpieczna, wymaga taktu i zrozumienia drugiej strony. Bo wzrok osoby rozbieranej trzeba uważnie czytać. Czyli jest to pewnie gra dla wytrawnych graczy. Ale ważne, żeby życie nie było na siłę pozbawiane kolorów. Raczej ubarwiane spojrzeniami i kwiatami
Dokładnie, podpisuję się pod każdym z Twoich słów i dziękuję za zrozumienie. :vino:

Leszku, to nie tak, Coobus dokładnie to wyjaśnił, przeczytaj proszę. :vino:


Pozdrawiam. elka.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: erotycznie bez etyki

#32 Post autor: lczerwosz » 11 sty 2016, 20:21

Ja przeczytałem Coobusa oczywiście. Ale chciałem już pójść dalej w dywagacjach. Teraz i poprzednio - w metrze.

ELKA

Re: erotycznie bez etyki

#33 Post autor: ELKA » 11 sty 2016, 21:46

Tutaj sugerujesz, że jednemu mężczyźnie pozwalamy na więcej, niż innemu w takiej samej sytuacji... w metrze świetne rozładowanie sytuacji żartem.

Nie wiem, dlaczego spodobał jej się jeden, a drugi nie, bo o gustach się nie rozmawia. W metrze natomiast przedstawiłeś sposób, jak można obrócić wszystko w żart i rozładować nieprzyjemną sytuację tylko, nie z każdym tak się da...

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: erotycznie bez etyki

#34 Post autor: lczerwosz » 11 sty 2016, 22:41

W kinie sprawa oczywista jest, przecież to nie wszystko jedno, kto z kim. Może poszła do kina z dwoma znajomymi, jeden okazał się bliższy.
A w metrze, cóż, zapewne zaczęła się tworzyć relacja. Inaczej dziewczyna by po protu wysiadła. A tak zaczepiła wpatrzonego w nią faceta. Co zdarzyło się dalej, nie wiemy. Ja bym tam, na jego miejscu, wysiadł razem z nią i kontynuował kontakt, niewykluczone, że dziewczyna chciała by tego, ale nie powiedziała przecież wprost. Jeśli się domyśli - jest a poziomie, jeśli nie - żadna strata.

ELKA

Re: erotycznie bez etyki

#35 Post autor: ELKA » 11 sty 2016, 23:44

A może po prostu zemściła się na nim, za ''rozbieranie'' i wyśmiała, ja bym pewnie tak zrobiła i wyszła...

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: erotycznie bez etyki

#36 Post autor: lczerwosz » 12 sty 2016, 0:05

Myślenie tym zdarzeniu zależy od...
nie wiem, od płci i zapewne od historii życia.
Wiem na pewno, że jest taki okres w życiu samca, że przygląda się samiczkom, ocenia taksującym wzrokiem. Czasem testuje dokładniej. A one starają się zaprezentować jak najlepiej, udając całkowity brak zainteresowania. Z czasem jednak wykazują inicjatywę, delikatnie (lub mniej) prowokują.
No ale są i inne okresy, na przykład samiczki zajmują się potomstwem i zbliżanie się samca jest niewłaściwe. Ma tylko dostarczyć pokarm i zapewnić bezpieczeństwo. Powstaje dość sprzeczny układ. On odrzucony mniej lub bardziej rozgląda się i często znajduje, czego nie dostaje w domu. Odrzucenie może być całkowite i łączyć się z trwałym urazem. A za to płacą rachunek inni, ledwie poznani przelotnie.
Bywa i tak.

ELKA

Re: erotycznie bez etyki

#37 Post autor: ELKA » 12 sty 2016, 0:39

lczerwosz pisze:Wiem na pewno, że jest taki okres w życiu samca, że przygląda się samiczkom, ocenia taksującym wzrokiem. Czasem testuje dokładniej. A one starają się zaprezentować jak najlepiej, udając całkowity brak zainteresowania. Z czasem jednak wykazują inicjatywę, delikatnie (lub mniej) prowokują.
Nawet nie wiem co napisać, bo trudno mi wcielić się w rolę takiej samiczki, którą to kręcą obleśne spojrzenia. Kobieta poza ciałem ma jeszcze duszę, fajnie by było, gdyby mężczyźni potrafili to zobaczyć.
lczerwosz pisze:No ale są i inne okresy, na przykład samiczki zajmują się potomstwem i zbliżanie się samca jest niewłaściwe. Ma tylko dostarczyć pokarm i zapewnić bezpieczeństwo. Powstaje dość sprzeczny układ. On odrzucony mniej lub bardziej rozgląda się i często znajduje, czego nie dostaje w domu. Odrzucenie może być całkowite i łączyć się z trwałym urazem. A za to płacą rachunek inni, ledwie poznani przelotnie
Dowartościowanie siebie w ramionach innej... życie z wyrzutami sumienia chyba do końca, bo nie wierzę, że zdrada nie boli, tak samo zresztą, jak oszukanie kogoś, kto zaufał i obdarzył uczuciem.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: erotycznie bez etyki

#38 Post autor: lczerwosz » 12 sty 2016, 0:50

Wystarczy się rozejrzeć naokoło, aby skonfrontować faktyczne zachowania z pewnym modelem. Ja teraz tego nie oceniam, ale staram się zobaczyć.

karolek

Re: erotycznie bez etyki

#39 Post autor: karolek » 12 sty 2016, 1:20

lczerwosz pisze: On odrzucony mniej lub bardziej rozgląda się i często znajduje, czego nie dostaje w domu. Odrzucenie może być całkowite i łączyć się z trwałym urazem.
Trwały uraz. To jakaś kpina? Lepiej ruszyć odwłok i pomóc kobiecie w wychowaniu dziecka, a nie użalać się nad sobą, zostawiając ja samą z tym całym bajzlem.


A co ma powiedzieć facet, który sam wychował dziecko? Doskonale sobie zdając sprawę jak to smakuje. Jak patrzy na takich "pokrzywdzonych" gogusiów, to chętnie by im skrócił te cierpienia, jednym ciosem, ale skutecznym.

Robiłeś dzieci, to się nimi opiekuj, a nie cierp na odrzucenie. Nie wszyscy na szczęści mają czas na takie "cierpienia".

ELKA

Re: erotycznie bez etyki

#40 Post autor: ELKA » 12 sty 2016, 7:55

Karol pokazał drugą stronę medalu, faktycznie bardzo trudną, przy której chwilowe odrzucenie, wygląda dosyć żałośnie...
karolek pisze: A co ma powiedzieć facet, który sam wychował dziecko? Doskonale sobie zdając sprawę jak to smakuje. Jak patrzy na takich "pokrzywdzonych" gogusiów, to chętnie by im skrócił te cierpienia, jednym ciosem, ale skutecznym.
Zrozumienie może okazać tylko ktoś, kto sam przeszedł piekło... smutne to, bo nie zatrzymuje mężczyzn w domu na przeczekanie ''cierpienia'', tylko wygania, by to cierpienie pomnożyć przez zwyczajny egoizm.

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”