zapadam w ciszę

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Tomek i Agatka
Posty: 303
Rejestracja: 05 gru 2011, 18:13

zapadam w ciszę

#1 Post autor: Tomek i Agatka » 25 paź 2015, 18:45

zapadam w ciszę mchu kolebkę
z kłębka na kłębek coraz prędzej
przechodzę z miazgi w stan skupienia
wrastając w siebie każdym strzępkiem

za tajemnicą głów uśpionych
trzęsą się we mnie trzęsawiska
noc się rozpada na kordony
cętek i nitek bez rozwikłań

cała się składam z przewężenia
nadgarstków zaciśniętych w ostrze
szukając ciebie gdy cię nie ma
gubię się w bruzdach bez wyjątku

w każdym rozłamie ścian szczelinie
wrastam po oczy w pnie syczące
gdy cień przemierzam aż po szyje
jestem przeciągiem wstęgą pnączem

setnym z zadrzewień wśród gałęzi
sową i głuszcem płótnem krosnem
miriadą mrowień rojem spiętrzeń
w rozetach czerni wiązką drżącą

z cięcia na cięcie coraz mniej mnie
grzęźnie w oplotach puls i serce
z słowa na słowo jakby chłodniej
strzępek za strzępkiem mgliwiej senniej

*

http://randommization.com/wp-content/up ... 40x500.jpg
tomek i agatka

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: zapadam w ciszę

#2 Post autor: Marcin Sztelak » 25 paź 2015, 23:04

Być może przydałaby się interpunkcja, ale to mój prywatne skrzywienie. Oprócz jednej inwersji (głów uśpionych}, która mi nieco zazgrzytała, jest pięknie, w sam raz do zaczytywania się. :ok:

Pozdrawiam.

Tomek i Agatka
Posty: 303
Rejestracja: 05 gru 2011, 18:13

Re: zapadam w ciszę

#3 Post autor: Tomek i Agatka » 26 paź 2015, 0:08

Witaj Marcinie :)

Też jestem zwolennikiem interpunkcji, i w zasadzie dodawałabym wszędzie, bo jakoś tak łatwiej mnie samej i czytać, i zatrzymać się, rozdzielić, a i wskazać innym jak sama czytam. Być może dojrzeję do takowej w tym wierszu, zobaczymy z czasem, co się w tej kwestii zadzieje, bywa że widzę potrzebę swobodnego nurtu. Właściwie nie wiem jak to nawet spróbować w podstawach wytłumaczyć, bo czasem podpieram się interpunkcją wyłącznie w pojedynczych miejscach, tam gdzie koniecznie chcę narzucić pewien odbiór, pozostawiając całą resztę czytelnikowi, albo niejako przewidując i wiedząc, że w pozostałych miejscach on i tak nie ma innej możliwości. Próbuję w tej mierze polegać na własnym wyczuciu, podczas wielokrotnego czytania na głos. Kolejna ze spraw, że sporo podlega pod ład i zależy od wzrokowego przeszkadza/bądź nie. Chyba sporo tego, i zapewne to indywidualne upodobania i odbiory o tym decydują, chociaż z czasem zauważam u siebie pełnię różnych opcji.

Co do inwersji, nie mam kompletnego pojęcia jak w takim rymowańcu się jej aktualnie pozbyć, może z czasem nasunie się inne rozwiązanie, chociaż bardzo ciężko będzie mi zrezygnować z nakreślonego obrazu - trzeba by było pójść nieco innym tropem niż owe 'głowy', kto wie, może jakaś myśl się jeszcze wykluje, bo to zupełna świeżynka z ostatniej nocy. ;)

Marcinie, Dziękuję najserdeczniej za czytanie i wpadnięcie ze słowem : ) Radość dla mnie przeogromna przeczytać Twoją opinię : )

Pozdrawiam cieplutko, z uśmiechem :buq:

Agnieszka
tomek i agatka

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”