siedem wzgórz wznoszące puchar wrzącego wina
trzęsienie ziemi
nieruchome cienie turystów na placach
obrazy z którymi się mierzy oddech
kruchy jest kamień wobec ich siły
tu czas się rodzi z jakiejś wieczności tysięcy pór lata
rozbrzmiewają hymny i pieśni co spadły ze słońca
śpiewane przez ślepe lustra
piękno rozdziera na cząstki lecz nie uśmierca
wspomnienie które nie chce abym zapomniał
Lizbona
-
- Posty: 515
- Rejestracja: 19 kwie 2015, 10:07
Re: Lizbona
Bardzo podoba mi się Twój wiersz. Przyznaję, łączą mnie z nim swoiste skojarzenia. Przywołałeś do mojej pamięci żywy obraz tego miasta.
Pozdrawiam i dziękuję
wznosząc jednocześnie
za piękne wspomnienia.
Pozdrawiam i dziękuję


Re: Lizbona
Dla każdego podróżnika Lizbona jest miastem,
w którym musi być, to jest program obowiązkowy.
Oczywiście również wznoszę
Dzięki za komentarz.
w którym musi być, to jest program obowiązkowy.
Oczywiście również wznoszę

Dzięki za komentarz.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Lizbona
Lizbona - niezaprzeczalnie piękne miast, a co do wiersza mam wrażenie zbytniego natłoku zarówno przez nadmiar czasowników jak i brak interpunkcji. wychodzi taki wyrzucony jednym tchem monolog...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Re: Lizbona
Faktycznie, mnogość czasowników przeszkadza,
toteż postanowiłem co nieco uciąć i co nieco dodać.
toteż postanowiłem co nieco uciąć i co nieco dodać.