snucie jesieni
- Alga
- Posty: 594
- Rejestracja: 31 lip 2015, 8:27
snucie jesieni
czyż to nie śmieszne
próbujemy przeszklić dwa światy
a granica wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą
niech mnie nie krzywdzi brak oczekiwania
jak u snujących się dezerterów
tu po naszej stronie front opustoszały
dowódców tylu ile mundurów
i luf a po okrzyku za mną
słychać tylko podkute kroki
jeszcze musimy dotrzeć do granicy
za którą się uśmiech pogodny zaczyna
próbujemy przeszklić dwa światy
a granica wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą
niech mnie nie krzywdzi brak oczekiwania
jak u snujących się dezerterów
tu po naszej stronie front opustoszały
dowódców tylu ile mundurów
i luf a po okrzyku za mną
słychać tylko podkute kroki
jeszcze musimy dotrzeć do granicy
za którą się uśmiech pogodny zaczyna
oddam wszystkie przenośnie
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
za jeden wyraz
wyłuskany z piersi jak żebro
za jedno słowo
które mieści się
w granicach mojej skóry
Z. Herbert
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: snucie jesieni
Wrócę jeszcze.
Podumam nad interpretacją.
W tej chwili poddałbym na myśl do korekty powtórzenie granicy.
Wiem, że ta w przedostatnim wersie jest konieczna, bo nawiązuje do cytatu z Walca Miłosza.
Może by na początku zamienić granica na ziemia niczyja?.
Przy tym, zastosowałbym przerzutnię, co nadałoby szczególny charakter.
Podumam nad interpretacją.
W tej chwili poddałbym na myśl do korekty powtórzenie granicy.
Wiem, że ta w przedostatnim wersie jest konieczna, bo nawiązuje do cytatu z Walca Miłosza.
Może by na początku zamienić granica na ziemia niczyja?.
Przy tym, zastosowałbym przerzutnię, co nadałoby szczególny charakter.
Jurekpróbujemy przeszklić dwa światy a ziemia
niczyja wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: snucie jesieni
Mi ta powtórzona granica nie gryzie, ale to moje zdanie.
Snuć można wiele opowieści, a ta jesienna.
Od razu jak czytam przypominają mi się słowa a gdyby tak...
Dwa światy mogą oznaczać tysiąc rzeczy.
Mnie do głowy przychodzi ten materialny i duchowy.
Chcemy by jeden wygrał, bo udowadniamy, że drugi nie istnieje.
Działa to w dwie strony,
po dwóch przecież stronach są zwolennicy jak i przeciwnicy.
Front opustoszał głowni dowódcy to uciekli, a inni stracili pozycję
w oczach żołnierzy. I idą na drugą stronę.
Ale gdy już granice się przekroczy nie można wrócić po za nią.
Lecz czy przekroczenie granicy jest złe. Nie ona daję nam odpowiedź
na nasze pytania.
Tytan
Snuć można wiele opowieści, a ta jesienna.
Od razu jak czytam przypominają mi się słowa a gdyby tak...
Dwa światy mogą oznaczać tysiąc rzeczy.
Mnie do głowy przychodzi ten materialny i duchowy.
Chcemy by jeden wygrał, bo udowadniamy, że drugi nie istnieje.
Działa to w dwie strony,
po dwóch przecież stronach są zwolennicy jak i przeciwnicy.
Front opustoszał głowni dowódcy to uciekli, a inni stracili pozycję
w oczach żołnierzy. I idą na drugą stronę.
Ale gdy już granice się przekroczy nie można wrócić po za nią.
Lecz czy przekroczenie granicy jest złe. Nie ona daję nam odpowiedź
na nasze pytania.
Tytan

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: snucie jesieni
Najbardziej mi się podoba ta strofaAlga pisze:próbujemy przeszklić dwa światy
a granica wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą
o poszukiwaniu przejrzystości rzeczy
To prawda, tylko że to raczej płynna granica,Alga pisze:jeszcze musimy dotrzeć do granicy
za którą się uśmiech pogodny zaczyna
a uśmiech jak łódka na falach...
Pozdrawiam:)
- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: snucie jesieni
Osobiście, mi też nie przeszkadza to powtórzenie granicy.
Tylko, przyszedł mi taki pomysł, który głębiej wnika w sprawę.
Oczywiście wiem, że manipulowanie w cudzych wierszach, to wnikanie w przestrzeń osobistą bez zaproszenia. Ale radzę jako przyjaciel.
Przeszklenie oznacza zarówno, otwarcie się na przejrzystość, jak i zamknięcie się za szybą z pancernego szkła.
Kwestia wyboru.
Ale ty piszesz o prawdziwych granicach i urojonych.
Jak je odróżnić?
Piszesz o falach uchodźców przechodzących przez granice.
Piszesz o wojnach, które to wywołują.
Piszesz o obłudzie bogatych. Tych co mają.
O tych, którym wydaje się, że mają za mało.
Piszesz o granicach zakreślanych w miłości.
Tej, która ponoć powinna pozbywać się granic.
A one, choćby na początku nakreślone tylko ołówkiem, cienką kreską, po pewnym czasie stają się murem.
Piszesz o agresji w zdobywaniu tych murów, aby ujrzeć tylko opuszczone, zniszczone przestrzenie.
Echo podkutych butów, to właśnie ta agresja.
Do wyboru mamy walkę lub miłość, połączenie.
Ale przecież wiadomo, że i w miłości musimy walczyć.
Stąd niejednoznaczność wiersza.
A uśmiech pogodny poza granicą, to już bajka, poezja, a może nie.
Jurek
Tylko, przyszedł mi taki pomysł, który głębiej wnika w sprawę.
Oczywiście wiem, że manipulowanie w cudzych wierszach, to wnikanie w przestrzeń osobistą bez zaproszenia. Ale radzę jako przyjaciel.
Przeszklenie oznacza zarówno, otwarcie się na przejrzystość, jak i zamknięcie się za szybą z pancernego szkła.
Kwestia wyboru.
Ale ty piszesz o prawdziwych granicach i urojonych.
Jak je odróżnić?
Piszesz o falach uchodźców przechodzących przez granice.
Piszesz o wojnach, które to wywołują.
Piszesz o obłudzie bogatych. Tych co mają.
O tych, którym wydaje się, że mają za mało.
Piszesz o granicach zakreślanych w miłości.
Tej, która ponoć powinna pozbywać się granic.
A one, choćby na początku nakreślone tylko ołówkiem, cienką kreską, po pewnym czasie stają się murem.
Piszesz o agresji w zdobywaniu tych murów, aby ujrzeć tylko opuszczone, zniszczone przestrzenie.
Echo podkutych butów, to właśnie ta agresja.
Do wyboru mamy walkę lub miłość, połączenie.
Ale przecież wiadomo, że i w miłości musimy walczyć.
Stąd niejednoznaczność wiersza.
A uśmiech pogodny poza granicą, to już bajka, poezja, a może nie.


Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: snucie jesieni
Nieodmawialna, to neologizm inny w znaczeniu niż nieodnawialna. Świetnie zaznaczona różnica. Nic to, że porośnięta- naprawdę nic, byle dotrzeć do granicy z pointy.Alga pisze:próbujemy przeszklić dwa światy
a granica wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą
Wiersz z kontrastową częścią środkową. Tytuł dwuznaczny, bo jesień to spokojny uśmiech i zimna szaruga, a nawet pleśń.
Odczytuję go na planie indywidualnym peela (związek), ale i zderzeniu cywilizacji.
Bardzo, bardzo, Algo.
Pozdrawiam.

-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: snucie jesieni
Szczerze powiedziawszy cała zwrotka z dezerterami itd jakoś mi nie leży, jakby pochodziła z innego wiersza.
Właściwie zostawiłbym z niej tylko słychać tylko podkute kroki.
Pozdrawiam.
Właściwie zostawiłbym z niej tylko słychać tylko podkute kroki.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 46
- Rejestracja: 02 paź 2015, 18:17
Re: snucie jesieni
Po trzech czytaniach... mam cztery interpretacje,wrócę bo warto! Pozdrawiam serdecznie.
- Lucile
- Moderator
- Posty: 2484
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
- Płeć:
Re: snucie jesieni
czyli - jest nadzieja?Alga pisze:jeszcze musimy dotrzeć do granicy
za którą się uśmiech pogodny zaczyna

a jednak
aż... strach się baćAlga pisze:tu po naszej stronie front opustoszały
dowódców tylu ile mundurów
i luf a po okrzyku za mną
słychać tylko podkute kroki
i oby
Twoje słowa nie były proroczeAlga pisze:próbujemy przeszklić dwa światy
a granica wciąż nieodmawialna
porośnięta zeschłą goryczą

Dobry - gorzki, osadzony we współczesnych realiach - wiersz Algo,
serdecznie pozdrawiam
Lucile