**** - Wiersz I
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
**** - Wiersz I
Z serii " ****
Deszcz niebo przecina, ranił
ziemię rojem szklanych strzał,
i tylko nas omija
stoimy dalej, wtuleni w siebie,
złączeni mocnym węzłem naszych
ramion, dzięki jego sile stajemy
się skałą tnącą morze
między nami latają liczne iskry
spojrzeń, nasze oddechy zamieniły
się w tarczę, chroniącą nas
przed brutalnością świata
pocałunek stał się owocem,
z którego we dwoje próbujemy
małymi kęsami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.
Deszcz niebo przecina, ranił
ziemię rojem szklanych strzał,
i tylko nas omija
stoimy dalej, wtuleni w siebie,
złączeni mocnym węzłem naszych
ramion, dzięki jego sile stajemy
się skałą tnącą morze
między nami latają liczne iskry
spojrzeń, nasze oddechy zamieniły
się w tarczę, chroniącą nas
przed brutalnością świata
pocałunek stał się owocem,
z którego we dwoje próbujemy
małymi kęsami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.
Ostatnio zmieniony 07 lis 2015, 16:47 przez Niedzisiejszy, łącznie zmieniany 1 raz.
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: ****
Deszcz niebo przecina, ranił ---> (konflikt czasów)
ziemię rojem szklanych strzał,
i tylko nas omija
[Deszcz rani ziemię rojem
ostrych strzał.
Nas omija.}
stoimy dalej, wtuleni w siebie,
złączeni mocnym węzłem naszych
ramion, dzięki jego sile stajemy
się skałą tnącą morze
[Wtuleni w węźle ramion, jak skała
tniemy morze.]
między nami latają liczne iskry
spojrzeń, nasze oddechy zamieniły
się w tarczę, chroniącą nas
przed brutalnością świata
[Oddechy są tarczą, spojrzenia iskrzą.]
pocałunek stał się owocem,
z którego we dwoje próbujemy
małymi kęsami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.
[Próbujemy małymi kęskami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.]
--------------------------------------
Czytelnik wbrew pozorom nie taki tuman, domyśli się, a nawet sprawi mu to przyjemność, jeśli nie wyłożysz kawy na ławę.
Ale i tak lepiej niż ostatnio.

ziemię rojem szklanych strzał,
i tylko nas omija
[Deszcz rani ziemię rojem
ostrych strzał.
Nas omija.}
stoimy dalej, wtuleni w siebie,
złączeni mocnym węzłem naszych
ramion, dzięki jego sile stajemy
się skałą tnącą morze
[Wtuleni w węźle ramion, jak skała
tniemy morze.]
między nami latają liczne iskry
spojrzeń, nasze oddechy zamieniły
się w tarczę, chroniącą nas
przed brutalnością świata
[Oddechy są tarczą, spojrzenia iskrzą.]
pocałunek stał się owocem,
z którego we dwoje próbujemy
małymi kęsami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.
[Próbujemy małymi kęskami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.]
--------------------------------------
Czytelnik wbrew pozorom nie taki tuman, domyśli się, a nawet sprawi mu to przyjemność, jeśli nie wyłożysz kawy na ławę.
Ale i tak lepiej niż ostatnio.

- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: ****
Eka ma rację, że czytelnik się wielu rzeczy domyśli.
Tu również mamy miłość, która mówi, że to bliskość pozwala nam się rozwijać.
Razem może iść przez życie z tą miłością na kraniec świata.
Tak to widzę.
Tytan
Tu również mamy miłość, która mówi, że to bliskość pozwala nam się rozwijać.
Razem może iść przez życie z tą miłością na kraniec świata.
Tak to widzę.
Tytan

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: ****
Moim zdaniem warto pójść w kierunku
sugerowanym przez Ekę. Na pewno
wierszowi to nie zaszkodzi...
Pozdrawiam
sugerowanym przez Ekę. Na pewno
wierszowi to nie zaszkodzi...
Pozdrawiam
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: ****
Deszcz niebo przecina, rani
ziemie rojem szklanych strzał,
lecz nas omija
stoimy dalej wtuleni w
więźle ramion, tworzymy wspólnie
skałe, przecinamy morze
oddechy zamieniliśmy w
tarczę, która chroni przed
złem nasze małe iskry spojrzeń
pocałunki są jak wiśnie,
pełne słodyczy czekają na nas,
wydają się nieskończone
Co teraz sądzicie?
ziemie rojem szklanych strzał,
lecz nas omija
stoimy dalej wtuleni w
więźle ramion, tworzymy wspólnie
skałe, przecinamy morze
oddechy zamieniliśmy w
tarczę, która chroni przed
złem nasze małe iskry spojrzeń
pocałunki są jak wiśnie,
pełne słodyczy czekają na nas,
wydają się nieskończone
Co teraz sądzicie?

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: **** - Wiersz I
Kierunek dobry, ale do ideału brakuje jeszcze
stoimy wtuleni w węzeł ramion,
budując na skale
może np.Niedzisiejszy pisze:stoimy dalej wtuleni w
więźle ramion, tworzymy wspólnie
skałe,
stoimy wtuleni w węzeł ramion,
budując na skale
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: **** - Wiersz I
Spróbuję ten fragment troszkę zmodyfikować 
Dzieki za ocene

Dzieki za ocene

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
Re: **** - Wiersz I
Niedzisiejszy pisze:ranił
ziemię rojem szklanych strzał,
Niedzisiejszy pisze:stajemy
się skałą tnącą morze
wybrałem takie wspaniałościNiedzisiejszy pisze:próbujemy
małymi kęsami słodki miąższ,
wydaje się nieskończony.
ono
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: **** - Wiersz I
Witam.
Czyli to oznacza, że te fragmenty są dobre czy złe?
Dodano -- 10 lis 2015, 19:28 --
Deszcz niebo przecina, rani
ziemie rojem szklanych strzał,
lecz nas omija
stoimy wtuleni w
więźle ramion, tworzymy skałę,
przecinamy morze
oddechy zamienione w
tarcze chronią nasze
małe iskry spojrzeń
pocałunki są jak wiśnie,
pełne słodyczy czekają na nas,
wydają się nieskończone
Co teraz sądzicie?
Czyli to oznacza, że te fragmenty są dobre czy złe?

Dodano -- 10 lis 2015, 19:28 --
Deszcz niebo przecina, rani
ziemie rojem szklanych strzał,
lecz nas omija
stoimy wtuleni w
więźle ramion, tworzymy skałę,
przecinamy morze
oddechy zamienione w
tarcze chronią nasze
małe iskry spojrzeń
pocałunki są jak wiśnie,
pełne słodyczy czekają na nas,
wydają się nieskończone
Co teraz sądzicie?

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- pallas
- Posty: 1554
- Rejestracja: 22 lip 2015, 19:33
Re: **** - Wiersz I
W pierwszej zwrotce to lecz pokazuje smutek, że te strzały ich nie trafiły są zawiedzeni.
Chyba, że to chciałeś pokazać, ale myślę, że nie.
Może coś takiego by pasowało:
nas omija zawierucha
Pozostałe zwrotki są ciekawe ostatnia szczególnie.
Pocałunki są jak wiśnie czyli kwaśne i nie prawdziwe, bo kwaśne są owoce wiśni.
Ja bym się pozbył: na nas, wydają się nieskończone.
To według mnie zbędne.
Pełne słodyczy mówią, że czeka inna miłość,
bo ta trwała, a może i trwa. Trzeba iść naprzód.
Ta miłość rani, a osoby, które się kochają powinny być jednością.
Tytan
Chyba, że to chciałeś pokazać, ale myślę, że nie.
Może coś takiego by pasowało:
nas omija zawierucha
Pozostałe zwrotki są ciekawe ostatnia szczególnie.
Pocałunki są jak wiśnie czyli kwaśne i nie prawdziwe, bo kwaśne są owoce wiśni.
Ja bym się pozbył: na nas, wydają się nieskończone.
To według mnie zbędne.
Pełne słodyczy mówią, że czeka inna miłość,
bo ta trwała, a może i trwa. Trzeba iść naprzód.
Ta miłość rani, a osoby, które się kochają powinny być jednością.
Tytan

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie.
/Dante Alighieri - Boska Komedia/
/Dante Alighieri - Boska Komedia/