Daleko od kołyski

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
anastazja
Posty: 6176
Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
Lokalizacja: Bieszczady
Płeć:

Daleko od kołyski

#1 Post autor: anastazja » 06 lis 2015, 17:35

przytulony do twojego serca
dzieliłem ból z którym przyszło
się zmagać

w końcu nastał ten dzień
powierzony światu zrozumiałem
że i tu emanuje ciemność

nie łączyło nas nic prócz ciała
obleczonego skórą
nie zaznałem matczynego zapachu

w pustej kołysce łzy
odbijały brudne kolory czasu
Ostatnio zmieniony 07 lis 2015, 17:39 przez anastazja, łącznie zmieniany 1 raz.
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Daleko od kołyski

#2 Post autor: eka » 06 lis 2015, 18:10

Ann, łączy ich wiele, wiele więcej. Jej myśli i te słowa.
:rosa:

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: Daleko od kołyski

#3 Post autor: Marcin Sztelak » 07 lis 2015, 11:54

Hmm... tytułowa kołyska raczej niepotrzebnie powtórzona. Zresztą końcówka jest jakoś semantycznie nieskładna, pewnie przez inwersję. Zresztą ściana serca i kałuża łez to niezbyt ładne metafory...

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
anastazja
Posty: 6176
Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
Lokalizacja: Bieszczady
Płeć:

Re: Daleko od kołyski

#4 Post autor: anastazja » 07 lis 2015, 17:41

Dzięki eko :rosa:

Cieszę się na Twoje uwagi w komentarzu. Pozbyłam się ściany i kałuży. Zmieniłam też puentę - pozdrawiam Marcinie. :)
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"

Awatar użytkownika
Lucile
Moderator
Posty: 2484
Rejestracja: 23 wrz 2014, 0:12
Płeć:

Re: Daleko od kołyski

#5 Post autor: Lucile » 07 lis 2015, 18:23

Dobry wieczór Ann,

w tej wersji wiersz bardziej mi się podoba.
Dobrze, że wprowadziłaś uwagi Ewy i Marcina - wiersz tylko na tym "skorzystał" :ok:
Wracam, po raz któryś, do tego tekstu i ponownie nasuwają mi się dwie interpretacje,
i już sama nie wiem, która jest mi bliższa, oraz -
oczywiście bardziej przystająca do Twojego zamysłu.
Obydwie mówią o stracie, śmierci dziecka, jednak,
czy to było tragiczne zrządzenie losu, czy też świadomy, choć bolesny, wybór?
I nie chodzi mi o zwykłą aborcję, ale na przykład: podjęcie trudnej,
lecz (przynajmniej dla mnie) słusznej decyzji i nie sprowadzanie na świat nieuleczalnie chorej, niesamodzielnej osoby.
Myślę o przypadkach dzieci z bezmózgowiem.
Czy to nie egoizm pozwolić na ich narodziny, by - raczej wcześniej, niż później - umierały w męczarniach?
No, takie niewesołe rozważania, przychodzą mi do głowy, kiedy wracam do Twojego wiersza.

A może jest i trzecia ewentualność - i chodzi o "dziecko w nas" - dorastając odsyłamy je w "niebyt",
ale czasem płaczemy nad "pustą kołyską utraconej- naszej własnej - niewinności".

Przesyłam serdeczności i miłej niedzieli życzę :kofe:
Lucile
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


lucile@osme-pietro.pl

Hosanna
Posty: 1507
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
Kontakt:

Re: Daleko od kołyski

#6 Post autor: Hosanna » 07 lis 2015, 18:49

dziecko jest - a raczej czuje się samotne od życia płodowego, co odczuwa jako brak czegoś co miało byc do świata przynależne a czego nie ma
Choć nie czuje miłości wie że ona jest i czuje jej brak
Jest wciąż zdumiony jej brakiem - tam i tu

ale zastanawia mnie końcówka
i że zapachu nie zaznał

to jakby albo ona umarła przy porodzie (fizycznie z powodu komplikacji lub psychicznie - oddania dziecka do adopcji)
lub jeśli jej ciało jest kołyską która płacze i jest przygnieciona brudem - to jakby ona miała depresję

bardzo smutny wiersz -podwójnie ze względu na obu bohaterów

zgadzam się z eką że łączy ich wiele
ale może wiersz właśnie jest o tym że choć tyle ich łączy
oboje tego nie czują
i dlatego ich życie odczuwane jest jako piekło

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: Daleko od kołyski

#7 Post autor: Alek Osiński » 09 lis 2015, 0:50

Skojarzyłem ten wiersz Anastazjo, z historią kobiety
która będąc w ciąży, zapadła w śpiączkę i której życie
podtrzymywano dopóki dziecko nie przyszło na świat.
Może masz na myśli coś innego, ale ton wyobcowania
pasuje do takiej właśnie sytuacji.

Pozdrawiam

ono

Re: Daleko od kołyski

#8 Post autor: ono » 09 lis 2015, 7:52

zamotał mi serducho

kamil

Awatar użytkownika
em_
Posty: 2347
Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
Lokalizacja: nigdy nigdy

Re: Daleko od kołyski

#9 Post autor: em_ » 10 lis 2015, 5:24

A mnie się skojarzyło trochę z 'Pachnidłem'
chociaż pewnie to nie ta droga.
Tak, czy tak, wiersz jak zwykle dobrze napisany.
Pozdrawiam
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave

Awatar użytkownika
anastazja
Posty: 6176
Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
Lokalizacja: Bieszczady
Płeć:

Re: Daleko od kołyski

#10 Post autor: anastazja » 10 lis 2015, 21:49

Trochę w inną stronę biegła moja myśl. Ale dziękuję Lucile za chwilę z moim wierszem. :rosa:


Hosanno - Tobie również dzięki serdeczne. :)

Wiersz jest o dziecku niechcianym. Ciemność w łonie matki, ciemność i płacz w kołysce. Brak opieki i cierpienie.

Każda interpretacja indywidualnego odbiorcy jest dobra. Tak uważam.

Alku, kamilu, em_ :) uśmiech posyłam.
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”