ranek wraca do mnie
codziennym skrzepem żalu na języku
śniadaniem o smaku tektury
uśmiechem gumowym jak lukrecja
możliwe że dziś spróbuję
zdrapać ze ściany twoje spojrzenie
ogranicza mi oddech
tynk opadnie zostawiając mnie
w wannie pełnej lodu
obudzę się odpamiętnię ten krzyk
gdy przyszywano mnie do jawy
decyzja przyszła zbyt późno
by grzeszyć radośnie
tektura
-
- Posty: 337
- Rejestracja: 10 lut 2014, 9:51
Re: tektura
bardzo pod względem metaforyki i przenośni - przeżyć to jedno ale napisać o tym np. w ten sposób, drugie



-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: tektura
A grzeszyć należy radośnie, bo inaczej to nie ma sensu. Bardzo dobry wiersz, może nie bardzo podoba mi się konstrukcja, ale to szczegół.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- Mchuszmer
- Posty: 578
- Rejestracja: 26 paź 2015, 21:15
- Lokalizacja: Kraków
Re: tektura
Bardzo ciekawy obraz, gorzki a chwilami wręcz (auto)ironiczny; kac moralny, powrót do szarej, samotnej codzienności, zderzenie z rzeczywistością, siermiężną jak tektura i będącą w swoim kształcie jakąś pułapką - to niektóre ze skojarzeń, cisnących się do głowy przy lekturze tego szczerego i wymownego tekstu.
Najbardziej do gustu przypadło mi "gdy przyszywano mnie do jawy".
"odpamiętnię" to ciekawy słowotwór, wskazujący na intencjonalne działanie (usuwanie czegoś w niepamięć lub/i ujmowanie czemuś znaczenia), w przeciwieństwie do zwykłego spontanicznego zapominania.
Ładnie powiązane wersy, np. z "możliwe że dziś spróbuję".
Czepnę się tylko paru szczegółów (nie mających dla mnie większego znaczenia przy odbiorze), jak dla mnie:
- ranek wraca (...)/codziennym - sądzę, że można by skrócić, np. ranki wracają do mnie (myślę tu również o płynności)/skrzepem żalu na języku
- "grzeszyć radośnie" pachnie mi z lekka inwersją nie do końca wpisującą się w styl, może "grzeszyć z radością"?
Pozdrawiam:)
Najbardziej do gustu przypadło mi "gdy przyszywano mnie do jawy".
"odpamiętnię" to ciekawy słowotwór, wskazujący na intencjonalne działanie (usuwanie czegoś w niepamięć lub/i ujmowanie czemuś znaczenia), w przeciwieństwie do zwykłego spontanicznego zapominania.
Ładnie powiązane wersy, np. z "możliwe że dziś spróbuję".
Czepnę się tylko paru szczegółów (nie mających dla mnie większego znaczenia przy odbiorze), jak dla mnie:
- ranek wraca (...)/codziennym - sądzę, że można by skrócić, np. ranki wracają do mnie (myślę tu również o płynności)/skrzepem żalu na języku
- "grzeszyć radośnie" pachnie mi z lekka inwersją nie do końca wpisującą się w styl, może "grzeszyć z radością"?
Pozdrawiam:)
mchusz, mchusz.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
Re: tektura
możliwe że dziś spróbuję
zdrapać ze ściany twoje spojrzenie
- ten fragment jakoś tak najbardziej zapamiętałam,
ładny wiersz
zdrapać ze ściany twoje spojrzenie
- ten fragment jakoś tak najbardziej zapamiętałam,
ładny wiersz
you weren't much of a muse
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
but then I weren't much of a poet
— N. Cave
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: tektura
Ten ostatni dwuwers mi akurat psuje trochę odbiór wiersza,
bez niego wydaje mi się nośniejszy, bo poza tym metaforyka
udana, chociaż przesłanie wielce smutne...
Pozdrawiam
bez niego wydaje mi się nośniejszy, bo poza tym metaforyka
udana, chociaż przesłanie wielce smutne...
Pozdrawiam