dziś rano słucham Baczyńskiego
wolnych nut i cierpkich spraw
o jedną rzekę za daleko
zamknięty kielich kwiatu płyną
jak polny fiołek co zabłądził
pośrod morza złotych traw
nie zawsze z Bogiem mi po drodze
a z prawem to już inna sprawa
wygrali ludzie ciemnych gwiazd
rozegrać trzeba strzelbą świat
po białych zimach , czerwień lat
w modlitwie chyba mnie pominął
ci których serca ukradł czas
lecz jedną mam nadzieję mnogą
że życie moje gdzieś w tryptyku
zostanie wieczną liczbą stutysięczną
nikt się nie podda , chyba że
strach...
czerwienią i bielą
- tabakiera
- Posty: 2365
- Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Płeć:
Re: czerwienią i bielą
Oj, chyba trzeba popracować nad wierszem!
Jest pomysł, ale brak szlifu.
Zdecyduj się - z interpunkcją, czy bez. Przed przecinkiem nie robi się spacji. Jeśli kielich kwiatu, to płynął (nie liczba mnoga - płyną). Pośród, nie "pośrod".
"W modlitwie chyba mnie pominął
ci których serca ukradł czas" - jeśli liczba pojedyncza, to nie ci.
Jak nadzieja jest jedna, to jak może być mnoga?
Nie trzymasz rytmu.
Już się nie pastwię i znikam,
pozdrawiam.
Jest pomysł, ale brak szlifu.
Zdecyduj się - z interpunkcją, czy bez. Przed przecinkiem nie robi się spacji. Jeśli kielich kwiatu, to płynął (nie liczba mnoga - płyną). Pośród, nie "pośrod".
"W modlitwie chyba mnie pominął
ci których serca ukradł czas" - jeśli liczba pojedyncza, to nie ci.
Jak nadzieja jest jedna, to jak może być mnoga?
Nie trzymasz rytmu.
Już się nie pastwię i znikam,
pozdrawiam.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: czerwienią i bielą
Impresja w pierwszej cząstce:

bardzo malownicza, podoba się.Napoleon North pisze:płyną
jak polny fiołek co zabłądził
pośród morza złotych traw
