Porządek odejścia
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Porządek odejścia
Umarłem, leżąc na kanapie,
z dłonią schowaną w
gęstwinie włosów.
Nie słychać wiatru dmącego
w zasłony, brakuje gasnącej
świecy, nawet żarówka
nie ma chęci się przepalić.
Nic nie zmienia miejsca
swego położenia, za oknem
identyczna czerń nocnego oceanu.
Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia powoli
uderza kosą.
Nowa wersja:
Umarłem, leżąc na kanapie,
z dłonią schowaną w
gęstwinie włosów.
Nie słychać wiatru dmącego
w zasłony, brakuje gasnącej
świecy, żarówka nie ma
chęci się przepalić.
Nic nie zmienia miejsca
swego położenia, za oknem
identyczna czerń nocnego oceanu.
Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia zrywa
mały owoc życia
z dłonią schowaną w
gęstwinie włosów.
Nie słychać wiatru dmącego
w zasłony, brakuje gasnącej
świecy, nawet żarówka
nie ma chęci się przepalić.
Nic nie zmienia miejsca
swego położenia, za oknem
identyczna czerń nocnego oceanu.
Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia powoli
uderza kosą.
Nowa wersja:
Umarłem, leżąc na kanapie,
z dłonią schowaną w
gęstwinie włosów.
Nie słychać wiatru dmącego
w zasłony, brakuje gasnącej
świecy, żarówka nie ma
chęci się przepalić.
Nic nie zmienia miejsca
swego położenia, za oknem
identyczna czerń nocnego oceanu.
Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia zrywa
mały owoc życia
Ostatnio zmieniony 11 sty 2016, 23:39 przez Niedzisiejszy, łącznie zmieniany 3 razy.
" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Porządek odejścia
Niedzisiejszy pisze:Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.

-------------------------------

Rozumiem, że podmiot boli uczuciowa stagnacja, od której lepszy byłby tego stanu koniec.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 140
- Rejestracja: 20 gru 2015, 20:45
Re: Porządek odejścia
Też bardzo bardzo.Niedzisiejszy pisze:Śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem,
nie pragnie zamętu.
W ogóle stworzyłeś obraz. wyobrażam sobie tak leżącego siebie, jak opisałeś. Sugestywny przekaz.
to mi nie leży. śmierć -kosa strasznie wyświechtane jest, mzNiedzisiejszy pisze:z zaskoczenia powoli
uderza kosą.
bardzo dobry przekaz

Fajkę zapalę
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.
wódkę wypiję,
życiem się zajmę
za chwilę.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Porządek odejścia
Bardzo ciekawy wiersz, inne spojrzenie na ponurego kosiarza, chociaż przemyślałbym użycie tego atrybutu (kosy), bardzo już złużyty, a w takim wierszu przydałoby się coś zaskakującego.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Porządek odejścia
Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze 
Postaram się popracować nad tą kosą
Dodano -- 02 sty 2016, 0:36 --
Dodano -- 02 sty 2016, 13:37 --
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia zrywa
mały owoc duszy.
To ost. strofa, co teraz sądzicie?
Dodano -- 03 sty 2016, 16:06 --
Wprowadziłem pewne poprawki, co teraz sądzicie?

Postaram się popracować nad tą kosą
Dodano -- 02 sty 2016, 0:36 --
Chciałem tym wierszem ukazać, że śmierć może nadejść wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy, nawet w czasie takiej prostej drzemki popołudniowej, kiedy czekamy na kawę w kawiarni, w czasie czytania książki, i że ten moment śmierci nie będzie wyglądał tak jak w literaturze bądź kinematografii, że gasną świece, wiatr rzuca zasłonami, że upada np: ta szklanka z ostatnią herbatą na podłogę, i razem z jej rozbicie kończy się życie. A tak naprawdę Śmierć wcale nie ma zamiaru zostawiać takich znaków, wprowadzać bałaganu, zabiera duszę po cichu, bez rozgłosu, nie zostawia bałaganu, bo nie to jest Jej celem.eka pisze:sorry, ale reszta mocno od tej zwrotki odstaje, a nawet lekki wyzwoliła uśmiech. Pewnie to wina mojej galopującej wyobraźni.
Rozumiem, że podmiot boli uczuciowa stagnacja, od której lepszy byłby tego stanu koniec.
Pozdrawiam.
Dodano -- 02 sty 2016, 13:37 --
Przychodzi na chwilę,
skrada się na palcach,
z zaskoczenia zrywa
mały owoc duszy.
To ost. strofa, co teraz sądzicie?

Dodano -- 03 sty 2016, 16:06 --
Wprowadziłem pewne poprawki, co teraz sądzicie?

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Porządek odejścia
Pierwsza zwrotka była lepsza w pierwszej wersji, metafora tarcza głowy nie jest moim zdaniem zbyt nośna. Pokombinowałbym też w puencie, np: zrywa owoce życia.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Porządek odejścia
Bardzo Ci dziękuję za pomoc, i miły komentarz 
Dzięki Tobie wiersz jest jeszcze lepszy.
Pozdrawiam


Dzięki Tobie wiersz jest jeszcze lepszy.
Pozdrawiam


" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
Re: Porządek odejścia
umarłem
leżąc na kanapie
niczego to nie zmieniło
noc jest tak samo czarna
śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem
Witaj Mateuszu.
Pozwoliłam sobie skrócić, bo to najbardziej do mnie przemawia.
Pozdrawiam. elka.
leżąc na kanapie
niczego to nie zmieniło
noc jest tak samo czarna
śmierć wbrew pozorom
nie jest bałaganiarzem
Witaj Mateuszu.
Pozwoliłam sobie skrócić, bo to najbardziej do mnie przemawia.
Pozdrawiam. elka.
-
- Posty: 342
- Rejestracja: 30 wrz 2015, 22:25
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Re: Porządek odejścia
Spróbuję może zrobić coś w tym stylu, może mi się uda.
Dziękuję za komentarz
A według Pani wiersz w tej wersji jest zły?
Dziękuję za komentarz

A według Pani wiersz w tej wersji jest zły?

" Oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych? " - Z. Herbert
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
" I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją Miłością niech sobie będę głupi" - E. Stachura
Re: Porządek odejścia
Lubię niedomówienia, wtedy można dowolnie interpretować, gdy podasz wszystko na tacy odbierasz tę możliwość, pomyśl o tym.
Pozdrawiam. elka.
Pozdrawiam. elka.