Redemptio.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Redemptio.
Może to już ostatni podryg,
skoro się stara? Staramy.
Może dobiegły w końcu do nas
skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.
- Chociaż to absurd -
Bo czy można roztłuc się o przestrzeń
pomiędzy wargami?
Czy możliwe, że za każdym razem kiedy
upodabniał się do mnie, nie kłamał?
A skoro tak, to jak przekreślić
wszystkie warstwy, kiedy wkurwiony
rozdeptywał pomalowane kartki
- laurki ku czci najświętszej matki,
która naturalnie stała się piaskiem
palonym w piecu, obok gotowych już
szklanek.
W ogniach zeszłorocznego
drzewka.
Z cyklu: Lunastus.
skoro się stara? Staramy.
Może dobiegły w końcu do nas
skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.
- Chociaż to absurd -
Bo czy można roztłuc się o przestrzeń
pomiędzy wargami?
Czy możliwe, że za każdym razem kiedy
upodabniał się do mnie, nie kłamał?
A skoro tak, to jak przekreślić
wszystkie warstwy, kiedy wkurwiony
rozdeptywał pomalowane kartki
- laurki ku czci najświętszej matki,
która naturalnie stała się piaskiem
palonym w piecu, obok gotowych już
szklanek.
W ogniach zeszłorocznego
drzewka.
Z cyklu: Lunastus.
Jagoda Mornacka.
Re: Redemptio.
świetne. jestem pod wrażeniem.
niesamowite niedopowiedzenie - kim jest ten "wkurwiony"
i ta, która stała się piaskiem.
oczywiście odpowiedzi można udzielić, ale po co.
super.
niesamowite niedopowiedzenie - kim jest ten "wkurwiony"
i ta, która stała się piaskiem.
oczywiście odpowiedzi można udzielić, ale po co.
super.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Redemptio.
Świeża sprawa, bałam się, że emocjonalne podejście popsuje tekst.
Cieszę się, że się myliłam
Dzięki.
Cieszę się, że się myliłam

Jagoda Mornacka.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Redemptio.
Naprawdę świetna poezja, mnie osobiści nieco przeszkadzają znaki zapytania, których w poezji nie trawię i brak ekwiwalentu dla drugiego skoro. W sumie jednak to szczegóły, które nie przysłaniają rewelacyjnego pisania...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Redemptio.
ja pozbyłbym się pogrubionego (ALE TO TYLKO MOJE ZDANIE)Karma pisze:Może to już ostatni podryg,
skoro się stara? Staramy.
Może dobiegły w końcu do nas
skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.
- Chociaż to absurd -
Bo czy można roztłuc się o przestrzeń
pomiędzy wargami?
Czy możliwe, że za każdym razem kiedy
upodabniał się do mnie, nie kłamał?
A skoro tak, to jak przekreślić
wszystkie warstwy, kiedy wkurwiony
rozdeptywał pomalowane kartki
- laurki ku czci najświętszej matki,
która naturalnie stała się piaskiem
palonym w piecu, obok gotowych już
szklanek.
W ogniach zeszłorocznego
drzewka.
Z cyklu: Lunastus.
jw superekKarma pisze:skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.



- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Redemptio.
Gdybyś pozbyła się pierwszych wersów, cały tekst traci sens. Ale spoko. Co do puenty mogłabym się zgodzić, gdybym tak bardzo jej nie lubiła - ale początek? Rozumiem różne zdania, różne gusta - no ale bez przesady. Spytałabym o czym ten tekst jest według Ciebie - bez początkowych wersów - ale one już istnieją - więc to byłoby bez sensu.
Dziękuję za wizytę - to tylko wygląda na arogancję i na to, że jestem burakiem - naprawdę! Po prostu uważam Twoją sugestię za zupełnie nietrafioną - przepraszam, jeśli zabrzmiało to chamsko. Nie taki był zamiar
Dziękuję za wizytę - to tylko wygląda na arogancję i na to, że jestem burakiem - naprawdę! Po prostu uważam Twoją sugestię za zupełnie nietrafioną - przepraszam, jeśli zabrzmiało to chamsko. Nie taki był zamiar

Jagoda Mornacka.
Re: Redemptio.
nie jesteś burakiem, ale wiersz nie koniecznie musi się odnosić do konkretnej-wyznaczonej osoby. burak napisałby:Karma pisze:Dziękuję za wizytę - to tylko wygląda na arogancję i na to, że jestem burakiem - naprawdę!
ech te odnośniki doKarma pisze:Może to już ostatni podryg,
skoro się Jasiu stara?

-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Redemptio.
Witaj,
tekst bardzo dobry. Ładunek emocjonalny jest obecny i wyczuwalny - to plus. Odradzam usuwanie czegokolwiek, a w szczególności końcówki - bo się wiersz popsuje, a szkoda byłoby. Nie wiem tylko co zrobić z tym " wkurwiony" - wiem, wiem, że emocje itp, ale hmmm... - mi subiektywnie nie pasi. Może dlatego, że w ogóle jestem na nie dla wulgaryzmów. Właściwie jest to szczególik - nie, on Ci nie niszczy całości, ale jak dla mnie niczego też nie wnosi ; sugeruję zatem zamienić na coś równie szokującego, ale oryginalniejszego
h.8
tekst bardzo dobry. Ładunek emocjonalny jest obecny i wyczuwalny - to plus. Odradzam usuwanie czegokolwiek, a w szczególności końcówki - bo się wiersz popsuje, a szkoda byłoby. Nie wiem tylko co zrobić z tym " wkurwiony" - wiem, wiem, że emocje itp, ale hmmm... - mi subiektywnie nie pasi. Może dlatego, że w ogóle jestem na nie dla wulgaryzmów. Właściwie jest to szczególik - nie, on Ci nie niszczy całości, ale jak dla mnie niczego też nie wnosi ; sugeruję zatem zamienić na coś równie szokującego, ale oryginalniejszego

h.8
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Redemptio.
Ale ja nie chciałam szokować - ja lubię po prostu słowa ważkie uzupełniać mocniejszymi. A i na oryginalności mi nie zależy, za stara się już na to robię. Ten tekst jest taki, jaki ma być - od bardzo dawna, od początku do końca jestem go w stu procentach pewna. Więc dziękuję za sugestię - jestem naprawdę wdzięczna za każdą - ale nic nie zmienię
Ona - to kamień z serca, że się nie gniewasz
To byłby całkiem inny wiersz po Twoich przeróbkach. Myślałam za to nad zmianą zapisu końcówki na taki:
Może to już ostatni podryg,
skoro się stara? Staramy.
Może dobiegły w końcu do nas
skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.
- Chociaż to absurd -
Bo czy można roztłuc się o przestrzeń
pomiędzy wargami?
Czy możliwe, że za każdym razem kiedy
upodabniał się do mnie, nie kłamał?
A skoro tak, to jak przekreślić
wszystkie warstwy, kiedy wkurwiony
rozdeptywał pomalowane kartki
- laurki ku czci najświętszej matki,
która naturalnie stała się piaskiem
palonym w piecu, obok gotowych już
szklanek - w ogniach zeszłorocznego
drzewka.
Nie byłoby bardziej czytelnie? Bo teraz odstaje neico ta puenta chyba jednak.

Ona - to kamień z serca, że się nie gniewasz

Może to już ostatni podryg,
skoro się stara? Staramy.
Może dobiegły w końcu do nas
skanseny - na króciutkich nóżkach,
podrygują w rytm pleśni na ścianach
i zdzierają sobie gardła.
- Chociaż to absurd -
Bo czy można roztłuc się o przestrzeń
pomiędzy wargami?
Czy możliwe, że za każdym razem kiedy
upodabniał się do mnie, nie kłamał?
A skoro tak, to jak przekreślić
wszystkie warstwy, kiedy wkurwiony
rozdeptywał pomalowane kartki
- laurki ku czci najświętszej matki,
która naturalnie stała się piaskiem
palonym w piecu, obok gotowych już
szklanek - w ogniach zeszłorocznego
drzewka.
Nie byłoby bardziej czytelnie? Bo teraz odstaje neico ta puenta chyba jednak.
Jagoda Mornacka.