Kanibalizm.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Kanibalizm.
Doszło do tego, że nawet dotyk
stał się tylko kolejną hipochondrią.
Papier zastępują mi projekcje błyskowe
- światłotoczę w technologiach, jakby te
mogły zastąpić kontakt z żywą tkanką.
Czy lęk towarzyszący poparzeniom.
Doszło do tego, że zbieram każdą kartkę.
Każdą wzmiankę o tym, że tędy uciekłaś
- paznokcie, rzęsy - szczęście zgubione
gdzieś w obrębach kanap, na których
poprzysiadały mrówki, gniotąc wszelkie ślady.
Zbieram to wszystko razem i wyżymam
do szklanki strużkę,
obecność.
stał się tylko kolejną hipochondrią.
Papier zastępują mi projekcje błyskowe
- światłotoczę w technologiach, jakby te
mogły zastąpić kontakt z żywą tkanką.
Czy lęk towarzyszący poparzeniom.
Doszło do tego, że zbieram każdą kartkę.
Każdą wzmiankę o tym, że tędy uciekłaś
- paznokcie, rzęsy - szczęście zgubione
gdzieś w obrębach kanap, na których
poprzysiadały mrówki, gniotąc wszelkie ślady.
Zbieram to wszystko razem i wyżymam
do szklanki strużkę,
obecność.
Jagoda Mornacka.
- she
- Posty: 292
- Rejestracja: 28 paź 2014, 13:40
Re: Kanibalizm.
O dziwo, kapuję coś tam
Jestem w szoku
Zabieram dla siebie tę część wiersza od "Doszło do tego, że zbieram każdą kartkę." Ona "mówi" do mnie. I mówi mi o paradoksie. Kogoś nie ma, a jednak jest, bo wszystko jest naznaczone obecnością tej osoby. A podmiot "żywi się" tym... Sposób zachowania podmiotu lirycznego i ukazanie szarpiących nim emocji takich jak: żal, tęsknota, desperacja, jednocześnie daje obraz istnienia kiedyś realnej, silnej i bliskiej relacji.
Świetna puenta, ale jednak zrezygnowałabym ze "strużki".
Zbieram to wszystko razem i wyżymam
do szklanki
obecność.
Dodano -- 21 sty 2016, 22:58 --
A, dwa pierwsze wersy też niezłe, ciekawe.


Zabieram dla siebie tę część wiersza od "Doszło do tego, że zbieram każdą kartkę." Ona "mówi" do mnie. I mówi mi o paradoksie. Kogoś nie ma, a jednak jest, bo wszystko jest naznaczone obecnością tej osoby. A podmiot "żywi się" tym... Sposób zachowania podmiotu lirycznego i ukazanie szarpiących nim emocji takich jak: żal, tęsknota, desperacja, jednocześnie daje obraz istnienia kiedyś realnej, silnej i bliskiej relacji.
Świetna puenta, ale jednak zrezygnowałabym ze "strużki".
Zbieram to wszystko razem i wyżymam
do szklanki
obecność.
Dodano -- 21 sty 2016, 22:58 --
A, dwa pierwsze wersy też niezłe, ciekawe.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Kanibalizm.
Korzystając z faktu, że jeszcze brak odpowiedzi ze strony JM (Jezu, jak ona mnie denerwuje), powiem, że bardzo mi się podoba Twój wiersz. Nie zamknąłeś peela w dalekich metaforach, a raczej nie drażniąco-wielointerpretacyjnych, a ten kanibalizm czytelniczy, bolesny, maniakalny i pewnie dla bohaterki - adresatki wręcz satysfakcjonujący będzie.
Świetny prolog dziwnej uczty, czyli pierwsza zwrotka, bardzo przemyślana, de facto sugerująca ze strony peela chęć kontaktu, nawet z jej niebezpiecznością w realu. Formą, sytuacjami, z których ucieka. Peel zastanawia się jak po tym, co o niej przeczytał, to się mogło udać.
Znakomita pointa bezpośrednio nawiązująca do tytułu, ale czemu strużka?
Ile w bohaterce jest z autorki, czy obecność tak trudno uchwycić?
--------------
Świetne metafory... zazdroszczę.

Świetny prolog dziwnej uczty, czyli pierwsza zwrotka, bardzo przemyślana, de facto sugerująca ze strony peela chęć kontaktu, nawet z jej niebezpiecznością w realu. Formą, sytuacjami, z których ucieka. Peel zastanawia się jak po tym, co o niej przeczytał, to się mogło udać.
Znakomita pointa bezpośrednio nawiązująca do tytułu, ale czemu strużka?
Ile w bohaterce jest z autorki, czy obecność tak trudno uchwycić?
--------------
Świetne metafory... zazdroszczę.

- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Kanibalizm.
Bez tej strużki, puenta byłaby zbyt urwana. Zastanawiałem się nad tym, b właściwie pomysł na tekst narodził się od tego - wyżymania obecności w sensie - potem jednak czegoś w tym brakło - zdanie zdawało się zwyczajnie za krótkie.
Eh, Ewo, Ewo - zastanawia mnie czasem, jak Ty potrafisz ze mnie wyczytać to, o czym mówię. Jesteś jedną z trzech znanych mi osób, które niemal za każdym razem trafiają w punkt - tym bardziej, niezmiennie dziwi mnie Twoje zdenerwowanie na Jagodę. Chociażby w tym wierszu, widać doskonale jak bardzo Jej potrzebuję. Jak jest mi ona niezbędna, dla utrzymania równowagi. Uwierz, że nie wymyśliłbym Jej jedynie dla jaj. Odrobinkę tolerancji, bo Cię zjem. Poza tym, gniewam się troszkę za to, że nie potrafisz uszanować mojej decyzji i ciągle mi wyskakujesz z rodzajem męskim. Ale spoko, przecież ja nikogo nie chcę okłamywać, że Mornacka to postać, chociaz wbrew pozorom cholernie realna
Eh, Ewo, Ewo - zastanawia mnie czasem, jak Ty potrafisz ze mnie wyczytać to, o czym mówię. Jesteś jedną z trzech znanych mi osób, które niemal za każdym razem trafiają w punkt - tym bardziej, niezmiennie dziwi mnie Twoje zdenerwowanie na Jagodę. Chociażby w tym wierszu, widać doskonale jak bardzo Jej potrzebuję. Jak jest mi ona niezbędna, dla utrzymania równowagi. Uwierz, że nie wymyśliłbym Jej jedynie dla jaj. Odrobinkę tolerancji, bo Cię zjem. Poza tym, gniewam się troszkę za to, że nie potrafisz uszanować mojej decyzji i ciągle mi wyskakujesz z rodzajem męskim. Ale spoko, przecież ja nikogo nie chcę okłamywać, że Mornacka to postać, chociaz wbrew pozorom cholernie realna

Jagoda Mornacka.
- em_
- Posty: 2347
- Rejestracja: 22 cze 2012, 15:59
- Lokalizacja: nigdy nigdy
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Kanibalizm.
Naprawdę świetne, wyważone i wysmaczone, do tego w doskonałym układzie graficznym.
Być może kanibalizm a może autokanibalizm?
Gratuluję wspaniałego utworu
Pozdrawiam.
Być może kanibalizm a może autokanibalizm?
Gratuluję wspaniałego utworu



Pozdrawiam.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Kanibalizm.
Super neologizm i nazwanie stopnia intensywności.Karma pisze:światłotoczę w technologiach

Marcinie, dzięki za wyjaśnienia obecności JM, aż zaczęłam anagram drążyć,

Sądziłam, że owa postać jest uosobieniem tego, co w Tobie delikatne, kobiece... a tu niespodzianka taka.
Mam nadzieję, że jeżeli umrze przed Tobą, nie postąpisz tak jak czynią niektóre kultury parające się kanibalizmem, tzn. nie wydrążysz otworu w Jej czaszce, aby...
----------------------
I wiesz, próba wchodzenia w nie swoje JA (w komentarzach) zawsze jest bardzo ryzykowna.
Chyba dlatego mnie to tak mocno drażni. Dyskwalifikuje ich treść, jakość.
Nie mam szacunku do kłamstw.
------------------------------------
Bardzo dobry wiersz, naprawdę porusza.
-------------------
W formie prozy poetyckiej, w której naprawdę jesteś mistrzem, równie emocjonalny i refleksyjny
Doszło do tego, że nawet dotyk stał się tylko kolejną hipochondrią. Papier zastępują mi projekcje błyskowe - światłotoczę w technologiach, jakby te mogły zastąpić kontakt z żywą tkanką.
Czy lęk towarzyszący poparzeniom.
Doszło do tego, że zbieram każdą kartkę.
Każdą wzmiankę o tym, że tędy uciekłaś - paznokcie, rzęsy - szczęście zgubione gdzieś
w obrębach kanap, na których poprzysiadały mrówki, gniotąc wszelkie ślady.
Zbieram to wszystko razem i wyżymam do szklanki strużkę,
obecność.
- Karma
- Posty: 635
- Rejestracja: 22 sty 2015, 23:20
Re: Kanibalizm.
Dzięki Imiennik. Oszukujesz, bo masz wgląd przedpremierowo - jesli wiesz o co chodzi
Ewo - tylko to nie jest kłamstwo. Ale tłumacze i tłumaczę i dalej nie do końca się rozumiemy z tego co widzę, więc oficjalnie przestaję. Zwracaj się do mnie, jak sobie życzysz, bylebyś się zwracała już. Chociaż to co mówisz, nakłada się z tym co powiedziałem ja - stąd niespodzianka zatem?
Dzięki za miłe słowa, chociaż za niemiłe też bym podziękował
A co do poetyckiej, to dawno nie pisałem - a siedzi we mnie jakaś dłuższa forma - czas wracać chyba
Dzięki wszystkim za wizytę.

Ewo - tylko to nie jest kłamstwo. Ale tłumacze i tłumaczę i dalej nie do końca się rozumiemy z tego co widzę, więc oficjalnie przestaję. Zwracaj się do mnie, jak sobie życzysz, bylebyś się zwracała już. Chociaż to co mówisz, nakłada się z tym co powiedziałem ja - stąd niespodzianka zatem?

Dzięki za miłe słowa, chociaż za niemiłe też bym podziękował


Dzięki wszystkim za wizytę.
Jagoda Mornacka.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Kanibalizm.
Nie możesz być sobą i nią (adresatką wiersza - realną konkretną postacią), mimo że - mentalnym kanibalizmem jej śladów - tłumaczysz formę żeńską swoich tutaj komentarzy.
Rozumiem to pragnienie, ale jak widziałaś, nie do zrealizowania. Jej obecności nie poczułam.
Uff okey, fajnie, że obiecujesz zaprzestać podkradania cudzej tożsamości.
Super były Twoje dłuższe poetyckości. Dobrze będzie poczytać.

Rozumiem to pragnienie, ale jak widziałaś, nie do zrealizowania. Jej obecności nie poczułam.
Uff okey, fajnie, że obiecujesz zaprzestać podkradania cudzej tożsamości.

Super były Twoje dłuższe poetyckości. Dobrze będzie poczytać.
