Szczygieł
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Szczygieł
Musiałam wszędzie zabierać gówniarza.
Trzymał mnie mocno za rękę
i w kółko - ja z tobą - powtarzał.
Kiedy podrósł, chodziliśmy razem na tańce -
zabawy wiejskie. Jak on pięknie tańczył.
Na policzku miał pieprzyk, w zanadrzu żarty.
Ileż razy skarciłam, powtarzając -
czas najwyższy spoważnieć, wydorośleć,
a on - Jeszcze nie, jeszcze raz!
Z uśmiechem wołał - chwytaj!
O trzeciej nad ranem zadzwoniła Ania.
Obudziła podłogi, sufity - pękały!
Lampy wszystkie zapalone - po kolei - gasły.
Na podwórku coraz głośniejsze szepty;
drzewa bez oddechu, nasłuchiwały.
Ciociu, ciociu! - prędzej,
tatę trzeba złapać za rękę.
Na boso (tak jak stałam) - z góry
na dół lecąc szybko, coraz szybciej
w drzwiach się zatrzymałam, a tam...
tak strasznie pusto, pusto!
Ten gówniarz znowu zrobił mi kawał -
poszedł sobie,
a ja się martwię, czy mu tam nie zimno,
w samym garniturze -
przecież już grudzień.
mówiliśmy na Niego Szczygieł... Szczygiełek...
Trzymał mnie mocno za rękę
i w kółko - ja z tobą - powtarzał.
Kiedy podrósł, chodziliśmy razem na tańce -
zabawy wiejskie. Jak on pięknie tańczył.
Na policzku miał pieprzyk, w zanadrzu żarty.
Ileż razy skarciłam, powtarzając -
czas najwyższy spoważnieć, wydorośleć,
a on - Jeszcze nie, jeszcze raz!
Z uśmiechem wołał - chwytaj!
O trzeciej nad ranem zadzwoniła Ania.
Obudziła podłogi, sufity - pękały!
Lampy wszystkie zapalone - po kolei - gasły.
Na podwórku coraz głośniejsze szepty;
drzewa bez oddechu, nasłuchiwały.
Ciociu, ciociu! - prędzej,
tatę trzeba złapać za rękę.
Na boso (tak jak stałam) - z góry
na dół lecąc szybko, coraz szybciej
w drzwiach się zatrzymałam, a tam...
tak strasznie pusto, pusto!
Ten gówniarz znowu zrobił mi kawał -
poszedł sobie,
a ja się martwię, czy mu tam nie zimno,
w samym garniturze -
przecież już grudzień.
mówiliśmy na Niego Szczygieł... Szczygiełek...
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: Szczygieł
Jest historia w wierszu i wcale nie wesoła- na co by wskazywała pierwsza część- wiersz z gatunku rymowanych nieregularnych-
- wybrałam tę cząstkę bo mi bliska- pozdrawiamHalina S pisze:w drzwiach się zatrzymałam, a tam...
tak strasznie pusto, pusto!
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Szczygieł

czytam jako wiersz funeralny ( o śmierci, która za wcześnie, bezlitośnie...) . I nie dało się jej zatrzymać, przekupić, ubiec. Jest też pytanie o zaświat ( w zakończeniu)...
" a ja się martwię, czy mu tam nie zimno,
w samym garniturze -
przecież już grudzień."

p.s.
Jest między 3 a 4 zwrotką za duża przerwa.
H8
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: Szczygieł
Bardzo dobry wiersz, rozpoczyna się wesoło, kończy smutno - jak w życiu bywa.
Świetne wspomnienie, niebanalne, z uśmiechem nawet przez łzy.
Pozdrawiam.
Świetne wspomnienie, niebanalne, z uśmiechem nawet przez łzy.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Szczygieł
Dziękuję Państwu serdecznie za czytanie i komentarze.
Dodano -- 23 sty 2016, 23:17 --
Henryku przerwa jest świadomie zastosowana. Dziekuję za czujność
Dodano -- 23 sty 2016, 23:17 --
Henryku przerwa jest świadomie zastosowana. Dziekuję za czujność

-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Szczygieł
Rozumiem, to jest ta linia graniczna .... 

-
- Posty: 396
- Rejestracja: 31 mar 2012, 19:19
Re: Szczygieł
uffff, nareszcie wiersz o czymś konkretnym, namacalnym, jest historia z którą można się utożsamić, jedni maja 'szczygła' inni 'motyle', a dla innych z kolei winna jest 'chemia'
gratuluje wiersza
pozdrawiam
ps. 'stałam - zatrzymałam' zbyt blisko siebie, ale to na marginesie
gratuluje wiersza
pozdrawiam
ps. 'stałam - zatrzymałam' zbyt blisko siebie, ale to na marginesie
-
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04
Re: Szczygieł
Dziękuję Leszku, postaram się to poprawić


