z konkursu: Za drzwiami
---
zamknięte powieki są drzwiami, odgradzającymi nas
od innego świata, otwierają się same i same zamykają,
przepuszczają dźwięki i obrazy, będące ich własnym
wyborem, trudne do odtworzenia i zapisania,
a przecież nawet teraz chciałbym ocalić coś z tej nocy,
na przekór sile zatrzaskujących się drewnianych skrzydeł,
zamykam oczy, by po chwili zbudzić się ponownie,
obok siebie samego, obok słowa przyniesionego
nieodgadnionym podmuchem z nieznanego świata,
bo dobrze jest tak łączyć światy na styku
nieogarnianych rozumem przestrzeni,
to słowo przysiadło na poduszce, bo chce być wierszem,
na razie jest tylko tkanką wielkiego drzewa, na którym,
razem z licznym rodzeństwem, pojawi się kiedyś pośród
liści, zdradzę tu, że jest też różą, słowem i różą w jednym,
choć zapewne trudno jest uwierzyć w róże spłodzone przez
drzewa, ale ta myśl mnie zachwyca, tak jak zachwyca mnie
myśl przechwycona od małego księcia, że oczy są ślepe,
bo pośród wielu pięknych róż nie dostrzegają tej jednej,
pozornie nie różniącej się od innych, a przecież jedynej
i niepowtarzalnej, choć każda ma prawo być niepowtarzalną,
no, właśnie, zapomniałem powiedzieć... tej nocy ktoś
spacerował po księżycu, wpatrywałem się aż po zmęczenie
oczekiwań, wędrując szlakiem księżycowych śladów,
teraz chciałbym o tym komuś opowiedzieć, rozglądam się...
obok mnie, na poduszce, śpi słowo, które wkrótce będzie
wierszem, jeśli tylko uda mi się przemycić je przez uchylone
skrzydła wszechpotężnych drzwi.
księżycowe ślady
- coobus
- Posty: 3982
- Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21
księżycowe ślady
” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: księżycowe ślady
Z zainteresowaniem dużym przeczytałem,
chociaż taka narracja w czasie teraźniejszym
mocno zmetaforyzowana to dla mnie w sumie esencja
prozy poetyckiej, ale to rzecz jasna sprawa
drugorzędna.
W gruncie rzeczy chyba chodzi tutaj o proces twórczy
w jego głębszym, metafizycznym znaczeniu, tajemnicę
czerpania z weny, która w rzeczywistości jest
ogólnie dostępna, jeżeli zna się tylko sposób jak do niej dotrzeć...
właściwie "zmęczenie oczekiwań" mi tylko
zgrzytnęło jako zbyt oderwane od kośćca
tekstu
A jednak chyba są. Jak będziesz kiedyś we Wrocławiu, to przejdź się
przez park Szczytnicki, najlepiej w maju. Królestwo
potężnych różaneczników,
rododendron znaczy oczywiście jak pewnie wiesz różane drzewo...
Pozdrawiam
chociaż taka narracja w czasie teraźniejszym
mocno zmetaforyzowana to dla mnie w sumie esencja
prozy poetyckiej, ale to rzecz jasna sprawa
drugorzędna.
W gruncie rzeczy chyba chodzi tutaj o proces twórczy
w jego głębszym, metafizycznym znaczeniu, tajemnicę
czerpania z weny, która w rzeczywistości jest
ogólnie dostępna, jeżeli zna się tylko sposób jak do niej dotrzeć...
właściwie "zmęczenie oczekiwań" mi tylko
zgrzytnęło jako zbyt oderwane od kośćca
tekstu
coobus pisze:choć zapewne trudno jest uwierzyć w róże spłodzone przez drzewa,
A jednak chyba są. Jak będziesz kiedyś we Wrocławiu, to przejdź się
przez park Szczytnicki, najlepiej w maju. Królestwo
potężnych różaneczników,
rododendron znaczy oczywiście jak pewnie wiesz różane drzewo...
Pozdrawiam
-
- Posty: 1039
- Rejestracja: 22 mar 2013, 18:11
Re: księżycowe ślady
Cobi jak dobrze czuć slowa i zatrzymać je w wierszach...Dar, który zatrzymujesz pod powiekami jak powidoki na dnie serca... ;-)
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu.
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś żle napisanej powieści.
Kroniki ptaka nakręcacza- Haruki Murakami
- coobus
- Posty: 3982
- Rejestracja: 14 kwie 2012, 21:21
Re: księżycowe ślady
Dla mnie też. To tylko nowe wyzwania pod kątem gdzieś tam obowiązujących wzorców, ale raczej nie moich. Nowe doświadczenia. Próbuję wszystkich form, ale zawsze potem wracam do swojego pisania.Alek Osiński pisze:taka narracja w czasie teraźniejszym
mocno zmetaforyzowana to dla mnie w sumie esencja
prozy poetyckiej,
marto - uśmiech posyłam w podzięce

” Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł - jego wiernym sługą." - Albert Einstein
- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: księżycowe ślady
Mogę sobie wyobrazić peela spacerującego po księżycu, czemu nie - nawet jeśli to sen. Podoba mi się: słowo na poduszce. Dobrze Cię czytać. Wprowadzasz w inny wymiar, lubię.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.

A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"