niesłowo

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Roman Kurski
Posty: 11
Rejestracja: 26 mar 2016, 18:26

niesłowo

#1 Post autor: Roman Kurski » 30 mar 2016, 18:46

byłem już wszędzie ale nie jednocześnie

od mięsa życia odrąbany
pomiędzy palcami mam sznur i oko
brzeg barabasz nieżyt

nie wrócił już do jezusa
zaszlachtowany przez gruboskórnego rzeźnika
z miejscowości a

kim jestem
to koń w senacie kopany w brodę przyrodzenia
chory na nieuleczalne zapalenie żył

wszystkie moje intelekty wyrzygane
wszystkie moje myśli bez słów
nagie niekształtne powątpiewania

czy człowiek
który jest smutny myśli
że człowiek który ma kiosk jest szczęśliwy

powątpiewania czy człowiek
który ma dziecko w klatce i sam do niej wchodzi
czy płynie swobodnie

nie wystarczy zdjąć butów chciał powiedzieć
chrystus teraz mam napuchnięte stopy

bo każą mi wyjść przyjść być odejść
bez odmeldowania się
chłosta dla wstrzemięźliwych

potem powiedzą
anachoreta nie uderza w stół
i nie wkłada rąk w oczodół gdy chce się pieprzyć

nie płacze klęcząc przed matką
nie schyla się przed innym chłopcem
anachoreta nie ma krzyża w dupie i nie ogląda luster

bo patrzy w okno
patrzy w okno
kiedy patrzy w okno patrzy tylko w okno

a nie obrasta w tłuszcz
bo jest wzorem i ojcem chrzestnym i matką chrzestną

nie hoduje bólów
i nie nosi hipisowskich ciuchów

bo jest śmiertelnie nagi
niepachnący
niejadalny
nieżywy
niewarty powieszeń

na krzyżach niekrzyżach niebożych czy bożych
czy wyrzut czy wyduszy
wyrywam wyję język


zapadałam zapadałem

i już nie będę nazywać się chłopcem ani owieczką
ani barankiem bożym

plankton z imieniem plankton z nazwiskiem
a moje dusze się duszą

w pozakręcanych słoikach
płaczące duszonki

potem jeszcze coś
a na koniec wystarczy nie podnosić głowy

nie spoglądać w oczy
i nie brudzić kolan

pluć bogom w twarz
albo sobie w plecy

milczeć i lizać ścianę gdy obrabiają z tyłu

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: niesłowo

#2 Post autor: eka » 31 mar 2016, 20:07

Roman Kurski pisze:bo jest śmiertelnie nagi
niepachnący
niejadalny
nieżywy
niewarty powieszeń

na krzyżach niekrzyżach niebożych czy bożych
czy wyrzut czy wyduszy
wyrywam wyję język
:kwiat:

Niesłowo - bo piszesz trzewiami. Obraz bólu, którego nie należy poddawać analizie ani interpretacji, to byłoby jak cięcie tępym nożem po otwartym mózgu.
Wyklęty dozował cierpienie jak garota, wiersz łamie kręgosłup jednym przyłożeniem.
Szacun, Agata.
To jest Literatura.

ELKA

Re: niesłowo

#3 Post autor: ELKA » 31 mar 2016, 20:44

Można z tego zrobić kilka wierszy, bo przy tym w połowie zaczęłam szukać końca. Sorry, mnie nie porwał, ale może dlatego, że nie znam się na poezji.

Pozdrawiam.elka.

Alek Osiński
Posty: 5630
Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09

Re: niesłowo

#4 Post autor: Alek Osiński » 01 kwie 2016, 15:04

Fragmentami ciekawe, ale w całości ten wiersz zupełnie do mnie nie przemawia,
istne pomieszanie z poplątaniem. Można wprawdzie tłumaczyć "strumieniem świadomości",
no ale to obosieczny argument. Moim zdaniem nie na tym polega sztuka pisania...

no i "od mięsa życia odrąbany" chociaż osoba żeńska zmieniona jest na męską
to jednak fraza z Herberta. Myślę że warto ująć kursywą...

Pozdrawiam

Roman Kurski
Posty: 11
Rejestracja: 26 mar 2016, 18:26

Re: niesłowo

#5 Post autor: Roman Kurski » 01 kwie 2016, 17:25

To na czym polega sztuka pisania?

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: niesłowo

#6 Post autor: Marcin Sztelak » 01 kwie 2016, 19:37

Dla mnie niestety za gęsty, zbyt często wielosłowie przysłania wiersz. Prawdopodobni tzw strumieniówka - a te do mnie nie przemawiają. Chociaż z drugiej strony wiele też w wierszu interesujących, zatrzymujących momentów, mimo to nie dla mnie.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: niesłowo

#7 Post autor: eka » 01 kwie 2016, 20:36

Roman Kurski pisze:To na czym polega sztuka pisania?
Nie sztuka (w sensie arkana warsztatu) najważniejsza lecz chemia słowa. Może tak jak i tu:

ALCHEMIA SŁOWA

Z dala od trzody, ptaków, wieśniaków urody,
Cóż to piłem na klęczkach, z wrzosami przy twarzy,
Dokoła mając świeżej leszczyny ustronie,
W południa zielonym i ciepłym oparze?

Cóż z młodziutkiej Oazy chłonąć mogłem wody,
- Nieme wiązy, darń nagą, niebo w chmur zasłonie! -
Pić w żółtych tykwach, z dala od błogiej zagrody?
Złoty likwor, z którego pot bije na skroni.

Zdawałem się gospody podejrzanym godłem.
- Nawałnica pognała przez niebo. Z wieczora
Nikły w dziewiczych piaskach leśne wody chłodne,
Boży wiatr sople lodu ciskał na bajora;

Płakałem, widząc złoto - ale pić nie mogłem.
(Rimbaud)

--------------------


Nie pisz długich wierszy, to męczy.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Alicja Jonasz
Posty: 1044
Rejestracja: 24 kwie 2012, 9:01
Płeć:

Re: niesłowo

#8 Post autor: Alicja Jonasz » 01 kwie 2016, 20:44

Długość mnie nie zmęczyła:) wiersz wywołuje niepokój, akurat ten jego rodzaj, który pobudza mnie twórczo:)
Alicja Jonasz

"A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy"
Tadeusz Woźniak

Roman Kurski
Posty: 11
Rejestracja: 26 mar 2016, 18:26

Re: niesłowo

#9 Post autor: Roman Kurski » 01 kwie 2016, 20:55

To ja chyba inaczej postrzegam poezję niż wy. Wydaje mi się, że wiersze powinny być szczere, a wtedy nie ma miejsca na myślenie o długości i zastanawianiu się nad każdym słowem. To nie proza. To widać, gdy wiersz jest pisany godzinami, a gdy w momencie. Mnie męczą takie wymuszone. Ja nie piszę dłużej, niż kilka minut i nigdy nie poprawiam. Bo poezja ma pokazać (według mnie) sposób myślenia autora i to, co on przeżywa. Jakiś konkretny morał wg mnie pasuje do prozy. Z tego powodu nie czytam żadnej poezji, oprócz "Iluminacji" i "Sezonu w piekle" Rimbauda. Ale to moje, pewnie dziwne, zdanie.
Nie chodzi mi o to, że moje wiersze są super, itd. Bo nie są. Tylko bardzo mnie zdziwiło takie postrzeganie poezji.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: niesłowo

#10 Post autor: eka » 02 kwie 2016, 0:04

Ot problem. Czy przemyślana forma zakłamuje przekaz?

Wszystko jest formą, Ty też np. wybierasz taką a nie inną długość wersów, podział na cząstki, a przecież nie masz kształtu wiersza przed napisaniem, jeśli po prostu, całkiem automatycznie, bez głębszej refleksji wyrzucasz na kartkę cisnące się słowa w ciągu kilku minut.
Różne są drogi do poezji.
Tobie zależy na jak najszybszym złapaniu teraźniejszości, to trudne wbrew pozorom.
Trzeba mieć ciekawą osobowość, sprawność językową i odwagę, aby tekst nie okazał się kiczem. Nie wszystko co się szczerze pisze, jest poezją.
Tobie się udało.

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”