przepycham słowa
przez zaciśnięte gardło
obręcze strachu toczę
czerwona parasolka
przeciska się przez kałuże
na wzór i podobieństwo
bezładnie zdejmuję łupiny dni
w glowie szumi rozjuszony saksofon
skrzypiące łóżka i wspomnienia wydrapują oczy
w pokojach z wyschniętymi podłogami
przyspieszające oddechy
spadają w opuchniętą ciemność
słowa kruszą się jak szyby potłuczonych spojrzeń
myślisz że jesteś wysublimowanym kolorem
pocięta dusza
uwolniła tęczę z uchylonych drzwi
nikomu już niepotrzebną czułością
ścieram ból z kolan wrośniętych w pacierze
więzi rozpoznają swój kres
rozstania
mają zawsze najgłębsze oczy
Drzwi do drzwi
-
- Posty: 505
- Rejestracja: 31 maja 2016, 8:47
- Lokalizacja: Stolnica
Drzwi do drzwi
Ostatnio zmieniony 28 paź 2017, 20:37 przez point of view, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 1739
- Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40
Re: Drzwi do drzwi
Jak dla mnie wiersz z ładunkiem zdziwienia. Ale i nikłą kropelką zgody - na nieuchronność mijania. 2 ostatnie zwrotki zdecydowanie mocniejsze. Piszesz:" słowa kruszą się jak szyby potłuczonych spojrzeń
myślisz że jesteś wysublimowanym kolorem
a to tylko twoja pocięta dusza
uwolniła tęczę
zbladła
zostawiła uchylone drzwi" ---
myślisz że jesteś wysublimowanym kolorem
a to tylko twoja pocięta dusza
uwolniła tęczę
zbladła
zostawiła uchylone drzwi" ---

- Gloinnen
- Administrator
- Posty: 12091
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
- Lokalizacja: Lothlórien
Re: Drzwi do drzwi
Wiersz zawiera sporo interesujących przemyśleń i obserwacji, tyleż udanych metafor, natomiast według mnie warto byłoby nieco uprościć jego konstrukcję. Chcesz powiedzieć dużo, a natłok obrazów powoduje, że myśl czytelnika zaczyna się gubić. Powtarzalność niektórych elementów, niewykluczone, że zamierzona,(przepychanie/przeciskanie przez..., głowa i to, co w niej się dzieje), może równie dobrze sugerować niedopracowanie stylistyczne.
"tremolo domysłów", "szyby wspomnień" - dość pretensjonalnie brzmiące metafory dopełniaczowe czynią zapis raczej ciężkim.
Pozdrawiam,
Glo.
"tremolo domysłów", "szyby wspomnień" - dość pretensjonalnie brzmiące metafory dopełniaczowe czynią zapis raczej ciężkim.
point of view pisze:słyszysz skrzypiące łóżka
szukające się po pokojach z wyschniętymi podłogami
i tylko przyspieszające oddechy
łagodzą opuchniętą ciemność
point of view pisze:ścieram ból z kolan wrośniętych w pacierze
Powyższe przenośnie oraz obrazy za to uważam za bardzo nośne i sugestywne. Z punktu widzenia warsztatu literackiego - stanowią mocne punkty wiersza. Resztę - według mnie - warto byłoby odchudzić i przemyśleć - co tak naprawdę chcesz wyeksponować, jakie treści, jakie klimaty. Na razie brakuje w tekście zdecydowanego kontrapunktu. A nie jest to utwór liryczno-opisowy, gdzie można po prostu snuć ulotne impresje. Ten wiersz prosi się o zaakcentowanie najistotniejszych motywów, obecnie za bardzo rozproszonych.point of view pisze:rozstania
mają zawsze najgłębsze oczy
Pozdrawiam,

Glo.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl