pieprzyć poezję
gdy brakuje pikanterii
wystarczy gorycz przesolonej zupy
jej nikt nie kocha peanu nie pisze
tłuszcz rybim okiem udaje pożądliwość
wietrzę bukiety
nie pomaga negliż rozebranej cebuli
i smukłość szparagowej
ostro uwodzi papryka
kolorami miłości
pieprzę więc tę poezję drażniącą nozdrza
otworzę okno przewietrzę duszne klimaty
"...przy fontannie zmoczę łeb..."
na trzeźwo
Re: na trzeźwo
Jak ja się cieszę, że pieprzysz tylko tę poezję, drażniącą nozdrza... tak trzymaj Gruszeczko.
Moc serdeczności

Moc serdeczności

- Elunia
- Posty: 582
- Rejestracja: 03 lis 2011, 22:28
- Lokalizacja: Poznań
Re: na trzeźwo
Ależ tu smakowicie i pieprznie. 
