Pod niebem Paryża

Apelujemy o umiar, jeśli chodzi o długość publikowanych tekstów.

Moderatorzy: Gorgiasz, Lucile

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
witka
Posty: 3121
Rejestracja: 28 wrz 2016, 12:02

Pod niebem Paryża

#1 Post autor: witka » 29 lip 2017, 8:27

Byliśmy najlepszymi sąsiadami, kilkadziesiąt lat, przez półmetrowy płotek. Brak furtki miał chyba bardziej zbawienny niż magiczny charakter.
Tędy nasze żony przechodziły do siebie na prawie codzienną kawę a od wiosny na okołoogrodowe egzaltacje.
To była trzecia, ostatnia w ciągu tych lat wspólna impreza. Grill z czeskim piwem. Chodziliśmy za garaż, zanosiło się na deszcz, który miał porobić za spłuczkę.
Benek zagrał na akordeonie Pod Niebem Paryża i na zawsze zakochałem się w tej melodii.
Nie pamiętam ile razy bisował dla mnie.
Skończyło się piwo. Odpaliłem malucha i pojechaliśmy do Czech ze skrzynką pustych butelek na wymianę. Kilka metrów od szlabanu dopędził nas radiowóz, Benek wychylił głowę i spytał policjanta:
- Co jest kurwa?
- Panie kierowco nie ma Pan świateł pozycyjnych i stopu.
Włączyłem utylitarne przeciwmgielne.
- Pamiętaj, że mam w sobotę grać na weselu twojej córy, a teraz jedziemy z sąsiadem po piwo.
Odjechali, zapatrzeni polscy i czescy wopiści przepuścili nas tam i z powrotem jak zamykający kolumnę Wyścigu Pokoju pojazd z napisem Koniec.
Jeszcze dzisiaj zachodzę w głowę jak to się mogło tak odbyć, bez konsekwencji i wciąż nic nie wymyślam.
Po imprezie akordeon jako ostani został przeniesiony przez płot. Ja poszedłem dopakować towar na jutrzejszy bazar.
Kilka lat później wpada Celina:
- Franiu zawieź Benia na pogotowie, napity czyścioszek prał nad wanną skarpetki i zarypał okiem w widełki prysznica. Pijany i ślepy nie pojedzie, a ja jestem cała w nerwach.
Dyżur miał psychiatra albo psycholog, w każdym razie po ogólnym, medycznym wykształceniu i praktykach przed specjalizacją.
Prawie kończył zszywać rozciętą brew. Kazał mi mocno trzymać Benka głowę. Kiedy ten trzeżwiał, albo przestało działać znieczulenie spytał:
- Pan żonaty?
- Nie.
- Człowieku, artystę pan szyjesz, mogę zagrać na pańskim weselu.

https://www.youtube.com/watch?v=68LlTEUiZVw
Nie bój się snów, dzielić się tobą nie będę. - Eka

violka
Posty: 54
Rejestracja: 22 cze 2017, 13:46

Pod niebem Paryża

#2 Post autor: violka » 31 lip 2017, 11:09

Chaotyczne, a właściwie troszkę nie rozumiem tego opowiadanka.
Pozdrawiam.

witka
Posty: 3121
Rejestracja: 28 wrz 2016, 12:02

Pod niebem Paryża

#3 Post autor: witka » 31 lip 2017, 11:38

Pewna kobieta w swojej obecności mojego życia pokumała czyniąc mnie spełnionym.
Nie bój się snów, dzielić się tobą nie będę. - Eka

ODPOWIEDZ

Wróć do „OPOWIADANIA”