Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gloinnen
Administrator
Posty: 12091
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
Lokalizacja: Lothlórien

Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#1 Post autor: Gloinnen » 06 gru 2015, 0:39

Wiatr porywa mnie w miasto, przed zimą obdarte
z gniazd oraz liter. Łamię palce,
by rozbić błyszczącą czerń i zajrzeć do okien.
Umyślnie pozostawionych bez odpowiedzi,
uchylonych w ciemno, na wieczorny obłęd.

Dlaczego tutaj tak pusto, pytają dłonie.
Prześlizgują się uporczywie po szybach, szukają
pęknięć. Najostrzejszych krawędzi, punktów zwrotnych.
Puls słabnie, rozprasza się po ulicach.

Gdzie jesteś? Wilgotne podmuchy
trzęsą nocną maszynerią.

Żadnych ukrytych znaczeń po drugiej stronie powiek,
zaciskanych w kolejnych godzinach, a jednak wciąż
niedomkniętych. Wyciek danych i już po wszystkim.
Nie połączy nas nigdy więcej
płynne szkło.

Dlaczego tak pusto?
Przecież wróciłam
do nauki
mówienia.




____________________
Glo.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#2 Post autor: lczerwosz » 06 gru 2015, 11:14

Czasem po latach wracam w znajome miejsce, łączyły się z nim emocje i stale myślę, że łączą, więc szukam końcówek zerwanych nici, a mówiąc nowocześniej, jakby kabli czy światłowodów, w nadziei połączenia w funkcjonujący zespół, jak kiedyś.
Ale materia ulega przekształceniom i z czasem końcówki nie pasują, nie ma już transmisji w full-dupleksie, dane posyłane są tylko w jedną stronę.
Ale i to wystarcza do podtrzymania wysiłku, podejmowania prób, już wiadomo, że daremnych. Czy to skazanie na trwanie w beznadziejnym nadawaniu. Odbiór niemożliwy ze względu na nieczytelny zapis wszechobecnych obcych bodźców. Inne kody, odrzucane przez instynkt wejściowy nastawiony tylko na tamten. Mając tak wąsko, znamiennie naregulowane receptory już nie mamy zdolności poznawczych.
Przyszłość wymaga przestrojenia aparatu czułkowego. To pozorna pustka, jak opisujesz, pozbawionego gniazd oraz liter miasta. Ale piszesz, że jego maszyneria huczy, że aż trzęsie. Miasto żyje na falach, których PLka odbiera. Twierdzi, że wróciła do nauki mówienia, problem w nieadekwatnym języku. Świat się na tyle zmienił, że jej wyuczony język stał się jak martwy, archaiczny.
Trzeba nowego.
Gloinnen pisze:Nie połączy nas nigdy więcej
płynne szkło.
pewnie nigdy, ale tytuł wskazuje nadzieję, że znowu będzie jak kiedyś, trzeba tylko czegoś niezwykłego.

Hosanna
Posty: 1507
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:50
Kontakt:

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#3 Post autor: Hosanna » 06 gru 2015, 13:51

bardzo mi się podoba ten nieustanny powrót do nauki mówienia
ona zdaje się zawodzić a jednak
dla wielu nie ma innej drogi
dla zrozumienia siebie innych
a bez tego dotyku (zrozumienia)

jest pusto

przerażająco ssąco pusto

Marcin Sztelak
Posty: 3587
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#4 Post autor: Marcin Sztelak » 06 gru 2015, 19:31

Być może nauka mówienia jest najtrudniejszą ze sztuk, a w wierszu paradoksalnie, mimo zewnętrznego smutku spora jednak doza nadziei, choćby przez ten powrót do nauki mówienia - bo warto i jest dla kogo (dla siebie?) skoro tak.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
eka
Moderator
Posty: 10470
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#5 Post autor: eka » 06 gru 2015, 19:53

Warto aby do Ciebie zajrzeli Ci, którzy bronią jak niepodległości nieubranych emocji, czyli takich werbalizowanych językiem potocznym, zużytym, nie wywołującym wewnętrznego rezonansu czytelnika.
To jest majstersztyk. Autor nie mówi: czekam, chcę, odpisz, nawiąż.
Glo, pokazujesz to obrazem i ruchem.

Przejmujące:
Gloinnen pisze:Wiatr porywa mnie w miasto, przed zimą obdarte
z gniazd oraz liter. Łamię palce,
by rozbić błyszczącą czerń i zajrzeć do okien.
Umyślnie pozostawionych bez odpowiedzi,
uchylonych w ciemno, na wieczorny obłęd.


Od zamysłu po detal. Wiatr porywa, sic! Metaforyczne miasto obdarte z równie metaforycznych gniazd - symboli bezpieczeństwa, wspólnej obecności. I zupełnie pozbawione poetyckiej otoczki - litery.
Ruch łamanych palców od rozbijania czerni okien - dawnych przejść. Ból potęguje świadomość - umyślnego uchylenia w ciemno. Wieczorny obłęd.
Niesamowite.
Gloinnen pisze:Dlaczego tutaj tak pusto, pytają dłonie.
Prześlizgują się uporczywie po szybach, szukają
pęknięć. Najostrzejszych krawędzi, punktów zwrotnych.
Puls słabnie, rozprasza się po ulicach.
Ten obraz jeszcze dotkliwszy. Widzę, mając pełną świadomość chwytu artystycznego, ręce kobiety głaszczące dawne okna, dziś szyby. Jak ślepiec, kiedy zmysł wzroku zawodzi, szukają powodów.

Glo... As kiedyś tutaj prorokował Nobla. Też tak myślę.
Szacun za emocje, które mogłam odczuć. Za naukę ich zapisu.
:rosa:

ELKA

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#6 Post autor: ELKA » 06 gru 2015, 20:01

Że świetnie napisany, wiedzą chyba wszyscy, że trudny, wie ten, kto próbuje interpretacji...

Ja widzę emocje i to bardzo silne...nadzieja walczy z rozpaczą...gdzie jesteś, dlaczego tak pusto...przecież wokół słychać jak wre życie, tylko ciebie nigdzie nie ma...pomimo, że wróciłam.
Gloinnen pisze:Nie połączy nas nigdy więcej
płynne szkło.
Przerwana nić porozumienia i zrozumienia...nie zawsze milczenie jest dobre.

Gloinnen pisze:  Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz
I w tym cała nadzieja...

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Patka
Posty: 4597
Rejestracja: 25 maja 2012, 13:33
Lokalizacja: Toruń
Płeć:
Kontakt:

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#7 Post autor: Patka » 06 gru 2015, 20:07

eka pisze:Warto aby do Ciebie zajrzeli Ci, którzy bronią jak niepodległości nieubranych emocji, czyli takich werbalizowanych językiem potocznym, zużytym, nie wywołującym wewnętrznego rezonansu czytelnika.
ekuś, lepiej nie prowokuj ;)


O wierszu:

intrygujący, a na pewno świetny warsztatowo - każda wielka litera przemyślana, każdy przecinek, każda przerzutnia. Ciężko znaleźć wiersz, który byłby równie dobrze przemyślany i nie tworzony na zasadzie "tu wcisnę Enter, żeby linijki były równe".

Mnie najbardziej urzekła dwuznaczność poniższego fragmentu:
Gloinnen pisze:uchylonych w ciemno
nie wiem, czy celowa, jeśli tak, to plus za zauważenie i wykorzystanie jej.

Pozdrawiam
Patka

Halina S
Posty: 131
Rejestracja: 21 paź 2015, 18:04

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#8 Post autor: Halina S » 06 gru 2015, 20:17

Witam, zalogowałam się jakiś czas temu, ale dopiero dziś po raz pierwszy się odzywam.

Przepiękny wiersz, bardzo mi bliski. Zrobił na mnie ogromne wrażenie

Otwieramy się, mówimy całą sobą, pokazujemy wszystko i nagle... robi się pusto.

ELKA

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#9 Post autor: ELKA » 06 gru 2015, 20:28

eka pisze: Warto aby do Ciebie zajrzeli Ci, którzy bronią jak niepodległości nieubranych emocji, czyli takich werbalizowanych językiem potocznym, zużytym, nie wywołującym wewnętrznego rezonansu czytelnika.
Fakt, warto, bo można bardzo dużo się nauczyć, szczególnie jak pisać emocjami w sposób wyjątkowy.

Szkoda tylko, że Glo tak rzadko publikuje...muszę wrócić do wcześniejszych wierszy, bo szczerze mówiąc po raz pierwszy mam kontakt z twórczością Glo.

Nie rozumiem dlaczego dopiero teraz Eka i Patka piszą o tych nieubranych emocjach, przecież można było napisać to w komentarzu, pod każdym wierszem, można było zasugerować, żeby zajrzeć do wierszy Glo, a nikt tego nie zrobił...więc na czym było się uczyć?

Teraz wiem...

Pozdrawiam.elka.

AS...
Posty: 989
Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57
Lokalizacja: Kraków

Re: Jeżeli szkło, to tylko takie, które kiedyś rozbijesz

#10 Post autor: AS... » 06 gru 2015, 22:16

Nobel jest pewny
:)
i w przeciwieństwie do Leśmiana czy Herberta
Glo można przetłumaczyć...
a swoją drogą ciekawy jestem, czy były już takie próby?
:rosa:
serdeczne
:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”