oddychaj za mnie
-
- Posty: 337
- Rejestracja: 10 lut 2014, 9:51
oddychaj za mnie
został z całego chleba
wypalone ja
tak szare że jeszcze pewne
kawałek co chodził za słońcem
przypadał do nóg się łasił
strzęp mgły lepki jak żal
gdy zawołam nie odpowie
stanął zegar zastąpił go deszcz
kostki palców rozrzucone po stole
na ziemi co nadal grząska
strzęp mgły lepki jak krew
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: oddychaj za mnie
1sza zwrotka nieco patetyczna za sprawą jaemcek pisze:gdyby pękło zostawię okruch
został z całego chleba
wypalone ja
tak szare że jeszcze pewne
kawałek co chodził za słońcem
przypadał do nóg się łasił
strzęp mgły lepki jak żal
gdy zawołam nie odpowie
stanął zegar zastąpił go deszcz
kostki palców rozrzucone po stole
na ziemi co nadal grząska
strzęp mgły lepki jak krew
2ga mi się bardzo podoba
pozostałe niezbyt trafiaja do mnie, ale...to tylko moje zdanie.
-
- Posty: 3587
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
Re: oddychaj za mnie
Właściwie to nie mam jakiś poważnych uwag, może poza tym, że akurat tu bardzo brakuje mi interpunkcji.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: oddychaj za mnie
gdyby pękło zostawię okruch
został z całego chleba
wypalone ja
tak szare że jeszcze pewne
Bardzo smutna fraza, co zostanie z pękniętego życia, serca? Wypalony okruch, szary. Czemu szarość jest pewna? Bo trwała? Już nienarażona na wstrząsy, zrywy, uniesienia, kolorowe emocje? Pewnie tak, szarość ma kształt trwałego poddania się.
kawałek co chodził za słońcem
przypadał do nóg się łasił
strzęp mgły lepki jak żal
Teraz kawałek, przed pęknięciem chodził za słońcem, prosta, ładna metafora.
Natomiast coś mi nie gra odczyt w kolejnym wersie. Może tak?
łasił się do nóg przypadał
strzep mgły lepki jak żal
gdy zawołam nie odpowie
stanął zegar zastąpił go deszcz
Cisza. Czas jak deszcz, jak szarość. Ładne obrazowanie.
kostki palców rozrzucone po stole
na ziemi co nadal grząska
strzęp mgły lepki jak krew
Przytłaczająca pointa. Czytam śmierć. Mgła zabija.
--------------------------------------------------------------
Poruszył. Depresja bywa zabójcza.
Pozdrawiam.

został z całego chleba
wypalone ja
tak szare że jeszcze pewne
Bardzo smutna fraza, co zostanie z pękniętego życia, serca? Wypalony okruch, szary. Czemu szarość jest pewna? Bo trwała? Już nienarażona na wstrząsy, zrywy, uniesienia, kolorowe emocje? Pewnie tak, szarość ma kształt trwałego poddania się.
kawałek co chodził za słońcem
przypadał do nóg się łasił
strzęp mgły lepki jak żal
Teraz kawałek, przed pęknięciem chodził za słońcem, prosta, ładna metafora.
Natomiast coś mi nie gra odczyt w kolejnym wersie. Może tak?
łasił się do nóg przypadał
strzep mgły lepki jak żal
gdy zawołam nie odpowie
stanął zegar zastąpił go deszcz
Cisza. Czas jak deszcz, jak szarość. Ładne obrazowanie.
kostki palców rozrzucone po stole
na ziemi co nadal grząska
strzęp mgły lepki jak krew
Przytłaczająca pointa. Czytam śmierć. Mgła zabija.
--------------------------------------------------------------
Poruszył. Depresja bywa zabójcza.
Pozdrawiam.

-
- Posty: 337
- Rejestracja: 10 lut 2014, 9:51
Re: oddychaj za mnie
dzięki za chwilę... Eko, drugi wers odnosi się do pierwszego nie trzeciego..trzeci być może powinien być oddzielnie 
