Duży, żółty pies leży naprzeciwko
mojego balkonu.
Jego pan łapczywie zaciąga się powietrzem,
spija blask z okien.
Nie wiem czyich.
To pewnie miłość albo feromony.
Ostatni romantyk marznie tuż po północy.
Ewentualne to duch walentynek,
mocno wkurwiony plastikiem.
Duży, żółty pies warczy przez sen.
Nie merda ogonem.
Formatowanie. W środku
- eka
- Moderator
- Posty: 10470
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
Re: Formatowanie. W środku
Nie ostatni, nie ostatni... takich romantyków nocą patrzących w okna lub ciemne niebo - multum! Psy, nie tylko żółte, wyciągają panów z domu i to jedna z ważniejszych zalet tych czworonogów.
Koty wychodzą same.
A metaforyczny pies niech nie formatuje na siłę wszystko to, z czym mu nie po drodze.
---------------
Podoba się myśl wiersza i sposób jej ujęcia.
Koty wychodzą same.

A metaforyczny pies niech nie formatuje na siłę wszystko to, z czym mu nie po drodze.

---------------
Podoba się myśl wiersza i sposób jej ujęcia.
-
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: Formatowanie. W środku
Wkurwiony duch Walentynek
poruszył mną nie na żarty. Dobre!
Zwłaszcza pod kątem idei - uwierz
w ducha...
poruszył mną nie na żarty. Dobre!
Zwłaszcza pod kątem idei - uwierz
w ducha...

- alchemik
- Posty: 7009
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 17:46
- Lokalizacja: Trójmiasto i przyległe światy
Re: Formatowanie. W środku
Pewno palił papierosa na balkonie, Marcinie, bo jego połowica nie znosi dymu.
Oczywiście muszę być tym zgryźliwym.
A dlaczego?
Bo sam jestem romantykiem.
Moja ukochana posądza romantyków o zabawianie się cudzymi uczuciami.
W tym mnie, jako zdeklarowanego romantyka.
Jest cholernie zazdrosna o moje internetowe uczucia, choć to tylko walka o dusze.
Może, nie w Jej przypadku.
Najbardziej o pewną Rudą poetkę, dla której wcześniej pisałem wiersze.
Nie potrafi zrozumieć, dlaczego Ruda jest wciąż dla mnie ważna.
Ma psa, czarnego kota, rybki i gryzonie.
Ma mnie, choć na odległość.
Też wychodzę na balkon, pozornie patrząc w gwiazdy, podczas gdy przez paralaksę, spoglądam z Trójmiasta na Warszawę, otrząsając peta.
Popraw interpunkcyjnie ten niezły wiersz, Marcinie.
Jurek
Oczywiście muszę być tym zgryźliwym.
A dlaczego?
Bo sam jestem romantykiem.
Moja ukochana posądza romantyków o zabawianie się cudzymi uczuciami.
W tym mnie, jako zdeklarowanego romantyka.
Jest cholernie zazdrosna o moje internetowe uczucia, choć to tylko walka o dusze.
Może, nie w Jej przypadku.
Najbardziej o pewną Rudą poetkę, dla której wcześniej pisałem wiersze.
Nie potrafi zrozumieć, dlaczego Ruda jest wciąż dla mnie ważna.
Ma psa, czarnego kota, rybki i gryzonie.
Ma mnie, choć na odległość.
Też wychodzę na balkon, pozornie patrząc w gwiazdy, podczas gdy przez paralaksę, spoglądam z Trójmiasta na Warszawę, otrząsając peta.
Popraw interpunkcyjnie ten niezły wiersz, Marcinie.
Jurek
* * * * * * * * *
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.
* * * * * * * * *
alchemik@osme-pietro.pl
-
- Posty: 76
- Rejestracja: 25 lut 2016, 13:17
Re: Formatowanie. W środku
Podoba mi się całość. Pomysł i forma 
Wkurwiony duch walentynek - świetne, według mnie pasuje idealnie
Pozdrawiam.

Wkurwiony duch walentynek - świetne, według mnie pasuje idealnie

Pozdrawiam.
- Bożena
- Posty: 1338
- Rejestracja: 01 lis 2011, 18:32
Re: Formatowanie. W środku
- może nie ostatni- kiedyś też mi się wydawało, że nikt przede mną ani po mnie- jednak czas zweryfikowałMarcin Sztelak pisze:Ostatni romantyk marznie tuż po północy.

