piszesz że możesz kochać
w jednej minucie
zapaść pod ziemię
aby zrozumieć prawdę
że nic nie kumasz
choć w dół polecę
mam gdzieś te głosy
co mnie nękają
mam dwie godziny
aż woda znowu w parę się zmieni
reaktory
- Fałszerz komunikatów
- Posty: 5020
- Rejestracja: 01 sty 2014, 16:53
- Lokalizacja: Hotel "Józef K."
- Płeć:
Re: reaktory
Coś jak awaria w Czarnobylu, ale siejąca spustoszenie w człowieku, wynikająca z niezrozumienia.
Ostatnia cząstka z parą i wodą zdecydowanie przenosi nas z globalnego na teren prywatny.
Czasem wręcz trzeba żyć z dnia na dzień.
Ostatnia cząstka z parą i wodą zdecydowanie przenosi nas z globalnego na teren prywatny.
Czasem wręcz trzeba żyć z dnia na dzień.
- Toyer
- Posty: 242
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:44
Re: reaktory
Ja to widzę alegorie życia. te 2 godziny to nasze całe życie, minuta to pewien etap w którym zastanawiamy się jaki jest cel, jesteśmy zagubieni przystajemy na moment a i tak nic o nim nie wiemy. Te głosy to ludzie którzy próbują narzucić nam jak mamy postępować, tymczasem to my sami wiemy najlepiej jak chcemy ułożyć sobie życie bo ono jest tylko nasze. Uczymy się na wlanych błędach i jeżeli coś pójdzie nie tak to sami za to odpowiadamy. Wyparowanie wody to koniec ziemskiej przygody i powrót w nieznane czyli śmierć.
Taka jest moja interpretacja, być może autor miał zupełnie co innego na myśli ale ja widzę to tak:)
Taka jest moja interpretacja, być może autor miał zupełnie co innego na myśli ale ja widzę to tak:)