eka pisze:Aż się roztopi wstyd winno być.
Właśnie nie. Maska zrobiona ze wstydu, maska powstała na skutek wstydu. To we wstydzie jest sztuczność, udawanie, zgrywanie na kogoś innego. Maską może być pobudzone mówienie, nerwowy śmiech, takie nienaturalne zachowanie, aby pokryć nerwowość, skrępowanie, wstyd. Dopiero jak spadnie ta maska, to człowiek przestaje udawać, że na przykład go nic to nie obchodzi, dopiero wtedy pokaże, że mu zależy, że chce.
Taki wstyd to często domena mężczyzn. Nie chcą przyznać się na przykład, że pierwszy raz, bo im głupio, że niedoświadczenia i zgrywają chojraków, supermenów.
Henryk VIII pisze:To już trzeci kosmiczny wiersz , jaki dziś czytam - wpierw Napoleon, potem Alek , a teraz Ty - ALE WAS WZIĘŁO!
Ale ja byłem pierwszy, bo to stary już wiersz.
Alga pisze:Pomysł ciekawy, środek z winda mi się podoba. A co bys powiedział na wyrzucenie inwersji:
aż się roztopi maska
wstydu
Nie winda a rakieta. Winda już była w piosence, do nieba i z powrotem. O odwróceniu inwersji myślałem od początku. Ale akcentacja jest na maska. Brzmieniowa i znaczeniowa. Więc bym nie penalizował a w każdym razie dał łaskę.
coobus pisze:To jest myśl przewodnia tego wiersza
Dokładnie. I słusznie zauważasz czym jest wstyd. Ale też i między innymi. Bliska relacja (psychologiczna) może początkowo uwierać. Aż się ją polubi, co powoduje nawet perturbacje małżeńskie nie tylko u kosmonautów i aktorów. Gdy się na planie całują.