Ewa

Apelujemy o umiar, jeśli chodzi o długość publikowanych tekstów.

Moderatorzy: Gorgiasz, Lucile

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
refluks
Posty: 714
Rejestracja: 28 lut 2016, 11:49

Ewa

#1 Post autor: refluks » 14 sty 2017, 0:31

Ewę matka urodziła jako panna. Gdy kilka lat później wyszła za mąż, podrzuciła ją na wychowanie swojej matce. Dbała babcia o Ewę a jej gęste, kruczoczarne włosy splatała w dwa warkocze upiększone wielkimi białymi kokardami.
Któraś z dziewczynek zazdrosna o te sploty powiedziała, że Ewa ma wszy.
Od tej pory Ewa nie była Ewą, a wszarą. Nikt nie chciał się z nią bawić. Patrzyła na nas, bawiących się na trawniku i huśtawkach, zza futryny klatki schodowej. A gdy musiała ją opuścić, by babci coś ze sklepu przynieść, biegły za nią śmiech i drwiny. Patrzyłem na nią i było mi jej szkoda. Ale gdy w pierwszy dzień szkoły chciała usiąść obok mnie, to się bardzo wystraszyłem i ona ten mój lęk w oczach zobaczyła i poszła do ostatniej ławki, gdzie siedziała sama. Wezwaniu jej do odpowiedzi towarzyszyło odwrócenie w jej kierunku wszystkich głów. Ewa swoją spuszczała i milczała.
Ewa nie chciała chodzić do szkoły. Poddano ją badaniom, na których też milczała. I skierowano ją do szkoły specjalnej.
Tam poczuła się dobrze, wśród innych.
Podrosła Ewa. Nikt jej nie zapraszał na zabawy. Ciągnęło się za nią piętno odrzuconej przez matkę i posiadania wszy.
Pokochał ją haft. Nićmi delikatnymi wyczarowywała cudowności.
Podobało się ludziom, ale nie wypadało od bękarta czegoś kupić.
Aż pani Jastrzębska na swe czwarte zamążpójście zamówiła u Ewy welon. Śmiali się ludzie ze śnieżnobiałego welonu u kobiety, która siedem razy w ciąży już była. Dopóki welonu nie zobaczyli, pod którym matka już siedmiorga świętą się zdawała być.
I odtąd zamawiały matki panien hafty na welonach i sukniach. Szły do ołtarza panny młode z brzuchami, a wszyscy na welony patrzyli.
Wciąż Ewa plotła swe warkocze i wciąż nikt jej nie chciał.
Aż wyszedł z więzienia syn od Jaworów i najpiękniejszy welon zrobiła dla siebie. Cale osiedle się zebrało przed blokiem i patrzyło na Ewę, jak przy dźwiękach akordeonu niczym anioł wychodzi.
W trzydzieste swe urodziny przyprowadziła na świat córkę, którą ojciec raz w szpitalu zobaczył i świętował narodziny przez tydzień.
Potem wrócił pijany do domu i wbił Ewie nóż w serce.
Grób jej za grobem mojej mamy. W płomieniu zapalanego znicza wciąż widzę stojącą w drzwiach klatki schodowej i z pięknymi warkoczami Ewę, której nigdy do zabawy nie zaprosiłem.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Administrator
Posty: 13037
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
Lokalizacja: wieś

Re: Ewa

#2 Post autor: skaranie boskie » 21 sty 2017, 19:56

Krótko, ale ileż w tym treści.
A ileż podobnych Ew, czy Adamów chodzi po świecie?
Wiele z nich wiąże się z pierwszym (pierwszą), który powie, że ją kocha i chce, no bo "sam powiedz, jak długo można w cnocie żyć?". Potem odbija im się to czkawką, przy której nóż w serce jawi się małym pikusiem. Przepraszam - panem Pikusiem!
Dobry tekst, Refluksie.
:beer: :beer: :beer:
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
refluks
Posty: 714
Rejestracja: 28 lut 2016, 11:49

Re: Ewa

#3 Post autor: refluks » 21 sty 2017, 21:58

Ja opisuję co usłyszałem, widziałem, przeżyłem.
Nie potrafię wymyślić fabuły i o tym już na tym forum pisałem.
Ewa była, białe kokardy na warkoczach miała.
Dużo mnie kosztowało opublikować opowiadanie o niej.
I nie chodzi tu o słowa wklepane w klawiaturę.
A o szczerą odpowiedź na pytanie kto był większym skurwysynem?
Ten, co ją raz nożem pchnął, czy my, przez lata, i te które w jej życiu najcudowniejszymi winny być, dręczący ją?
I ta odpowiedź szczera boli.
Mnie na pewno.

Awatar użytkownika
EdwardSkwarcan
Posty: 2660
Rejestracja: 23 gru 2013, 20:43

Re: Ewa

#4 Post autor: EdwardSkwarcan » 22 sty 2017, 6:56

Doliczyłem się czternaście razy Ewa w tekście (łącznie z tytułem) i wyszło: 24 - 14
Gdybyś użył jeszcze dziesięć razy byłoby idealnie po jednej w każdej linijce :)
Rozumiem, że pragniesz czytelnikowi przypominać imię bohaterki, nie wiem tylko po co.
Czy możesz mi podpowiedzieć?

Awatar użytkownika
lczerwosz
Administrator
Posty: 6936
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51
Lokalizacja: Ursynów

Re: Ewa

#5 Post autor: lczerwosz » 22 sty 2017, 10:54

Ja wiem, ale nie powiem, gdyż nie powinno się zdzierać masek wbrew woli maskujących się.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Administrator
Posty: 13037
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
Lokalizacja: wieś

Re: Ewa

#6 Post autor: skaranie boskie » 22 sty 2017, 11:13

EdwardSkwarcan pisze:Doliczyłem się czternaście razy Ewa w tekście (łącznie z tytułem) i wyszło: 24 - 14
Co racja, to racja.
Przyznaję, iż na tyle mnie zainteresowała sama treść, że zupełnie zapomniałem o technikaliach.
Słusznie prawi Edward, co onej Ewy trochę by ująć można. Tak dla przyzwoitości, choć imię zaiste piękne jest i bardzo je lubię.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Awatar użytkownika
refluks
Posty: 714
Rejestracja: 28 lut 2016, 11:49

Re: Ewa

#7 Post autor: refluks » 22 sty 2017, 11:35

Chciałem jej w ten sposób wynagrodzić, że tak rzadko w jej życiu mówiono o niej po imieniu.

(Lada chwila wkleję kolejne opowiadanie, w którym Antków nawaliłem, że ho ho! Jak ja to obronię, to nie wiem.)

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Administrator
Posty: 13037
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:50
Lokalizacja: wieś

Re: Ewa

#8 Post autor: skaranie boskie » 22 sty 2017, 12:22

Zmień co drugie na Antoni. ;)
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
skaranieboskie@osme-pietro.pl

Waldemar Kubas
Posty: 53
Rejestracja: 12 lis 2014, 16:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ewa

#9 Post autor: Waldemar Kubas » 22 sty 2017, 17:24

Interesujący tekst, który odnosi się do naszego postępowania. Kardynał Newman, angielski filozof i teolog, który z anglikanizmu przeszedł na katolicyzm, uważał, że sumienie jest jednym z najważniejszych argumentów na rzecz istnienia Boga. Wszyscy wiemy, że sumienie jest swego rodzaju busolą, drogowskazem naszego postępowania. Jeśli postąpimy źle, potrafi się odezwać nawet po wielu latach w postaci wyrzutów (sumienia). W Twoim tekście mamy również tego przykład. Mam nadzieję, że ten tekst spełnił dla Ciebie funkcję oczyszczającą.

Henryk VIII
Posty: 1739
Rejestracja: 01 paź 2013, 17:40

Re: Ewa

#10 Post autor: Henryk VIII » 05 lut 2017, 2:07

Dobra, Refluks, jest w tym tekście, pomimo pewnych niedoskonałości, coś, co chwyta za serce, być może to właśnie ta chropowatość języka przydaje mrocznej głębi Twojej historii - masz mój królewski głos.
h8

Dodano -- 05 lut 2017, 3:10 --

p.s
a ściślej masz go wespół z Bernierdhem - jakbyś był ciekaw kompana...
;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „OPOWIADANIA”