Względem wiersza - masz rację. Ale jest w piszącym jakaś ciekawość, czy trafił jak umyślił.
***(Czas na haiku...)
-
ble
- Posty: 1124
- Rejestracja: 31 paź 2011, 10:37
Re: ***(Czas na haiku...)
Babia Góra kolebką? Toś pewnie z Babami za pan brat
Względem wiersza - masz rację. Ale jest w piszącym jakaś ciekawość, czy trafił jak umyślił.
Względem wiersza - masz rację. Ale jest w piszącym jakaś ciekawość, czy trafił jak umyślił.
-
Alek Osiński
- Posty: 5630
- Rejestracja: 01 lis 2011, 23:09
Re: ***(Czas na haiku...)
Zwłaszcza z takimi górzystymible pisze:Toś pewnie z Babami za pan brat
Lubisz Olu takie kolaboracje góralsko-jamajskie,
bo mi się to wcale podoba...
http://www.youtube.com/watch?v=up-phTz6V8c
-
ble
- Posty: 1124
- Rejestracja: 31 paź 2011, 10:37
Re: ***(Czas na haiku...)
Świetnie się dopasowali polscy górale (Andziu, Andziu) z Hawajami (Oh, Johny? Jamie?). Ta jamajska tęczowa muzyka zawsze dobrze na mnie działa - rozwesela i rozluźnia.
-
Nilmo
Re: ***(Czas na haiku...)
Muszę przyznać, że trudno mi jest komentować Twoje utwory. Bo co tutaj komentować, jeśli wiersz staje się cyklem wielu panoram? Podziwiam tylko łatwość i lekkość myśli, kombinacje pięknie przeplatających się kadrów...to przestaje być wierszem. Film, to chyba właściwsze określenie, ale film, który podejmuje dialog z odbiorcą, każe mu sięgać po własne wspomnienia i prowadzi do własnych skojarzeń. To, że nie zawsze komentuję Twoje wiersze, wynika z tego, że zwyczajnie nie mam pojęcia co napisać. Z pewnością większość Twoich wierszy, to perełki na tym forum.
Chcę żebyś miała świadomość, iż pomimo, że zamierzam radykalnie ograniczyć swoją aktywność na forum, nadal będę śledził co płodzisz.
Dziękuję i pozdrawiam.

Chcę żebyś miała świadomość, iż pomimo, że zamierzam radykalnie ograniczyć swoją aktywność na forum, nadal będę śledził co płodzisz.
Dziękuję i pozdrawiam.
-
miniawka
- Posty: 281
- Rejestracja: 21 sty 2012, 22:26
- Lokalizacja: Warszawa
Re: ***(Czas na haiku...)
Witaj,
ja widzę to tak. To nie obrazy, choć one budują. To pełne człowieczeństwo Twoich wierszy. Gigantyczna naturalność losu człowieka. Losu - podróży, więc może dlatego Nilmo pisze o ruchomych kadrach przesuwającego się filmu. Gigantyczna prostota budowania "scjentyzmu" z podaniem źródeł. Gigantyczna warstwa metajęzyka budowana z czytelną prostotą. I tak to jest: gigantyczna prostota otwiera tysiące wariantów odczytania i jednocześnie prowadzi jak po sznurku głównym tropem. To nie jest krzyżówka do odczytywania kolejnych haseł. To jest gigantyczne zintelektualizowanie i jednoczesne odesłanie do najprostszych przejawów codziennego i nie-codziennego życia (życia uwikłanego w śmierć). Twoje wiersze nie grają z językiem, grają z życiem w jego wszelkich przejawach. I to wszystko jest połączone w JEDNOŚĆ.
I dlatego jest znakomitą poezją. A o niej nie pisze się łatwo.
Inaczej nie umiem.
Adam
ja widzę to tak. To nie obrazy, choć one budują. To pełne człowieczeństwo Twoich wierszy. Gigantyczna naturalność losu człowieka. Losu - podróży, więc może dlatego Nilmo pisze o ruchomych kadrach przesuwającego się filmu. Gigantyczna prostota budowania "scjentyzmu" z podaniem źródeł. Gigantyczna warstwa metajęzyka budowana z czytelną prostotą. I tak to jest: gigantyczna prostota otwiera tysiące wariantów odczytania i jednocześnie prowadzi jak po sznurku głównym tropem. To nie jest krzyżówka do odczytywania kolejnych haseł. To jest gigantyczne zintelektualizowanie i jednoczesne odesłanie do najprostszych przejawów codziennego i nie-codziennego życia (życia uwikłanego w śmierć). Twoje wiersze nie grają z językiem, grają z życiem w jego wszelkich przejawach. I to wszystko jest połączone w JEDNOŚĆ.
I dlatego jest znakomitą poezją. A o niej nie pisze się łatwo.
Inaczej nie umiem.
Adam
Nałóg zwany Nadrealizmem to nieumiarkowane i namiętne stosowanie narkotyku jakim jest obraz. Luis Aragon
-
ble
- Posty: 1124
- Rejestracja: 31 paź 2011, 10:37
Re: ***(Czas na haiku...)
Nilmo, Adam,
dziękuję za pozytywne spojrzenie na moje tforki. Ja myślę, że są takie sobie. Takie tam garście emocji. Jeśli się dobrze czytają, to fajnie.
Pozdrawiam Panów serdecznie
dziękuję za pozytywne spojrzenie na moje tforki. Ja myślę, że są takie sobie. Takie tam garście emocji. Jeśli się dobrze czytają, to fajnie.
Pozdrawiam Panów serdecznie
-
Mirek
- Posty: 551
- Rejestracja: 30 paź 2011, 21:24
Re: ***(Czas na haiku...)
mój dosłownie teżble pisze:Tik, tak; jeden z moich znajomych ma psa,
który dostaje konwulsji na widok spakowanych walizek.
a tak po za dzięki za fajne czytanie

-
ble
- Posty: 1124
- Rejestracja: 31 paź 2011, 10:37
Re: ***(Czas na haiku...)
Mirku, może w zwierzętach odbywają staż nasze dusze?
Dzięki za wpadkę, pozdrawiam

Dzięki za wpadkę, pozdrawiam
- Gloinnen
- Administrator
- Posty: 12091
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
- Lokalizacja: Lothlórien
Re: ***(Czas na haiku...)
To jest dla mnie trochę za bardzo abstrakcyjne i udziwnione. Ty akurat potrafisz pięknie posługiwać się konkretami, łączyć je z pojęciami z pogranicza realności i nierealności, a ten opis jakby odrywa się od ziemi i nie pozwala się do końca odczuć. Ja tak się nie bawię!ble pisze:W stopklatkach płynny krok zamienia się
w zrujnowaną nieruchomość.
Pozdrawiam,

Glo.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
-
ble
- Posty: 1124
- Rejestracja: 31 paź 2011, 10:37
Re: ***(Czas na haiku...)
Dlaczego abstrakcyjnie? Stopklatki to decydujące momenty jak śmierć, jak starość. Czy wtedy ruch życia nie staje się nieruchomością (zewnętrznie w całości lub w dużej mierze)? A Madame Hortensja czyż taką nieruchomością w ruinach nie była? Nigdy jej nie zapomnę.
Dzięki za komentarz; fajnie, że wróciłaś do dawno zamieszczonego wiersza
Dzięki za komentarz; fajnie, że wróciłaś do dawno zamieszczonego wiersza