Tego potrzebujęe_14scie pisze:korzenne podgrzewane
Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
-
NathirPasza
- Posty: 803
- Rejestracja: 30 paź 2011, 17:05
- Lokalizacja: Piwnica
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Mieszkam w wysokiej wieży ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
-
SamoZuo
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Smutno u Ciebie
Ale nie skalpuj i nie uszkadzaj się
nie dobrze gasić się w ten sposób
Przecież to słoneczko będzie jeszcze dla kogoś świecić, na pewno
Pozdrawiam
Ale nie skalpuj i nie uszkadzaj się
nie dobrze gasić się w ten sposób
Przecież to słoneczko będzie jeszcze dla kogoś świecić, na pewno
Pozdrawiam
-
NathirPasza
- Posty: 803
- Rejestracja: 30 paź 2011, 17:05
- Lokalizacja: Piwnica
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
SamoZuo pisze:Przecież to słoneczko będzie jeszcze dla kogoś świecić, na pewno![]()
Dzięki Kasiu
Pozdrawiam
Mieszkam w wysokiej wieży ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
- Gloinnen
- Administrator
- Posty: 12091
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
- Lokalizacja: Lothlórien
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Wiersz jest bardzo dobry, choć rzeczywiście... Hmmm... Teraz to ja się boję Ciebie, Nathir... 
Moje ekscesy adminki walczącej przy poczynaniach Twojego peela to pikuś.
Zwłaszcza to:
Bo w oderwaniu od makabrycznego kostiumu doszukałam się tutaj tzw. prawd ponadczasowych i ogólnoludzkich
Chyba próbujesz pisać o bliskości między ludźmi. Bliskość okazuje się bardzo niebezpieczna i wyzwala najgorsze instynkty. Najłatwiej jest ranić, krzywdzić, zabijać moralnie, psychicznie tych, których dobrze znamy, z którymi łączą nas więzy uczuciowe. Bo wówczas nie mamy problemu z trafieniem w ich czułe punkty. Poza tym - napięcia emocjonalne w jakimś sensie usprawiedliwiają nasze działania. Chęć zniszczenia kogoś bierze się stąd, że ta osoba za bardzo w nas "tkwi". Tak ja to odbieram, choć mogę się mylić.
Podobną tematykę podejmowałam w "Penthesilei", nie wiem, czy zwróciłeś uwagę (przepraszam za odniesienie do własnej twórczości)...
Bardzo ładnie skomponowana klamerka - z otwartą, niepokojącą pointą.
Według mnie jeden z lepszych Twoich wierszy.
Pozdrawiam,

Glo.
Moje ekscesy adminki walczącej przy poczynaniach Twojego peela to pikuś.
Zwłaszcza to:
Wolałabym odebrać w/w fragment metaforycznie, a nie dosłownie.NathirPasza pisze:skalp zdziera się łatwiej
z przyjaciół
Bo w oderwaniu od makabrycznego kostiumu doszukałam się tutaj tzw. prawd ponadczasowych i ogólnoludzkich
Chyba próbujesz pisać o bliskości między ludźmi. Bliskość okazuje się bardzo niebezpieczna i wyzwala najgorsze instynkty. Najłatwiej jest ranić, krzywdzić, zabijać moralnie, psychicznie tych, których dobrze znamy, z którymi łączą nas więzy uczuciowe. Bo wówczas nie mamy problemu z trafieniem w ich czułe punkty. Poza tym - napięcia emocjonalne w jakimś sensie usprawiedliwiają nasze działania. Chęć zniszczenia kogoś bierze się stąd, że ta osoba za bardzo w nas "tkwi". Tak ja to odbieram, choć mogę się mylić.
Tu znajduję potwierdzenie tej tezy. Zabijamy innych po to, aby zagłuszyć w sobie ból, poczucie winy, aby się oddzielić od czegoś, co w nas zbyt głęboko wrośnięte (czyjaś natrętna obecność, zniewolenie drugim człowiekiem). Ból miłości bierze się właśnie z tego, że ona potrafi za bardzo nami zawładnąć. I tu powrócę do tematu bliskości. Bliskość potrafi ranić, powoduje, że stajemy się bezbronni, wydani na łaskę i niełaskę (pisałeś o tym w "Litanii"). W pewnym momencie przychodzi być może poczucie zagrożenia - a wtedy jedyną bronią jest atak.NathirPasza pisze:miłość boli a nie powinna
pozostaje jeszcze nadzieja
że Bóg cierpi tak samo
Podobną tematykę podejmowałam w "Penthesilei", nie wiem, czy zwróciłeś uwagę (przepraszam za odniesienie do własnej twórczości)...
Bardzo ładnie skomponowana klamerka - z otwartą, niepokojącą pointą.
Według mnie jeden z lepszych Twoich wierszy.
Pozdrawiam,
Glo.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
-
NathirPasza
- Posty: 803
- Rejestracja: 30 paź 2011, 17:05
- Lokalizacja: Piwnica
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Tak. Jak go napisałem zacząłem się obawiać syren policyjnychGloinnen pisze:Wiersz jest bardzo dobry, choć rzeczywiście... Hmmm... Teraz to ja się boję Ciebie, Nathir...
Moje ekscesy adminki walczącej przy poczynaniach Twojego peela to pikuś.
Cykl w zamyśle miał łączyć drastyczne opisy ze sprzecznymi do nich odczuciami Peela. Więc dosłowność powinna być używana z umiaremGloinnen pisze:Wolałabym odebrać w/w fragment metaforycznie, a nie dosłownie.
Bo w oderwaniu od makabrycznego kostiumu doszukałam się tutaj tzw. prawd ponadczasowych i ogólnoludzkich
Jak zwykle Glo trafiasz ze swoją interpretacją w 10Gloinnen pisze:Chyba próbujesz pisać o bliskości między ludźmi. Bliskość okazuje się bardzo niebezpieczna i wyzwala najgorsze instynkty. Najłatwiej jest ranić, krzywdzić, zabijać moralnie, psychicznie tych, których dobrze znamy, z którymi łączą nas więzy uczuciowe. Bo wówczas nie mamy problemu z trafieniem w ich czułe punkty. Poza tym - napięcia emocjonalne w jakimś sensie usprawiedliwiają nasze działania. Chęć zniszczenia kogoś bierze się stąd, że ta osoba za bardzo w nas "tkwi". Tak ja to odbieram, choć mogę się mylić.
NathirPasza pisze:
miłość boli a nie powinna
pozostaje jeszcze nadzieja
że Bóg cierpi tak samo
Tu znajduję potwierdzenie tej tezy. Zabijamy innych po to, aby zagłuszyć w sobie ból, poczucie winy, aby się oddzielić od czegoś, co w nas zbyt głęboko wrośnięte (czyjaś natrętna obecność, zniewolenie drugim człowiekiem). Ból miłości bierze się właśnie z tego, że ona potrafi za bardzo nami zawładnąć. I tu powrócę do tematu bliskości. Bliskość potrafi ranić, powoduje, że stajemy się bezbronni, wydani na łaskę i niełaskę (pisałeś o tym w "Litanii"). W pewnym momencie przychodzi być może poczucie zagrożenia - a wtedy jedyną bronią jest atak.
Cały cykl który teraz piszę (zdjęcie zbroi) jest o bliskości, o potrzebie bliskości drugiej osoby oraz o tym jak łatwo z radości dzielenie się z drugą osobą popaść w obsesję. Drastyczne opisy można traktować jak opis świata w którym historia się rozgrywa.
Nie powinienem się chyba rozpisywać o tym, co Autor miał na myśli. Po prostu Twoja interpretacja jest świetna
DziękiGloinnen pisze:Według mnie jeden z lepszych Twoich wierszy.
Pozdrawiam
NP
Mieszkam w wysokiej wieży ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
- anastazja
- Posty: 6176
- Rejestracja: 02 lis 2011, 16:37
- Lokalizacja: Bieszczady
- Płeć:
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Kiedyś w młodości czytałam Mastertona...nigdy więcej! NIe pamietam tytułu, wiem, ze przybijał ofiary do ściany brrrrrrr 
Dodano -- 30 lis 2011, 15:31 --
Kiedyś w młodości czytałam Mastertona...nigdy więcej! Nie pamiętam tytułu, wiem, że przybijał ofiary do ściany brrrrrrr
Dodano -- 30 lis 2011, 15:31 --
Kiedyś w młodości czytałam Mastertona...nigdy więcej! Nie pamiętam tytułu, wiem, że przybijał ofiary do ściany brrrrrrr
A ludzie tłoczą się wokół poety i mówią mu: zaśpiewaj znowu, a to znaczy: niech nowe cierpienia umęczą twą duszę."
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
(S. Kierkegaard, "Albo,albo"
-
NathirPasza
- Posty: 803
- Rejestracja: 30 paź 2011, 17:05
- Lokalizacja: Piwnica
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
To bardzo spodobałoby Ci się "Miasto Trumien" Braunbecka
Wydaje mi się, że żeby opisać wielkie okrucieństwo trzeba się wykazać równie wielką wyobraźnią.
Zygmunt Kałużyński pisał o "American Psycho" Ellisa: "To są szczyty twórczej wolności intelektualnej". Pisał tak mimo a może właśnie dlatego, że w powieści opisane są poczynania masowego mordercy, kanibala, i sadysty. I ja się z tym zdaniem zgadzam.

NP
Wydaje mi się, że żeby opisać wielkie okrucieństwo trzeba się wykazać równie wielką wyobraźnią.
Zygmunt Kałużyński pisał o "American Psycho" Ellisa: "To są szczyty twórczej wolności intelektualnej". Pisał tak mimo a może właśnie dlatego, że w powieści opisane są poczynania masowego mordercy, kanibala, i sadysty. I ja się z tym zdaniem zgadzam.
NP
Mieszkam w wysokiej wieży ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
Nie walczę już z nikim nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży dzisiaj jestem mały
Sztywny Pal Azji - Wieża radości, wieża samotności
-
meduza
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
czy ludzie nie macie samokrytkyi , by pisać takie beznadzieje
- Gloinnen
- Administrator
- Posty: 12091
- Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
- Lokalizacja: Lothlórien
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
Meduzo, może jednak jakieś rzeczowe uzasadnienie?meduza pisze:czy ludzie nie macie samokrytkyi , by pisać takie beznadzieje
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą
/B. Zadura
_________________
E-mail:
glo@osme-pietro.pl
-
meduza
Re: Polowanie na bezdechu (zdjęcie zbroi)
o co ci gloinnen chodzi! sposób komentowania jest moją prywatną sprawą i nic ci do tego , nawet jeśli jestes administratorem , bo nie łamię żadnego z punktów regulaminy!!!Gloinnen pisze:Meduzo, może jednak jakieś rzeczowe uzasadnienie?meduza pisze:czy ludzie nie macie samokrytkyi , by pisać takie beznadzieje
jeżeli łączą cię jakieś bliższe stosunki z autorem i dlatego wymaga twojej szczególnej ochrony, to napisz to w regulaminie, a wtedy ja będę to ... omijał z daleka
m